Ekspert: „Meksyk jest przeciętny. Każdy angielski piłkarz jest lepszy”

Jakub Radomski

05 lipca 2026, 14:17 • 2 min czytania 4

Reklama
Ekspert: „Meksyk jest przeciętny. Każdy angielski piłkarz jest lepszy”

Choć Meksyk wygrał na tym mundialu wszystkie cztery dotychczasowe mecze i nawet nie stracił w nich gola (bilans bramkowy 8:0), Brad Friedel, były amerykański bramkarz, przekonywał kilka dni temu w programie Gary’ego Linekera „The Rest is Football”, że zespół Javiera Aguirre tak naprawdę jest bardzo przeciętny. Jego słowa wywołały złość Meksykanów. Dziś, w odcinku poprzedzającym mecz Meksyk – Anglia, Friedel nie wycofał się ze swoich słów. Dodał nawet więcej. 

Reklama

Spotkanie Meksyk – Anglia na Estadio Azteca zapowiada się fascynująco, nie tylko ze względów czysto piłkarskich. Anglicy obawiają się tego meczu, głównie ze względu na wysokość, na której przyjdzie ich drużynie rywalizować (ok. 2240 m n. p. m.). O tym, z czym wiąże się granie w takich warunkach i co mogą zrobić zawodnicy Thomasa Tuchela, pisaliśmy w tym tekście.  

Friedel w dzisiejszym odcinku „The Rest is Football” bardziej skupił się na elementach czysto piłkarskich.

Brad Friedel: Meksyk naprawdę jest przeciętny. Anglia na każdej pozycji ma lepszego zawodnika

Ja nie stwierdziłem, że Meksyk jest słaby. Powiedziałem, że są przeciętni i tak właśnie uważam. Weź sobie obie drużyny: w bramce masz Pickforda i Rangela. Kogo wolisz? Oczywiście, że Pickforda. Teraz środek obrony: w Meksyku są Cesar Montes i Johan Vasquez. Anglia jest lepsza. Na środku pomocy mogą wystąpić Erik Lira i Luis Romo. Zgodzimy się chyba wszyscy, że Anglicy mają dużo lepszych zawodników na tej pozycji. Każdy wolałby mieć do dyspozycji Declana Rice’a i Elliota Andersona. Atak? Harry Kane to zdecydowanie wyższy poziom niż Raul Jimenez – wymieniał Friedel.

Friedel, który reprezentował USA w latach 1992-2005, przyznał jednak, że sporym atutem Meksyku jest Julian Quinones, który na mundialu zdobył już trzy bramki.

Reklama

Ma szybkość, nie jest łatwo go zatrzymać, ale oni na ławce mają dwóch gości, którzy dopiero kilka miesięcy temu odeszli z MLS: Briana Gutierreza i Obeda Vargasa. Ten drugi będzie bardzo dobrym zawodnikiem, ale jeszcze nim nie jest. Anglia tak naprawdę bardziej mierzy się z różnymi elementami, niż z jedenastką Meksyku. Musi czekać na lotnisku, będą pewnie historie z alarmem w hotelu, było zamieszanie z potencjalną zmianą godziny rozpoczęcia spotkania. Najtrudniejszym wyzwaniem będzie wysokość. Meksyk ruszy na Anglię w pierwszych 15, 20 minutach. Zawodnicy Tuchela muszą za wszelką cenę utrzymać wynik 0:0 do przerwy na nawodnienie, ewentualnie sami strzelić szybko bramkę. Jeżeli tak się stanie, to jestem przekonany, że wygrają, bo później decydująca okaże się ich większa jakość piłkarska – ocenił Friedel.

Fot. Newspix.pl 

4 komentarze
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama