Zimny prysznic Francji! Brat Doue pogrążył jego kadrę

Wojciech Górski

04 czerwca 2026, 23:37 • 4 min czytania 0

Reklama
Zimny prysznic Francji! Brat Doue pogrążył jego kadrę

Reprezentacja Francji po raz ostatni przegrała niemal dokładnie rok temu – 5 czerwca 2025 roku uległa 4:5 Hiszpanii w szalonym półfinale Ligi Narodów. Przed mistrzostwami świata zimny prysznic urządzili im piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej, pokonując faworyta do tytułu 2:1. Bohaterem spotkania, dzięki bramce i asyście dla Iworyjczyków został Guela Doue, brat Desire Doue, który cały mecz oglądał z ławki rezerwowych.

Reklama

Kylian Mbappe, Michael Olise i Rayan Cherki od pierwszej minuty. Ousmane Dembele, Desire Doue i Bradley Barcola na ławce. Bogactwo ofensywne reprezentacji Francji jest oszałamiające. Gdyby te tria grały w dwóch konkurencyjnych reprezentacjach – spokojnie mogłyby spotkać się w finale mundialu.

Didier Deschamps ma pewnie ból głowy jak pomieścić tych wszystkich genialnych piłkarzy w jedenastce i stworzyć z nich znakomicie grający zespół. Tylko, że dziś Francuzi przypominali bardziej zbiór indywidualistów, a nie drużynę piłkarską z prawdziwego zdarzenia.

Pary Trójkolorowym zabrakło zwłaszcza po przerwie, gdy z boiska zeszły już największe gwiazdy. Z kolei ambitnie grające Wybrzeże Kości Słoniowej pokazało, że na mundialu może odegrać ciekawą rolę.

Francja żegna Didiera Deschampsa

Francuski selekcjoner, który po mundialu i 14 latach pracy rozstanie się z kadrą, prowadził zespół w domowym spotkaniu po raz przedostatni. W poniedziałek jego drużyna zagra jeszcze z Irlandią Północną w Lille tuż przed wylotem do Stanów Zjednocznych.

Reklama

Deschamps żegnany był przez fanów Trójkolorowych niczym bohater – to w końcu on poprowadził zespół do mistrzostwa świata w 2018 roku i do finału cztery lata później. Niewykluczone, że wkrótce jako pierwszy selekcjoner zamelduje się w finale trzy razy z rzędu, bo jego drużyna jest głównym faworytem do końcowego triumfu.

Na stadionie w Nantes Deschamps był żegnany efektowną sektorówką. Kibice przynieśli ze sobą też tekturowe maski z podobizną selekcjonera.

Reklama

Popis Cherkiego dał gola Francuzom

Dziś Deschamps dał dziś odpocząć bohaterom Paris Saint-Germain. Z kolei Kylian Mbappe i Michael Olise dostali od niego tylko 45 minut i po przerwie duet zmienili Maghnes Aklouche i Jeane-Philippe Mateta. Zarówno Mbappe, jak i Olise sprawiali jednak wrażenie zdekoncentrowanych i bardziej skupionych na sztuczkach technicznych niż na poważnej rywalizacji.

Napastnik Realu Madryt świetną sytuację zmarnował już w pierwszych minutach spotkaniach, gdy z radaru kompletnie stracili go Iworyjczycy, ale on przyjął piłkę pod siebie i uderzył jakby od niechcenia.

Reklama

Na efektownej grze koncentrował się też Cherki, choć jemu z ofensywnego tria Trójkolorowych wychodziło dziś zdecydowanie najwięcej. A to efektownie podał do kolegi piętą, a to podrzucił sobie piłkę jak na podwórku, by dośrodkować. A tuż przed przerwą zdobył absolutnie fenomenalnego gola.

To wówczas Cherki dostał piłkę przed polem karnym i włączył tryb „czarodziej”. Najpierw minął Fofanę – jak to się mówi – na podstawce do piwa, podciągnął parę metrów w polu karnym i uderzył po dalszym rogu.

Wszyscy zyskali dowód, że kiedy któryś z francuskich magików wejdzie na swój najwyższy poziom, jest nie do zatrzymania.

Reklama

Brat Desire Doue pogrążył Francję

Tyle że bramkowa akcja Cherkiego była właściwie jedyną sytuacją, gdy indywidualny błysk poskutkował naprawdę groźną sytuacją. Po przerwie, gdy boisko opuścili Mbappe i Olise, szala przechyliła się na korzyść WKS.

Choć – musimy to jeszcze odnotować – w końcówce pierwszej połowy kuriozalną sytuację zaliczył Frank Kessie, który… pomylił sędziego z przeciwnikiem. I mało nie znokautował nie spodziewającego się niczego arbitra.

Reklama

Bohaterem Iworyjczyków okazał się Guela Doue, a więc… brat reprezentującego Francję Desire. 24-latek, choć także urodził się we Francji, wybrał grę dla Wybrzeża Kości Słoniowej i dziś przyczynił się do ogrania swojej drugiej ojczyzny. Desire obserwował to tylko z ławki rezerwowych.

Afrykański zespół do wyrównania doprowadził tuż po przerwie i to po naprawdę ładnej dla oka akcji. Guela Doue znalazł się tuż przed bramkarzem po wymianie kilku szybkich podań i bez większego problemu pokonał Mike’a Maignana.

Reklama

Zabójczy cios został wyprowadzony w końcówce. Sześć minut przed końcem z prawej strony dośrodkował Doue, a nabiegający na piłkę Amad Diallo uderzył mocno i poza zasięgiem francuskiego bramkarza. WKS sensacyjnie pokonał faworytów do mistrzowskiego tytułu 2:1.

Tym samym Iworyjczycy pokazali, że na mundialu mogą naprawdę namieszać. Byli nieustępliwi, konsekwentni w organizacji gry i świetnie przygotowani fizycznie. Mistrzostwa rozpoczną 15 czerwca od spotkania z Ekwadorem. Później zmierzą się jeszcze z Niemcami oraz Curacao.

Francja w fazie grupowej zagra z Senegalem, Irakiem oraz Norwegią.

Reklama

Francja – Wybrzeże Kości Słoniowej 1:2 (1:0)

  • 1:0 – Cherki 45’
  • 1:1 – G. Doue 53’
  • 1:2 – Diallo 84’
0 komentarzy
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama