Zapewne jeszcze pamiętacie te czasy, gdy Polska znajdowała się w TOP 10 rankingu FIFA. No właśnie, tyle że to było blisko dekadę temu, a teraz jesteśmy coraz bliżej, by wypaść z czwartej dziesiątki. Ze zgrupowania na zgrupowanie systematycznie lecimy w dół i nie inaczej jest tym razem. Biało-Czerwoni właśnie zostali wyprzedzeni przez rywala z grupy Ligi Narodów.
Po krótce przypomnijmy, reprezentacja Polski podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania rozegrała cztery spotkania – wygrała z Rumunią, zremisowała u siebie z Bośnią i Hercegowiną, przegrała z tym samym rywalem na wyjeździe, a także uległa Szwecji. To nie mogło przynieść innego rezultatu niż kolejnego spadku w rankingu FIFA, który zresztą doskonale wpisał się w trend.
Kolejny spadek Polski w rankingu FIFA. Tendencja podtrzymana
Po najnowszej aktualizacji Polska przesunęła się na 37. lokatę, czyli spadła o jedno miejsce w porównaniu do stanu przed meczami Ligi Narodów. Biało-Czerwonych wyprzedziła Szwecja, która przeskoczyła trzy pozycje, po drodze mijając także Ukrainę i Rosję. No właśnie, Rosja. Ona również jest przed Polakami, mimo że od wielu lat nie rozegrała meczu o stawkę, a jej jedynymi występami są sparingi z ekipa pokroju Burkina Faso czy Trynidadu i Tobago.
Nasz spadek doskonale wpisał się w trend panujący od początku roku. Zaczęliśmy go na 34. lokacie w rankingu i po każdym zgrupowaniu spadamy o jedną niżej. To znaczy: po nieudanych barażach do mistrzostw świata znaleźliśmy się na 35. miejscu, po czerwcowych sparingach z Ukrainą i Nigerią na 36., z oczywistych względów w aktualizacji po mundialu nasza lokata nie uległa zmianie, a teraz po Lidze Narodów znów osunęliśmy się o jedno miejsce niżej.
Przy podtrzymaniu takiego trendu w okolicach jesieni przyszłego roku spadniemy do piątej dziesiątki. A dodajmy, że jeszcze w 2023 rok wchodziliśmy jako 22. siła na świecie. Ostatni raz niżej niż obecnie byliśmy… w listopadzie 2015 roku. Wtedy była to 38. pozycja.

Można się spodziewać, że kwestią najbliższych przerw reprezentacyjnych jest wyrównanie oraz przebicie tego niechlubnego wyniku. Polskę goni choćby świetnie radząca sobie ostatnio Grecja. Dobre wyniki notuje także Kongo, a stratę do praktycznie minimalnej zmniejszyli Węgrzy.
A co tam słychać u pozostałych rywali z naszej grupy Ligi Narodów? Największy zjazd zaliczyła oczywiście Rumunia, która obecnie zajmuje 58. miejsce, co jest dla niej spadkiem aż o sześć lokat w porównaniu do stanu sprzed początku Ligi Narodów. Jedną z reprezentacji, która wyprzedziła Rumunów jest właśnie Bośnia i Hercegowina. Ekipa Sergeja Barbareza zaliczyła awans o cztery lokaty i wskoczyła na 57. pozycję.
Na szczycie niezmiennie Hiszpania, a za nią Argentyna, Francja oraz Anglią. W najlepszej dziesiątce największy awans zaliczyła Portugalia. Wyprzedzając Maroko oraz Brazylię wskoczyła na piątą lokatę. Z ciekawostek – Niemcy spadli z 12. na 13. pozycję, dając się wyprzedzić Szwajcarom.
TOP 10 rankingu FIFA po najnowszej aktualizacji:
- Hiszpania
- Argentyna
- Francja
- Anglia
- Portugalia
- Brazylia
- Maroko
- Belgia
- Holandia
- Meksyk
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix