Po raz czwarty w swojej historii reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej zagra na mistrzostwach świata. Iworyjczycy będą musieli radzić sobie bez wsparcia rodaków podróżujących z ojczyzny. Amerykańskie władze odmówiły wjazdu fanom, po raz kolejny niszcząc czyjeś marzenia.
Iworyjczycy nie wjadą do Stanów Zjednoczonych
Decyzja o zakazie wjazdu dla fanów z Wybrzeża Kości Słoniowej zapadła na kilka dni przed pierwszym meczem reprezentacji na mundialu. Julien Kouadio Adonis potwierdził to w czwartek, 11 czerwca. Prezydent Narodowego Komitetu Kibiców „Słoni” przekazał, że kibice zostali zmuszeni do odwołania wyjazdu, ponieważ amerykański rząd nie życzy sobie na swoim terytorium fanów z wybranych państw, w tym właśnie z Wybrzeża Kości Słoniowej.
– To nas bardzo boli, ponieważ uniemożliwia to wypełnienie naszego świętego obowiązku, jakim jest wspieranie naszej drużyny. Chcieliśmy zaprezentować naszą kulturę i nasze umiejętności kibicowania na trybunach. To forma segregacji, choć nikt tego jasno nie przyzna, ale dowody są oczywiste. Żaden europejski kraj nie spotkał się z takimi ograniczeniami. Dlaczego Afryka? – powiedział Adonis.
Z wpuszczeniem samych przedstawicieli Komitetu Kibiców był problem. Ostatecznie amerykańskie władze wpuściły zaledwie dziesiątkę takich osób. Mają nie kibicować swojej kadrze, a kontrolować zachowanie grupy około tysiąca sympatyków WKS, którzy na co dzień mieszkają w Stanach.
Sam Adonis jednak lekko przesadził, mówiąc, że żaden europejski kraj nie miał takich problemów. Z trudnościami zmagali się także choćby Szkoci. Zakazu wjazdu doświadczyli z kolei również kibice z Haiti, Senegalu oraz Iranu.
„Niektórym odmówiono wjazdu i stało się tak z dobrego powodu”
Restrykcje dotknęły jednak nie tylko sympatyków drużyn biorących udział w turnieju. Z granicy zawrócono również jednego z najlepszych afrykańskich sędziów, Somalijczyka Omara Artana. Mimo ważnej wizy nie pozwolono mu na wjazd do Stanów Zjednoczonych. Zatrzymano go po dodatkowych kontrolach, rzekomo z powodu powiązań z organizacjami terrorystycznymi.
– Niektórym odmówiono wjazdu i stało się tak z dobrego powodu. Są ludzie, którzy twierdzą, że są np. trenerami, a mogą nimi nie być. Staramy się zachować równowagę i upewnić się, że żadni źli ludzie, którzy próbują przedostać się do kraju pod przykrywką mistrzostw świata, nie wjadą do Stanów Zjednoczonych – powiedział kierujący zespołem ds. organizacji mundialu z ramienia Białego Domu Andrew Giuliani.
Była też dość niezręczna sytuacja, kiedy to psy tropiące przeszukiwały piłkarzy z Uzbekistanu, w tym chociażby Chusanowa, który jest przecież cenionym obrońcą Manchesteru City.
Iworyjczycy prowadzeni przez Emerse’a Fae (tego, który jako strażak został mistrzem Afryki) rozegrają dwa z trzech grupowych meczów mundialu w USA. Zmierzą się w Filadelfii z Ekwadorem 15 czerwca oraz z Curacao 10 dni później. Dokładnie między tymi spotkaniami czeka ich starcie z Niemcami w kanadyjskim Toronto.
WKS może zaskoczyć. Ma kilku ciekawych i znanych piłkarzy. To rozchwytywani Diomande – Yan z RB Lipsk i stoper Ousmane ze Sportingu, Guela Doue (brat Desire), doświadczeni Seko Fofana i Franck Kessie, Amad Diallo, Simon Adingra, środkowy pomocnik Ibrahima Sangare z Nottingham Forest. Afrykanie potrafili w świeżym sparingu pokonać Francję 2:1.
Mistrzostwa świata rozpoczynają się w czwartek, 11 czerwca. W meczu otwarcia reprezentacja Meksyku zmierzy się z Republiką Południowej Afryki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix