Grupa B 3. Kolejka

Kerim Alajbegovic 29"
Mahmud Abunada 34"
Ermin Mahmic 80"
Hassan Al Haidos 42"

Bośniacy wykonali zadanie. A Katar jak zwykle…

Marcin Ziółkowski

24 czerwca 2026, 23:23 • 5 min czytania 6

Reklama
Bośniacy wykonali zadanie. A Katar jak zwykle…

Bośnia i Hercegowina, choć nie bez perturbacji, pokonała Katar 3:1 i praktycznie zapewniła sobie występ w fazie pucharowej MŚ. Cztery punkty mogą w tym bardzo pomóc. Tak jak w Brazylii, w pokonanym polu została drużyna z Azji. Zespół Julena Lopeteguiego jako pierwszy przyjął na siebie dwucyfrową liczbę bramek w turnieju. Zdecydowanym wygranym tego meczu jest Kerim Alajbegović, który dodał trochę jakości do widowiska.

Reklama

Okoliczności meczu

Na pierwszy ogień w trzeciej mundialowej kolejce poszła grupa B. Bośniacy oraz Katarczycy to najgorsze drużyny tego zestawienia po 180 minutach rywalizacji. Pobyt Azjatów na turnieju w północno-amerykańskim wydaniu to było wręcz… nieporozumienie. Okazje o wadze blisko 8 xG dla ich rywali (!), siedem straconych bramek i przyjęte blisko 60 strzałów to zdecydowanie nie jest powód do dumy. Z Kanadą przez ponad pół godziny grali w dziewięciu i to po naprawdę chamskiej kosie.

Bośniacy chcąc powalczyć o wejście do fazy pucharowej z trzeciego miejsca musieli zrobić sobie udany trening strzelecki, a podpatrując Kanadyjczyków w 2. kolejce mogli się sporo nauczyć. Ostatni kwadrans ze Szwajcarią znacząco przykrył ich świetny występ w defensywie na tym turnieju. Z Katarem musieli sobie radzić bez Tarika Muharemovicia, który z Helwetami otrzymał asa kier.

Reklama

Bośnia poczuła się zbyt pewnie. Pod koniec przygasła i było groźnie

Spotkanie rozpoczęło się tak, jak można było się tego spodziewać. Bośniacy ruszyli do ataków, chcieli napukać goli. Problem w tym, że poza strzałami z dystansu Demirovicia i Sunjicia brakowało konkretów. Dobrze w środku pola radził sobie Ivan Basić, który sam był blisko jednego z najładniejszych goli na mistrzostwach. Co ciekawe, wszystkie groźne próby Bośniaków były z lewej nogi i z dystansu. Katar się gubił, miał elementarne problemy, jak choćby wymiana kilku podań.

Kilka minut po przerwie na (reklamy) nawodnienie, Ivan Basić podał daleko od bramki Abunady do Kerima Alajbegovicia. Nastolatek z Salzburga zszedł na prawą nogę, zwiódł zza polem karnym trzech, może czterech zawodników i huknął nie do obrony, ku zaskoczeniu obrońców drużyny Lopeteguiego. Katar w tej akcji zrobił dokładnie to, co umie najlepiej na tych MŚ – statystował.

Reklama

Minęło pięć minut, a Azjaci wpadli w jeszcze większe kłopoty. Kolasinac zrobił daleki przerzut na drugą stronę boiska, Dżeko w polu karnym wrzucił piłkę w stronę Demirovicia, ale niefortunnie odbił ją Sultan Al Brake. Katar taką dziadowską defensywą pracował na dwucyfrówkę straconych goli w tym turnieju.

Bośniacka La Zabawa trwała w najlepsze. Edin Dżeko urwał się w kole środkowym swoim rywalom, którzy byli przekonani o ofsajdzie. Napastnik Schalke jednak wkleił się idealnie w linię, oddał strzał w ostatniej chwili i trafił w słupek.

Reklama

Mogło to być bardzo kosztowne pudło. Dlaczego? Bo pod koniec pierwszej części meczu Katar się co nieco rozkręcił. Po wrzutce z prawej strony w pole karne w okolice jedenastego metra, obrońcy nie wzięli tego zagrania na poważnie. I to był błąd, bo Edmilson Junior wykorzystał sytuację i bierność choćby Nikoli Katicia. Ogólnie można mieć wrażenie, że Bośniacy  jednek akcji walnęli ze trzy-cztery babole jeden po drugim.

No to czujny był Hassan Al Haydos i tym samym 35-latek został pierwszym Katarczykiem od grudnia 2025, który strzelił gola dla reprezentacji narodowej (pierwszy gol na turnieju to samobój).

Reklama

Było o krok od wielkiej sensacji. Po najlepszej akcji Kataru w tym turnieju, Akram Afif dograł na wolne pole do wychodzącego Pedro Miguela, a 35-latek z Al-Sadd trafił w słupek. Alajbegović truchtał niczym Płacheta w meczu ze Szwedami. Katar, który jeszcze kilkanaście minut wcześniej błagał o niski wymiar kary, mógł mieć wynik 2:2.

Katar nie wykorzystał dobrego momentum sprzed przerwy. Skończyło się jak zwykle

Na dobrą okazję w drugiej części gry trzeba było chwilę poczekać. Z koła środkowego świetne podanie do Demirovicia posłał Radeljić. Napastnik Stuttgartu zauważył Edina Dżeko i zgrał mu piłkę głową, ale ten nie dobiegł w porę do podania. Brakowało legendarnej dziewiątce jakości w tym meczu. Przecież w tej sytuacji z słupkiem też śmiało mógł dograć koledze do pustaka.

Nie działo się zbyt wiele po przerwie. Pecha miał Hassan Al Haydos, który doznał kontuzji i został zmuszony do zejścia z boiska. Bośniacy długo czekali na swoją szansę, a Sergej Barbarez po godzinie meczu dał odpocząć Dżeko. Ten był wściekły z tego powodu.

Tempo spotkania zdecydowanie spadło, tak jak i jakość gry po stronie piłkarzy z Bałkanów. Dopiero w 80. minucie Esmir Bajraktarević spróbował tak jak i koledzy, z dystansu. Abunada to jeszcze obronił. Po rzucie rożnym jednak się nie popisał. W zamieszaniu podbramkowym i akcji dwóch zmienników, Ermin Mahmić po zgraniu Hadzikadunicia trafił po rękach bramkarza. Złoty zmiennik. Piłkarz Slovana Liberec ma już dwa gole na MŚ.

Reklama

Świetną okazję zmarnował rekordzista katarski pod względem liczby goli – Almoez Ali. Wreszcie dostał szansę na tym turnieju. Zamiast pazernie poszukać bramki, próbował rozegrać do kolegi, ale nadział się na jednego z obrońców. I tym oto sposobem Katar zakończył swój udział w mundialu. Do zapamiętania fartowny punkt ze Szwajcarią i dobry moment drugiej połowy z Bośnią.

Gracze z Bałkanów bardzo radośnie celebrowali wygraną i z dużym prawdopodobieństwem – awans do fazy pucharowej.

Reklama

Bośnia i Hercegowina – Katar 3:1 (2:1)

  • 1:0 – Kerim Alajbegović – 28′
  • 2:0 – Sultan Al Brake – 34′ (samobójcza)
  • 2:1 – Hassan Al Haydos – 42′
  • 3:1 – Ermin Mahmić – 80′

Ocena atrakcyjności meczu: 3,5/6

4
Vasilj
6
Kolasinac
5
Radeljic
4
Katic
4
Malic
7 +
Alajbegovic
1
6
Basic
1
5
Sunjic
4
Bajraktarevic
4
Dzeko
3
Demirovic
Jesus Valenzuela 4

Zmiany:

icon-swap
Benjamin Tahirovic
6
Ivan Sunjic
icon-swap
Amar Memic
5
Arjan Malic
icon-swap
Dennis Hadzikadunic
5
Nikola Katic
1
icon-swap
Ermin Mahmic
6
Edin Dzeko
1
icon-swap
Dzenis Burnic
Kerim Alajbegovic

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

6 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
środa, 24 czerwca 2026 21:00
Sędzia:
Jesus Valenzuela

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Piękny gol Bośniaka na mundialu! Jeden z najmłodszych w historii [WIDEO]

Mikołaj Duda
0
Piękny gol Bośniaka na mundialu! Jeden z najmłodszych w historii [WIDEO]

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Piękny gol Bośniaka na mundialu! Jeden z najmłodszych w historii [WIDEO]

Mikołaj Duda
0
Piękny gol Bośniaka na mundialu! Jeden z najmłodszych w historii [WIDEO]