Haaland w elitarnym gronie. Dołączył do reprezentantów Polski

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

06 lipca 2026, 09:28 • 3 min czytania 2

Reklama
Haaland w elitarnym gronie. Dołączył do reprezentantów Polski

Po meczu z Brazylią Erling Haaland dołączył do Lionela Messiego i Kyliana Mbappe, którzy dotąd we dwóch przodowali w klasyfikacji strzelców tego mundialu. Dublet przeciwko Canarinhos pozwolił snajperowi Manchesteru City wejść do kilku elitarnych gron. W dwóch z nich znajdują się zawodnicy, którzy na mistrzostwach świata reprezentowali Polskę.

Reklama

Haaland dołączył do elitarnego grona

Pierwszy raz w historii mistrzostw świata mamy sytuację, gdy w jednej edycji trzech zawodników strzeliło siedem goli. W meczu z Republiką Zielonego Przylądka swój najlepszy dorobek strzelecki – z 2022 roku – wyrównał Leo Messi. Dzień później ponownie ponownie doskoczył do niego Kylian Mbappe, a teraz do tego duetu dołączył Erling Haaland. Norweg został pierwszym piłkarzem od 1970 roku, który po pierwszych czterech występach na mundialu w karierze ma na koncie siedem lub bramek. Poprzednim, który tego dokonał, był Gerd Mueller (osiem goli).

Nie było to jedyne osiągnięcie Niemca, którym Haaland po meczu z Brazylią również może się pochwalić. Jak informuje Opta, snajperowi Manchesteru City także udało się w jednej edycji mistrzostw świata strzelić cztery zwycięskie gole. W jednej edycji sztuki tej dokonało jeszcze dwóch zawodników – Salvatore Schillaci w 1990 roku i Grzegorz Lato w 1974 roku. Obaj na tych mundialach zdobyli po pięć bramek na wagę zwycięstwa. Dla Haalanda znalezienie się w tym gronie to dobry prognostyk, ponieważ pozostali trzej zostali królami strzelców tamtych MŚ.

Reklama

Powtórzył wyczyn innego Polaka

Haaland powtórzył też jeszcze jedno osiągnięcie Muellera z 1970 roku. Strzelił bowiem gola we wszystkich pierwszych czterech występach na mundialu w karierze. Niemiec został wtedy dziesiątym zawodnikiem, któremu coś takiego się udało. W międzyczasie wyczyn ten powtórzyło tylko dwóch graczy – Christian Vieri w 1998 i James Rodriguez w 2014 roku. Nikt spoza Europy i Ameryki Płd. nie osiągnął takiego wyniku.

A propos mundialu 2014, to wtedy po raz ostatni – do wczoraj – zdarzyło się, aby ktoś zapakował Brazylii dublet w fazie pucharowej mistrzostw świata. Haaland zrobił to jako ósmy w historii. Co ciekawe, wszyscy, którzy tego dokonali, to zawodnicy ze Starego Kontynentu. Jest w tym gronie jeden człowiek, który na dublecie się nie zatrzymał. Ernest Wilimowski w 1/8 finału mundialu 1938 zdobył z Brazylią cztery bramki.

Reklama

Siedem bramek Haaland zdobył z zaledwie osiemnastu strzałów. Opta zauważa, że to najlepsza konwersja strzałów wśród piłkarzy, którzy na jednym mundialu oddali ich przynajmniej piętnaście, od 1986 roku. Wtedy Gary Lineker po oddaniu piętnastu uderzeń zdobył sześć bramek (z czego trzy w fazie grupowej z Polską). Konwersja strzałów Anglika wynosiła zatem 40%, u Norwega jest o zaledwie jeden procent mniejsza.

Reklama

Pierwszy w swojej historii ćwierćfinał mistrzostw świata Norwegowie rozegrają 11 lipca. O godzinie 23:00 czasu polskiego zmierzą się w Miami z Anglią. Będzie to pierwsze spotkanie tych reprezentacji od dwunastu lat, a pierwsze starcie o stawkę od eliminacji mundialu 1994. W przypadku pokonania znajomych z Premier League Haaland w półfinale stanie naprzeciw Argentyńczyków, Egipcjan, Szwajcarów lub Kolumbijczyków.

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama