Na trzy kolejki przed końcem poznaliśmy pierwszego tegorocznego spadkowicza do Segunda Division. Z La Liga żegna się klub, który na ponowny pobyt w elicie czekał aż ćwierć wieku. Najbliższy mecz rozegra na Bernabeu, więc wydaje się, że spotkanie to będzie bardziej przypominać letni sparing niż starcie o stawkę.
Znamy pierwszego spadkowicza z La Liga
Wyjazdowa porażka Girony z Rayo Vallecano przedłużyłaby jeszcze w zespole Realu Oviedo nadzieję na utrzymanie. Na trzy kolejki przed końcem sezonu piłkarze ze stolicy Asturii mieliby dziewięć punktów straty do Girony, lecz lepszy bilans meczów bezpośrednich. Aż do 86. minuty scenariusz nie układał się po myśli Los Azules. Wtedy jednak wynik otworzył Brazylijczyk o polskich korzeniach – Alemao. Alexandre Zurawski, bo tak brzmi jego pełne nazwisko, jest ostatnio w świetnej formie, bowiem strzelił gola w czterech z ostatnich pięciu meczów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Tegoroczny finalista Ligi Konferencji prowadzenia jednak nie dowiózł. W ostatnich sekundach podstawowego czasu wyrównał Christian Stuani, który tuż przed golem Alemao pojawił się na placu gry. Legenda Girony przypieczętowała nieunikniony spadek Realu Oviedo, gdyż wynik 1:1 utrzymał się do końca. Dopiero drugi raz w historii Oviedo po roku żegna się z La Liga. Poprzednia taka sytuacja miała miejsce w sezonie 1975/76. Wcześniej w elicie Real spędzał średnio sześć sezonów, a później rozegrał w niej trzynaście sezonów z rzędu.
🚨Ya es oficial. El Real Oviedo certifica su descenso a Segunda División 🚨
Mucho ánimo a los oviedistas 😞 pic.twitter.com/fBb75Mfbae
— MARCA (@marca) May 11, 2026
Romantyczna historia Realu Oviedo
Na ponowny pobyt w Primera Division Los Azules czekali aż 24 lata. Już w sezonie 2023/24 byli bliscy pierwszego w XXI wieku awansu do La Liga. W półfinale baraży pokonali w dwumeczu Eibar, a do rewanżowego finału z Espanyolem przystępowali z zaliczką 1:0. W Barcelonie jednak przegrali 0:2, a obie bramki stracili w końcówce pierwszej połowy. Rok później to oni musieli odrabiać stratę 0:1. Takim wynikiem przegrali pierwszy finał w Mirandes, a w pewnym momencie rewanżowego starcia było 0:2. Ostatecznie wygrali to spotkanie 3:1.
Kontakt w dwumeczu z Mirandes złapali dzięki Santiemu Cazorli, który w 2023 roku po 20 latach wrócił do Oviedo. W sierpniu 2025 roku, osiem miesięcy po skończeniu 40-tki, zanotował pierwszy od pięciu lat występ w La Liga. Zagrał przeciwko Villarreal, który zresztą był jego poprzednim hiszpańskim klubem. Łącznie w tym sezonie na boisku pojawił się 25 razy, ale aż 21 razy wchodził z ławki. Zdążył w tym czasie zanotować jedną asystę (przeciwko Sociedad w lutym), a także obejrzeć bezpośrednią czerwoną kartkę. (przeciwko Mallorce w grudniu).
2- Real Oviedo’s Santi Cazorla has become the second oldest player to provide an assist in LaLiga (41y 70d against Real Sociedad today) in the 21st Century after Joaquín Sánchez in May 2023 v Rayo Vallecano (41y 298d). Veteran. pic.twitter.com/KFF29z6mV1
— OptaJose (@OptaJose) February 21, 2026
Wraz z końcem tego sezonu kontrakt Cazorli z Oviedo wygasa, ale ostatnie przedłużenie umowy miało miejsce podczas letniej przerwy, więc niewykluczone, że 41-latek zostanie w macierzystym klubie na kolejny rok. Real żegna się z La Liga jako drużyna z największą liczbą porażek (osiemnaście) i najmniejszą liczbą zwycięstw (sześć). Połowę z tych wygranych Los Azules odnieśli między 14 marca a 12 kwietnia. Są także najgorszą ofensywą ligi – w 35 meczach strzelili 26 goli. Przynajmniej nie są najgorszą defensywą, bo więcej bramek straciły Sevilla i Levante.
Z La Liga Oviedo pożegna się 17 maja, kiedy to do stolicy Asturii przyjedzie znajdujące się w strefie spadkowej Alaves. Trzy dni wcześniej beniaminek zagra na Bernabeu, a zmagania w tym sezonie zakończy wyjazdem na Mallorkę, która również walczy o uniknięcie spadku.
WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Były klub Grosickiego krok od Premier League! Wrócą słynne derby?
- Dembele piłkarzem roku we Francji. Kontrowersyjny wybór?
- Mourinho nie przegrał ligowego meczu. Ale Benfica zawodzi
fot. Newspix