Kibice w Poznaniu mogli już zapomnieć, że taki piłkarz występował w barwach ich klubu. Chociaż nie, raczej nie zapomnieli. Może piłkarsko zbytnio nie błyszczał, ale za to był dość barwną postacią i można go pamiętać przede wszystkim z niezbyt rozważnych zagrań. Teraz przypomniał o sobie trafiając do siatki w wyjazdowym starciu z Ajaksem Amsterdam.
Djordje Crnomarković, pamiętacie takiego gościa? Były piłkarz Lecha z epizodem w Zagłębiu Lubin od kilku lat występuje w rodzimej Vojvodinie Nowy Sad. Jego klub praktycznie co roku podejmuje próbę przejścia przez eliminacje europejskich pucharów, jednak z 32-latkiem w składzie jeszcze nigdy ta sztuka się nie udała. Tym razem po Serbach przejechał się Ajax Amsterdam, chociaż na otarcie łez udało się strzelić honorowego gola.
Były piłkarz Lecha z honorowym golem w meczu z Ajaksem! W Polsce szału nie było
Właściwie po pierwszym spotkaniu z holenderskim hegemonem sprawa awansu była praktycznie rozstrzygnięta (chociaż po ostatnich wyczynach Lecha chyba nie powinniśmy tak mówić). Ajax na serbskiej ziemi pewnie wygrał 4:1. Vojvodina poleciała więc do Amsterdamu z arcytrudnym zadaniem. Nadzieje w serca kibiców wlał właśnie Djordje Crnomarković.
Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy były piłkarz Lecha okazał się najsprytniejszy w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i wyprzedził jednego z rywali. Jako pierwszy dopadł do piłki i na wślizgu wpakował ją do siatki.
🚨🇪🇺 | GOAL: DORDE CRNOMARKOVIC OPENS THE SCORING FOR VOJVODINA!
4-2 ON AGGREGATE!
Ajax 0-1 Vojvodina. pic.twitter.com/xUnNn5VRvj
— TheGoalsZone (@TheGoalsZone) July 30, 2026
Najwyraźniej to trafienie „Brate” mocno rozwścieczyło piłkarzy gospodarzy, którzy jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania. W drugiej części dorzucili jeszcze trzy sztuki i spotkanie zakończyło się dokładnie takim samym rezultatem, jak w pierwszym starciu w Nowym Sadzie.
A dodajmy, że Vojvodina swoją przygodę zaczynała od pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy. W niej dość wyraźnie uległa węgierskiemu Ferencvarosowi, z którym teraz zagra Górnik Zabrze. W poprzednich latach serbski zespół przegrywał też z Mariborem, Ajaksem oraz Apoelem Nikozja. Od momentu przyjścia Crnomarkovicia jego drużyna nie wygrała ani jednego dwumeczu w europejskich pucharach.
Nie zmienia to faktu, że 32-latek po powrocie do ojczyzny przed trzema laty występuje całkiem regularnie. Zdążył zagrać już w 108 meczach, strzelić trzy gole oraz dorzucić jedną asystę.
W trakcie pobytu w Lechu wystąpił w 47 spotkaniach. Raczej serc poznańskich kibiców nie podbił, a głównie dał się zapamiętać ze swojego występu ze Standardem Liege w Lidze Europy. W absolutnie idiotyczny sposób zdobył drugą żółtą kartkę, czym osłabił swój zespół i w dużej mierze przyczynił się do porażki 1:2.
Serb został też wypożyczony do Zagłębia Lubin, w barwach którego zagrał w 10 meczach. Wtedy popisał się równie głupim zagraniem. Dostał zadanie, by złapać zółtą kartkę ze względu na to, by pauzował w meczu z Lechem, z którym i tak wystąpić nie mógł ze względu na umowę między klubami. Zamiast wykopać piłkę za boisko albo zrobić coś o małej szkodzie, to tak ostro wszedł w Piotra Pyrdoła, że ten dwa miesiące musiał dochodzić do zdrowia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix