Czternaście punktów przewagi i pewne mistrzostwo. Taką dominacją nad Realem Madryt Barcelona zakończyła tylko sześć z prawie stu sezonów ligi hiszpańskiej. W ostatnich czterdziestu latach tak mocno stłamsić największego rywala udało się jej tylko trzy razy – wyłącznie w erze Leo Messiego. Kibice Blaugrany mogą odczuwać wielką satysfakcję z tego, jak mocno ich klub uciekł Królewskim w ostatnim czasie.
Większą przewagę nad Realem Barcelona w lidze miała w ostatnich 40 latach tylko za Leo Messiego
Czterdzieści dwa sezony La Liga Barcelona kończyła nad Realem. 47 razy wyżej byli Królewscy, a pięciokrotnie obie drużyny kończyły sezon z taką samą liczbą punktów. Po wczorajszej wygranej Blaugrana ma już czternaście oczek przewagi, co na trzy kolejki przed końcem oznacza pewny tytuł mistrzowski.
Drużynie Hansiego Flicka pozostały mecze z Alaves, Betisem i Valencią, a ekipie Alvaro Arbeloi z Oviedo, Sevillą i Athletikiem. W teorii Katalończycy mają trudniejszy terminarz. Betis jest bliski gry w Lidze Mistrzów, Valencia ma szanse na grę w Lidze Konferencji, a dla Alaves liczy się każdy punkt w walce o utrzymanie. Dwaj rywale Realu także mają nadzieje na puchary, ale jest już praktycznie zdegradowane.
Mimo tego oba zespoły „powinny” zdobyć jeszcze siedem punktów do końca sezonu, co oznaczałoby utrzymanie czternastopunktowej przewagi. Z drugiej strony – obie wielkie firmy nie walczą już o nic. Czy zdołają się zmobilizować na ostatnie mecze? A warto to zrobić, bo do pobicia są historyczne rekordy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Gdzie te czasy dominacji Realu?
Największa przewaga jaką Real miał nad Barceloną na koniec sezonu ligi hiszpańskiej przekraczała dwadzieścia punktów. W sezonie 2002/03 wcale nie zaliczył jakiegoś fantastycznego wyniku. Galacticos (Casillas, Roberto Carlos, Figo, Zidane, Raul, Ronaldo) zremisowali aż dwanaście meczów i przegrali cztery, wygrywając ligę z 78 punktami.
Skompromitowała się za to Barcelona van Gaala i Anticia. Zdobyła aż o 22 punkty mniej od lidera i zajęła dopiero szóste miejsce. Co ciekawe, nie przegrała wtedy żadnego z meczów z Królewskimi. Większą przewagę Real miał tylko raz. W 1988 roku wyniosła ona aż 23 oczka, co jest tym większym osiągnięciem, że za wygraną przyznawano wtedy tylko dwa punkty. Trenerem odpowiedzialnym za ten sukces był Leo Beenhakker.
Ale dziś Real jest daleko od powtórzenia tego sukcesu. To Barcelona może osiągnąć jedną z największych przewag w historii.
Messi zmienia historię
W 2005 roku swój pierwszy seniorski kontrakt z klubem podpisał Leo Messi. Pomógł klubowi zdobyć mistrzostwo z dwunastoma punktami przewagi nad Realem. Była to największa przewaga Dumy Katalonii nad klubem z Madrytu od dwudziestu lat. Potem cudowny Argentyńczyk podbijał rekord do piętnastu punktów w 2013 roku, siedemnastu w 2018 roku i niebotycznych dziewiętnastu rok później. Była to najwyższa przewaga nad Realem w historii.
Podczas prawie stu lat istnienia ligi hiszpańskiej, Barca dominowała nad klubem ze stolicy wyprzedzając go o więcej niż czternaście punktów na koniec sezonu tylko trzy razy. Pierwszy raz miało to miejsce w 1948 roku, ale niewielka w tym zasługa Katalończyków. Po prostu – Real zaliczył najgorszy sezon w historii o dwa punkty unikając spadku. Był to rok przełomowy. Królewscy pierwszy raz zagrali w koszulkach z numerami na plecach. Santiago Bernabeu doprowadził też do inauguracji nowego obiektu.
Identyczną przewagę jak 26 lat wcześniej (szesnastu punktów) Barcelona zaliczyła w 1974 roku. Wtedy już zasługa była po stronie Katalończyków, a konkretnie sprowadzonego wówczas cudownego Johana Cruijffa. Real zajął dopiero ósme miejsce, bo przegrał tyle samo meczów, co wygrał.
Ostatnia taka dominacja bez Messiego to 1985 rok, gdy Barcelona Terry’ego Venablesa wyprzedziła Madrytczyków o siedemnaście punktów.
Od tego czasu do dziś wyprzedziła Real o co najmniej czternaście punktów tylko trzy razy – wyłącznie w erze Leo Messiego!
Warto walczyć do końca sezonu
Patrząc na terminarz, możliwe jest utrzymanie tej przewagi i zaliczenie jednej z sześciu największych dominacji w historii. Gdyby udało się ją podbić do siedemnastu oczek, będziemy mieli drugi najlepszy wynik w starciu barcelońsko-madryckim. Trudne do osiągnięcia dziewiętnaście punktów będzie wyrównaniem rekordu wszech czasów.
Jest jeszcze jeden rekord do pobicia. Dotąd mówiliśmy tylko o przewadze Barcy nad Realem. Wiele razy jednak zajmował on niższe miejsce. Katalończycy mieli wtedy olbrzymią przewagę nad Królewskimi, ale znacznie mniejszą nad ówczesnym wicemistrzem. Teraz będzie inaczej. Rekordowa przewaga lidera nad wiceliderem wyniosła na zakończenie sezonu piętnaście punktów. Miało to miejsce we wspomnianym już roku 2013. Duma Katalonii jest blisko tego wyniku. Trzeba tylko do końca sezonu zdobyć o punkt więcej od Realu.
CZYTAJ WIĘCEJ O LA LIGA NA WESZŁO:
- Gracz Barcelony zdobył pierwsze mistrzostwo Hiszpanii i napisał historię
- Gavi: Powiedziałem Viniciusowi, żeby się zamknął
- Lewandowski o przyszłości: Posłucham ofert i zdecyduję
- Drugi tytuł Szczęsnego w Barcelonie. „Wspieram, nie rywalizuję”
- Barcelona mistrzem Hiszpanii. Lewandowski dołączył do elitarnej grupy!
Fot. Newspix.pl