Wdowiak jednym z bohaterów rewanżu z Żyliną. „To prawdziwa GieKSa”

Marcin Ziółkowski

30 lipca 2026, 23:53 • 2 min czytania 0

Reklama
Wdowiak jednym z bohaterów rewanżu z Żyliną. „To prawdziwa GieKSa”

Na Nowej Bukowej kibice po raz pierwszy doświadczyli europejskich emocji. Po ponad dwóch dekadach GKS Katowice zameldował się bowiem w rozgrywkach kontynentalnych. I co to był za premierowy wieczór, chrzest bojowy nowej dla pucharów europejskiej areny! GieKSa po porażce na Słowacji odrobiła straty z nawiązką i po świetnym ostatnim kwadransie wywalczyła awans do III rundy eliminacji Ligi Konferencji. Jednym z bohaterów meczu był Mateusz Wdowiak, który wypowiedział się dla TVP Sport, jeszcze będąc na płycie boiska.

Reklama

Nowa Bukowa odleciała, Wdowiak dał kopa na ostatnie minuty

Mateusz Wdowiak dzięki występowi na Nowej Bukowej przeciwko Żylinie wpisał się do grona Polaków grających w europejskich pucharach w barwach trzech różnych klubów znad Wisły (Cracovia, Raków, GKS Katowice).

Bramka na 2:1 „napoczęła” niejako Słowaków, co doprowadziło między innymi do kolejnego trafienia Katowiczan, a więc nożyc Ilii Szkurina. Wdowiak po meczu podkreślił, że w takich okolicznościach granie w piłkę nożną to sama przyjemność.

– Myślę, że trzeba cieszyć się chwilą. To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Mogliśmy to wcześniej przypieczętować, ale z taką atmosferą, z takim przytupem kończyć, to nie mam problemu.

Reklama

Wdowiak podkreślił po spotkaniu, że choć jakość zespołu jest niepodważalna, to siłą rzeczy nie wszyscy mogą rozpoczynać mecze od pierwszej minuty. Trener Rafał Górak znów trafił ze zmianami i były one prawdziwym gamechangerem w rewanżowej rywalizacji ze Słowakami z Żyliny.

– Mamy szeroką, mocną kadrę, nie każdy może być w pierwszej jedenastce, ale siła tej ławki jest, o to chodzi.

– Wyniku nie trafiłem, ale 3:1 też jest okej (…) Myślę, że ten mecz to prawdziwa GieKSa. Dwa poprzednie to pierwsze śliwki robaczywki, ale dziś pokazaliśmy siłę, mam nadzieję, że będziemy to kontynuować.

Reklama

W III rundzie eliminacji GKS Katowice zmierzy się z Hapoelem Tel Awiw. Zespół z Izraela wyrzucił z rozgrywek Łudogorca Razgrad. Grający europejskie mecze domowe na stadionie w węgierskim Miszkolcu podopieczni Elyaniva Bardy w dwumeczu wygrali 4:2. Z katowicką drużyną zmierzą się 6 i 13 sierpnia, a GieKSa rewanż ponownie zagra u siebie.

 

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama