Analityk: Brazylia wygra mundial. Tłumaczy, dlaczego

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

12 czerwca 2026, 11:37 • 2 min czytania 8

Reklama
Analityk: Brazylia wygra mundial. Tłumaczy, dlaczego

Według rankingu ELO głównymi kandydatami do wygrania mundialu są Hiszpania i Argentyna. Brazylii na końcowy triumf daje się jedynie 5 procent szans, tymczasem to na nią stawia ceniony piłkarski analityk. Marek Marciniak, który współpracował z reprezentacjami Belgii, Szwecji, a także olimpijską kadrą Brazylii, w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” tłumaczy, dlaczego widzi to właśnie w ten sposób. 

Reklama

Brazylijczycy ostatni raz sięgnęli po mistrzostwo świata w 2002 roku. Czekają więc aż 24 lata. W Katarze niespodziewanie przegrali w ćwierćfinale w rzutach karnych z Chorwacją, a gwiazda drużyny, Vinicius Junior, mówił w poświęconym mu filmie dokumentalnym, że to jak dotąd jego największa porażka w karierze. Teraz zrobi wszystko, by dać Brazylii tytuł. Zespół prowadzi Carlo Ancelotti, jeden z najlepszych trenerów świata, który świetnie zna Viniciusa ze wspólnej pracy w Realu Madryt. 

Marek Marciniak, analityk piłkarski: To Brazylia wygra tegoroczny mundial

Moim zdaniem wygra Brazylia. Głód zwycięstwa jest u niej największy, ma też niesamowitą siłę ataku (…) Jest Vinicius, Raphinha, Endrick, który miał dobry czas w Lyonie, nastoletni skrzydłowy Rayan z Bournemouth, Matheus Cunha, którego znam bardzo dobrze. Zaskoczyć może Igor Thiago, który przypomina mi Didiera Drogbę. To bardzo agresywny napastnik, który jako joker może być bardzo pożyteczny dla kadry Brazylii. Do tego ich środek pola jest bardzo dobrze zbilansowany – tłumaczy Marciniak.

Mówi też, dlaczego Ancelotti jako selekcjoner może okazać się idealnym wyborem.

Jego styl pracy jest wprost skrojony pod reprezentację Brazylii. Podkreśla, że daje zawodnikom swobodę w ofensywie, bo dobrzy piłkarze rozumieją, co mają robić, a wyposaża ich w bardzo dużo szczegółów o grze defensywnej, bo wielkie turnieje wygrywa się przecież defensywą. To połączenie brazylijskiej fantazji z włoską dyscypliną defensywną może się okazać mieszanką wybuchową – przekonuje w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Reklama

Fot. Newspix.pl 

8 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama