Gakpo zostaje w Liverpoolu. To niejedyny transfer tej sagi, który się nie wydarzy

Marcin Ziółkowski

01 września 2026, 12:22 • 3 min czytania 0

Reklama
Gakpo zostaje w Liverpoolu. To niejedyny transfer tej sagi, który się nie wydarzy

To miał być jeden z największych hitów transferowych tego lata w Premier League. Uzgodniono już kwoty potrzebne do zrealizowania transakcji i wydawało się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Tak czasem jednak bywa na transferowym mercato, że brak jednego klocka w układance psuje wszystko i stało się to też tym razem. Cody Gakpo zostaje w Liverpoolu. The Reds mieli konkretny plan na zastąpienie Holendra, ale nici z tego pomysłu, w związku z czym nie było sensu pozbywać się tak ważnego piłkarza.

Reklama

Gakpo se queda, Ismaila Sarr – też

No więc zacznijmy od początku. Cody Gakpo to dość istotny piłkarz The Reds. Co nie może dziwić, są też inne kluby chętne posiadać go w swoim składzie. Holender miał na stole tego lata oferty z Manchesteru City oraz Tottenhamu. Zaakceptował indywidualne warunki umowy w przypadku odejścia do któregokolwiek z klubów. To jednak nie wszystko.

Liverpool nie miał jeszcze wtedy dogranego zastępcy. Tym miał zostać Ismaila Sarr, Senegalczyk z Crystal Palace.

Reklama

Do transferu Gakpo jednak nie dojdzie. Jego brak jest, krótko mówiąc, skutkiem decyzji… Crystal Palace. Londyńczycy, którzy niedawno wygrali finał Ligi Konferencji w Lipsku przeciwko Rayo Vallecano, nie wyrazili zgodę na odejście Sarra. Gwiazda ostatniego mundialu, autor czterech bramek na turnieju, miał być zastępcą Gakpo w Liverpoolu.

Tak się nie stanie, bo Senegalczyk zostanie w klubie grającym na Selhurst Park. The Reds nie chcieli więc szukać zastępcy Gakpo pośród zawodników, którzy nie mogliby zastąpić go choćby pod kątem jakości.

The Citizens domknęli więc błyskawicznie pozyskania Ilimana Ndiaye’a z Evertonu. Taka jest czasami dynamika rynku transferowego, a czasu do zamknięcia okienka jest mało. Kluby doskonale zdają sobie z tego sprawę, choć wbrew pozorom – nie wszystkie.

Reklama

Liverpool w letnim okienku transferowym nie próżnował, ale nie można powiedzieć, że zaspokoił braki kadrowe w zespole nowego trenera Andoniego Iraoli. Poza Victorem Munozem, który zrobił bardzo dobre pierwsze wrażenie, na Anfield Road przywędrowali także dwaj Francuzi: Jeremy Jacquet oraz Bradley Barcola. Wypożyczono też Ronalda Araujo z FC Barcelony (Liverpool płaci całość jego pensji).

I to w zasadzie wszystko z ruchów przychodzących.

Iraola dysponuje płytką głębią składu. Przeciwko Newcastle zagrał z ławki Walijczyk Lewis Koumas, 20-letni ofensywny pomocnik. Iraola dysponuje w zasadzie trzema stoperami, bowiem Joe Gomez oraz Giovanni Leoni nadal są poza grą. Brakuje też jakości na obu bokach obrony, co dobitnie pokazał mecz z Nottingham Forest. Liverpool zremisował obydwa spotkania w Premier League (każde z nich – 2:2), ale w bieżących rozgrywkach ligi angielskiej… nie prowadził jeszcze w meczu ani przez minutę!

Reklama

 

 

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Gorąco wokół Cracovii! Klub zagroził Elżbiecie Filipiak krokami prawnymi

Wojciech Piela
2
Gorąco wokół Cracovii! Klub zagroził Elżbiecie Filipiak krokami prawnymi

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Gorąco wokół Cracovii! Klub zagroził Elżbiecie Filipiak krokami prawnymi

Wojciech Piela
2
Gorąco wokół Cracovii! Klub zagroził Elżbiecie Filipiak krokami prawnymi