Intensywny deadline day. Cztery transfery rywala Polaków z LE

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 września 2026, 10:18 • 3 min czytania 0

Reklama
Intensywny deadline day. Cztery transfery rywala Polaków z LE

Po historycznym wyniku na arenie międzynarodowej Crystal Palace straciło architekta ostatnich sukcesów, a potem dwie kluczowe postacie zespołu. Na finiszu okienka mogło stracić jeszcze dwóch ważnych zawodników, ale wygląda na to, że zostaną oni na Selhurst Park. Deadline day w południowym Londynie był intensywny. Rywal Lecha oraz Jagiellonii sprowadził aż czterech graczy, w tym brata świeżo upieczonego mistrza Anglii.

Reklama

Rewolucja w Crystal Palace

Crystal Palace straciło tego lata filar defensywy w postaci Maxence’a Lacroixa. Do tego na finiszu okienka śladem Olivera Glasnera poszedł Daniel Munoz. Kolumbijczyk również zamienił południowy Londyn na Nottingham.

Orły mogły jeszcze stracić tego lata Ismailę Sarra oraz Jeana-Philippa Matetę. W przypadku Sarra klubowi udało się nie dopuścić do transferu do Liverpoolu. Choć zainteresowane nim było także Galatasaray, a okienko w Turcji jeszcze trwa. Francuz natomiast poszedł do FIFA ws. jego umowy, którą Palace pod koniec 2024 roku przedłużyło do końca sezonu 2026/27. Unieważnienie jej nie należy jednak do zakresu kompetencji FIFA – orzekła federacja.

Reklama

Jeszcze przed odejściem Munoza triumfatorzy Ligi Konferencji sprowadzili na jego pozycję Oscara Minguezę i Anana Khalailiego. Mimo wysokiej porażki z Manchesterem City, ten drugi nie zaprezentował się źle. Jak podawała Opta, jako pierwszy od 11 lat w swoim debiucie w Premier League zaliczył 10 odbiorów. Poprzednim, który tego dokonał, był… N’Golo Kante. Dziurę na środku obrony załatał zaś Takehiro Tomiyasu, a po zerwaniu więzadeł krzyżowych przez Chadiego Riada w meczu otwarcia do Japończyka dokooptowano Axela Disasiego.

Intensywny deadline day

W ostatnim dniu okienka Palace wypożyczyło kolejnego środkowego obrońcę – Honesta Ahanora z Atalanty. 18-letni Włoch przyszłego lata definitywnie zamieni Bergamo na Londyn, ale nie na jego południową część, a zachodnią. Przeniesie się bowiem na Stamford Bridge. Na wypożyczenie do Palace trafił także prawy skrzydłowy, Dario Osorio, ale akurat Chilijczyk po zakończeniu sezonu zostanie na Selhurst Park. Nie został już teraz kupiony z Midtjylland z powodu przepisów dotyczących występujących w europejskich pucharach klubów.

Reklama

Chodzi o wprowadzony przez UEFA limit, który ogranicza wydatki pucharowiczów na pierwszą drużynę i sztab do maksymalnie 70% ich całkowitych przychodów. Wcześniej Palace na transfery przeznaczyło 35 milionów funtów. Rzeczony Khalaili kosztował 24, pozostałe 11 przeznaczono na 19-letniego skrzydłowego Real Salt Lake, Zaviera Gozo. W deadline day Orły przeprowadziły jeszcze jeden gotówkowy transfer. Za 17 baniek ściągnięto Quintena Timbera – brata Jurriena z Arsenalu. Ostatnie pół roku środkowy pomocnik spędził w Marsylii.

Powrót na stare śmieci

W ostatnich godzinach okienka na Selhurst Park zawitał jeszcze jeden zawodnik. Po roku na Selhurst Park wrócił Ben Chilwell. 29-latek Palace reprezentował już w drugiej części sezonu 2024/25. Do rywala zza miedzy wypożyczyła go Chelsea. Podczas jego pobytu w południowym Londynie Palace sięgnęło po pierwsze trofeum w swojej historii – FA Cup. Chilwell był jednak jedynie rezerwowym. Teraz także będzie pełnił tylko rolę zmiennika Tyricka Mitchella. Wraca, ponieważ na wypożyczenie do FC Koeln idzie Borna Sosa.

Reklama

Sprowadzeni w deadline day zawodnicy oznaczają, że Palace przeprowadziło tego lata jedenaście transferów przychodzących.

Do tego grona dochodzą jeszcze Dwight McNeil, którego wymieniono za Brennana Johnsona oraz wypożyczenie z opcją wykupu Evana Guessanda z Aston Villi. Palace wyciąga wnioski z zeszłego sezonu, kiedy to przy natłoku meczów zaczęły pojawiać się kontuzje, w efekcie czego Oliver Glasner „nie miał broni”. Ligę Konferencji wygrał, dzięki czemu zagra w Lidze Europy, jednak w lidze zanotował najgorszy wynik od 10 lat.

W Lidze Europy Orły rywalizować będą m.in. z Lechem oraz Jagiellonią. Od starcia z mistrzem Polski rozpoczną zmagania w fazie ligowej. Podejmą go w czwartek 16 września o godzinie 21:00 czasu polskiego. Z kolei z Jagą zmierzą się na wyjeździe 10 grudnia o godzinie 18:45. Sezon ligowy przejęty przez Pierre’a Sage’a zespół zaczął od dwóch porażek – rzeczonej z Man City 1:4 oraz z Evertonem 0:2 na otwarcie.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Patryk Idasiak
0
Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było
Piłka nożna

Nie Gakpo, a inny skrzydłowy. Manchester City pohandlował z sąsiadem Liverpoolu

Patryk Idasiak
2
Nie Gakpo, a inny skrzydłowy. Manchester City pohandlował z sąsiadem Liverpoolu
Piłka nożna

„Nie dajmy się wciągnąć w prowokacje”. Misiura po zwycięskim meczu z Legią

Adrian Mańko
7
„Nie dajmy się wciągnąć w prowokacje”. Misiura po zwycięskim meczu z Legią

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Patryk Idasiak
0
Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było
Piłka nożna

Nie Gakpo, a inny skrzydłowy. Manchester City pohandlował z sąsiadem Liverpoolu

Patryk Idasiak
2
Nie Gakpo, a inny skrzydłowy. Manchester City pohandlował z sąsiadem Liverpoolu
Piłka nożna

„Nie dajmy się wciągnąć w prowokacje”. Misiura po zwycięskim meczu z Legią

Adrian Mańko
7
„Nie dajmy się wciągnąć w prowokacje”. Misiura po zwycięskim meczu z Legią