Barcelono, patrz i płacz. Koszmarny Gordon, angielska kaszana

Maciej Piętak

24 czerwca 2026, 00:09 • 3 min czytania 3

Reklama
Barcelono, patrz i płacz. Koszmarny Gordon, angielska kaszana

„Zaufajcie mi. Będzie duża rozrywka na boisku”. Tak mówił na konferencji przedmeczowej Carlos Queiroz. Szkoleniowiec Ghany perfidnie nas jednak oszukał. Jego reprezentacja nie była ani trochę zainteresowana grą w piłkę. To w połączeniu z bezproduktywnymi Anglikami dało nam katastrofalne widowisko.

Reklama

Gdzie się podziała Anglia z meczu z Chorwacją?

Wtorkowy mecz z Ghaną to pokaz bezsilności i zbyt statycznej gry Anglików. Niewidoczny był Kane, mizernie wyglądał Bellingham, a Madueke i Gordon nie wygrywali pojedynków na skrzydłach. Szczególnie słabo zagrał nowy nabytek FC Barcelony, który nie dawał nic z przodu, a i z tyłu zawalił, kiedy to zgubił krycie Senayi w drugiej połowie. Na szczęście dla Anglików prawego obrońcę Ghany skutecznie zablokował Djed Spence.

Na tym ofensywne wypady afrykańskiej ekipy na dłuższy czas się skończyły. Ghana skupiła się wyłącznie na obronie dostępu do własnej bramki. Szczególnie było to widoczne w pierwszych trzydziestu minutach. Strzały celne? Zero. Strzały? Zero. Liczba podań? Średnio mniej niż jedno na minutę. Podopieczni Queiroza wyszli na to spotkanie z jednym zadaniem: doprowadzić rywala do frustracji. I to się udało.

Anglicy mieli olbrzymie problemy ze stworzeniem jakiejkolwiek godnej odnotowania sytuacji. Pierwszą połowę zakończyli, oddając zaledwie sześć strzałów. Wszystkie oczywiście niecelne.

W drugiej części meczu Asare w końcu został zatrudniony, ale i tak było to wyjątkowo spokojne amerykańskie popołudnie dla ghańskiego golkipera. Duża w tym zasługa Mensaha i Senayi, którzy wygrywali pojedynki na bokach, oraz górującego w powietrzu stopera Opoku. Z bólem serca trzeba także pochwalić Parteya, który zanotował kilka ważnych interwencji w okolicach własnej szesnastki.

Reklama

Ghana o krok od zwycięstwa… Anglia w sumie też

Tuchel widział, że jego podopieczni grają totalną kaszanę. Próbował zmieniać – wpuścił Sakę, Eze, Rashforda, Rogersa… i na nic się to zdało. Ba, to Ghana była bliżej bramki, kiedy to po błędzie Eze zawodnicy Queiroza ruszyli do kontry jak do pożaru. Oko w oko z Pickfordem stanął Adu. Starał się go powstrzymać Konsa, ale upadając, Ghańczyk oddał strzał, po którym piłka leciała w światło bramki. Zablokował go jednak… Semenyo.

Angielscy skrzydłowi grali słabo, ale równie mizernie prezentowali się Semenyo oraz Williams. Taki to był mecz, że nikt z ofensywnych graczy obu drużyn nie zasłużył nawet na notę wyjściową.

Na tym relacja mogłaby się zakończyć, jednak słowa te pisaliśmy w 85. minucie. Wtedy Anglia się rozkręciła – najpierw Saka sprawdził Asare, a chwilę później w poprzeczkę trafił O’Reilly, natomiast Kane wystrzelił dobitkę w kosmos. W doliczonym czasie swój świetny występ golem mógł zwieńczyć Guehi, ale piłkę po jego strzale wybito z linii bramkowej.

Reklama

Barcelono, w co się wpakowałaś…

80 milionów euro. Tyle zapłaciła Duma Katalonii za Anthony’ego Gordona, który na mistrzostwach świata prezentuje się koszmarnie. Mało wygranych pojedynków, mało dynamiki, sporo prostych błędów… nie broni się wystawianie go od pierwszej minuty – niezależnie od jego zdolności do pressingu itd.

I tak można byłoby narzekać na każdego ofensywnego angielskiego piłkarza praktycznie do samej końcówki, kiedy to podopieczni Tuchela zaczęli grać bardziej bezpośrednio, zamiast wymieniać bezproduktywnie kilkadziesiąt podań wszerz boiska. Podczas oglądania starcia z Ghaną mogły się przypomnieć najgorsze występy Anglików na wielkich turniejach za kadencji Garetha Southgate’a.

No i brawa dla Ghańczyków. Drugie czyste konto, cztery punkty po dwóch meczach, a wszystko to z trzema celnymi strzałami. Gratulacje.

Reklama

Choć oczy bolą.

Ocena atrakcyjności meczu: 1,5/6

5
Pickford
7
Spence
7
Guehi
6
Konsa
6
James
5
Rice
yellow-card
6
Anderson
2 -
Gordon
3
Bellingham
3
Madueke
2
Kane
Said Martinez 4

Zmiany:

icon-swap
Bukayo Saka
6
Anthony Gordon
icon-swap
Nico O'Reilly
5
Djed Spence
icon-swap
Eberechi Eze
4
Elliot Anderson
icon-swap
Morgan Rogers
4
Jude Bellingham
icon-swap
Marcus Rashford
Noni Madueke

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala

Mikołaj Duda
0
Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala
Ekstraklasa

Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie

Jan Broda
3
Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie

Mundial 2026

Reklama