Choć entuzjamu po wyeliminowaniu Żyliny nie brakowało to podczas meczu rozgrywanego na Węgrzech fantazji zabrakło. Bramek po stronie GKS-u Katowice niestety także. Hapoel Tel Awiw nie musiał zrobić wiele, aby pokonać polski zespół i to boli najbardziej. Sytuacja przed rewanżem jest trudna, ale nie niemożliwa do odrobienia. Podopieczni Elyaniva Bardy byli w pucharowy czwartek zespołem o co najmniej klasę lepszym. Wygrana formalnych gospodarzy stosunkiem 2:0 to łagodny wymiar kary.
Okoliczności meczu
Choć spotkanie polskiej z izraelską drużyną odbyło się w ramach III rundy eliminacji Ligi Konferencji to zwycięzca tej rywalizacji wiedział już, że czeka go naprawdę fajna nagroda za kolejny awans. Lepszy z pary zmierzy się bowiem z Atalantą Bergamo. Była to więc wystarczająca motywacja dla obu ze stron.
Hapoel to zespół preferujący taktykę 4-2-3-1. W trzech spotkaniach poprzedzających rywalizację z GieKSą nie poniósł porażki. Ponownie od pierwszej minuty można było ujrzeć w składzie Emmanuela Boatenga. 30-letni Ghańczyk to zawodnik, którego powinni kojarzyć kibice La Liga. To właśnie on przyczynił się do tego, że FC Barcelona w sezonie 2017/18 nie zakończyła rozgrywek ligowych bez porażki. Blisko dekadę temu, zaaplikował Dumie Katalonii hattricka.
W poprzedniej rundzie Hapoel wyeliminował Łudogorec Razgrad, wicemistrza Bułgarii. Polska drużyna z kolei wyrzuciła za burtę słowacką Żylinę. GieKSa w tym sezonie na wyjazdach wyłącznie przegrywała, za każdym razem 1:2. Nie był to dobry prognostyk przed meczem rozgrywanym na Węgrzech.
𝗝𝗘𝗗𝗘𝗡𝗔𝗦𝗧𝗞𝗔 GieKSy na 1. mecz III rundy #UECL
—
Hapoel – GKS, godz. 20:00
📺 @sport_tvppl
📻 @radiokatowice
🔗 https://t.co/6xvrgB2wgz pic.twitter.com/AZc7SGA8Sd— GKS Katowice (@_GKSKatowice_) August 6, 2026
Hapoel XI: Tzur – Coco, Mayembo, Chico, Leidner – Falcao, Krajew – Turiel, Boateng, Alkoukin – Altman,
GKS XI: Kobylak – Klemenz, Jędrych, Resta – Jirka, Wolski, Łukasiak, Galan – Marković, Nowak, Zrelak.
GKS Katowice zdominowany. Różnica klas do przerwy
Początek spotkania należał do formalnych gospodarzy meczu. Niestety dla GieKSy, utrzymała się tendencja ze spotkań wyjazdowych w tym sezonie. Znów nie udało się zachować czystego konta. Borja Galan wykonał przerzut na drugą stronę boiska i to był błąd. Wykorzystał to Omri Altman. Wycofał on piłkę w pole karne, ta dotarła do Stava Turiela. Lewa noga, uderzenie z dystansu i tak oto skrzydłowy pokonał mocnym uderzeniem Kobylaka już w piątej minucie starcia na Węgrzech.
S. Turiel, GKS Katowice traci gola w 5 minucie, w meczu z Hapoel Tel Aviv. pic.twitter.com/dVc9ftbauh
— AmerykaPL (@PLAmeryka) August 6, 2026
Już na wczesnym etapie spotkania dało się wyczuć, że nie będzie to dzień defensywy z Katowic. Arkadiusz Jędrych stracił piłkę blisko pola karnego. Roei Alkoukin, gdy już dostał piłkę pod nogi, widząc wysuniętego bramkarza podciął piłkę i przelobował Gabriela Kobylaka. To był prawdziwy koszmar dla piątej drużyny poprzedniego sezonu Ekstraklasy, a to wszystko już po 18 minutach rywalizacji.
18. min. Drugi gol dla Hapoelu. Alkukin wykorzystał błąd defensywy.
—
Hapoel – GKS 2:0— GKS Katowice (@_GKSKatowice_) August 6, 2026
Parę minut później, Alkoukin mógł mieć drugiego gola. Poradził sobie z Jędrychem i uderzył na bramkę, ale bramkarz spełnił swoje zadanie. Wybronił próbę z bliska.
Katowiczanie byli niczym tykająca bomba, a przerwa na nawodnienie przyszła w porę.
Zanim do niej doszło, Jędrych z Kobylakiem nie porozumieli się, a bramkarz wyszedł celem wybicia poza pole karne. Skończyło się finalnie na udanej interwencji, ale już we własnej szesnastce. Gra się uspokoiła, ale nadal musieliśmy czekać na pierwszą dobrą okazję dla Katowiczan.
Szczęścia spróbował też Emmanuel Boateng, ale piłka po jego strzale minęła słupek. Hapoel kontrolował przebieg do tego stopnia, że nie było widać nawet namiastki szans dla Polaków. Eman Marković w pierwszej okazji posłał piłkę w trybuny, więc trudno o bardziej oczywisty dowód na bezradność.
Było jednak pewne przebudzenie, bowiem francuski arbiter Bastien Dechepy podyktował rzut wolny. Ręką zagrał Falcao, pomocnik trochę odstający poziomem od tego grającego w latach 80. w Serie A. Bartosz Nowak nie dał jednak impulsu. Przed przerwą dobrą okazję zmarnował za to Turiel. Uderzył minimalnie ponad bramką.
Hapoel Tel Aviv-GKS 2-0, przerwa.
Kompromitacja katowiczan, to co wyrabiał Jędrych woła o pomstę do nieba. „przerzut” Galana dał gospodarzom pierwszego gola, kapitan podarował drugiego, szczęście uratowało go przed dwoma kolejnymi babolami, tak się nie gra nawet na spartakiadzie— Paweł Stępniewski (@donpedrobvb) August 6, 2026
Skrzydła były dla GieKSy problematyczne. Lewonożny zawodnik z prawego skrzydła, autor 12 goli w ostatnim sezonie ligowym, zdecydowanie się wyróżniał na boisku.
Hapoel na rozluźnieniu, ale i tak nie do przejścia. GieKSa ma trudne zadanie w rewanżu
GieKSa częściej dochodziła do głosu, w pierwszym kwadransie Rafał Górak zdecydował się na potrójną zmianę. Słabego Markovicia zastąpił Bartlewicz, była też zmiana w środku pola, a Ilia Szkurin miał być jak ten dobry omen z meczu z Żyliną. Nic z tego jednak nie wynikało. Obraz gry nie zmieniał się, a krótko po wejściu na murawę Xande Silva zabawił się z Mateuszem Kowalczykiem – ten chybił obok bramki.
Nieco ponad kwadrans przed końcem, na boisku znalazł się kibic i grę przerwano (z tego tytułu, Francuz doliczył później siedem minut).
W Miszkolcu kibic na murawie i „fantastyczna” reakcja służb🤣🤣🤣 pic.twitter.com/o8ANjS9D6Q
— Rafał Kędzior (@rkedzior) August 6, 2026
Izraelczycy nie byli do końca skupieni, bowiem pod koniec wdarł się element rozluźnienia. Źle wykonali aut, ale GieKSa nie wykorzystała chwilowego momentum. Krótko później, 18-letni Daniel Dappa stanął w szranki z Kobylakiem, ale były bramkarz Legii był górą.
Hapoel Tel Aviv – GKS KATOWICE 📸
🏟 Miszkolc pic.twitter.com/DCM3ei7Ckb
— 𝐒𝐢𝐧𝐢𝐬𝐡𝐚 (@kisyrpk) August 6, 2026
Skończyło się na 2:0 dla gospodarzy spotkania. GKS musi więc odrobić nieco większą różnicę bramkową niż po wyjeździe na Słowację. Niepokojące, że podopieczni Rafała Góraka przegrali dotychczas wszystkie trzy wyjazdowe mecze w tym sezonie.
Hapoel Tel Awiw vs GKS Katowice 2:0 (2:0)
- 1:0 – Stav Turiel – 5′
- 2:0 – Roei Alkoukin – 18′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix