Już w sobotę Iga Świątek rozpocznie mecz trzeciej rundy na Wimbledonie. Rywalką Polki będzie rozstawiona z numerem 29 Alexandra Eala. Filipinka wypowiedziała się na temat reprezentantki naszego kraju.
Eala: Postaram się, żeby ten mecz był ciężki dla niej
W pierwszej rundzie Wimbledonu 21-latka bezproblemowo rozprawiła się z Renatą Zarazuą, gładko wygrywając w dwóch setach. Problemy Filipinki pojawiły się w kolejnej fazie turnieju, gdy rywalizowała z Mayą Joint. To Australijka wygrała pierwszego seta, ale w kolejnych dwóch zaczęła psuć więcej piłek i ostatecznie przegrała z wyżej notowaną rywalką. Teraz poziom trudności dla Eali zdecydowanie wzrośnie, bowiem przeciwniczką będzie Iga Świątek.
To nie będzie łatwe spotkanie dla Polki – Eala potrafi grać na trawie, czego dowodem są zwycięstwa z Jeleną Rybakiną i Eliną Switoliną na niedawnym turnieju w Berlinie. Filipinka ostatecznie doszła do półfinału, w którym przegrała z Lindą Noskovą.
Polka z Filipinką mierzyły się jak dotąd dwukrotnie – na nawierzchni twardej wygrała Eala, a na ziemnej lepsza była nasza reprezentantka. Oba spotkania odbyły się w minionym sezonie. Eala odniosła się do tych poprzednich pojedynków na konferencji przedmeczowej, prezentując przy tym swoje bojowe nastawienie.
– Myślę, że ten mecz będzie ciężki dla mnie. Postaram się jednak, żeby i jej było ciężko. Zagramy na innej nawierzchni, więc myślę, że powinny być pewne różnice w porównaniu z naszym ostatnim pojedynkiem. Ona wygrała turniej wielkoszlemowy na trawie. Wygrała turniej wielkoszlemowy na kortach ziemnych. Wygrała turniej wielkoszlemowy na kortach twardych. To będzie dla mnie duże wyzwanie, ale myślę, że jestem gotowa – powiedziała Filipinka.
Tenisistka otrzymała także pytanie o nowego trenera Igi, którym został Francisco Roig.
– Myślę, że przede wszystkim Iga zawsze będzie niebezpieczną zawodniczką. Po drugie, nie mnie oceniać, czy Roig znacznie poprawi grę Igi. Nie potrafię przewidzieć przyszłości, ale wiem, a nawet jestem pewna, że ciężko pracują każdego dnia. Nie zostaje się sześciokrotną zwyciężczynią turnieju wielkoszlemowego, nie pracując ciężko – oceniła.
Eala: Nie próbuję być kimś, kim nie jestem
Dziennikarze zapytali również, jak to jest tworzyć historię swojego państwa w tenisie. Przypomnijmy, że Eala jest pierwszą osobą z Filipin, która zameldowała się w trzeciej rundzie turnieju wielkoszlemowego.
– Tak, to brzmi niesamowicie. To dla mnie coś pięknego, że mogę to robić dla mojego kraju, ale też bardzo wzruszające za każdym razem, gdy mogę zrobić kolejny krok lub pobić rekord. Również dlatego, że to mój cel. To rzeczy, nad którymi ja i mój zespół naprawdę ciężko pracowaliśmy. Naprawdę doceniam, że mogę dzielić się tym z całym narodem. Jestem niesamowicie dumna z pracy, jaką wykonałam – stwierdziła.
– Moje cele zawsze były dla mnie priorytetem. To moja przygoda. Cieszę się, że mogę się nią dzielić z każdym, kto chce wziąć w niej udział. Cała moja historia jest bardzo autentyczna. Jest mi bardzo bliska. Nie próbuję być kimś, kim nie jestem. Nie próbuję odejść od swoich wartości – zakończyła.
Plan meczów sobotnich poznamy późnym piątkowym popołudniem. Na tegorocznym Wimbledonie Iga Świątek wygrała jak dotąd mecze z Taylor Townsend, a także Karoliną Pliskovą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix