Tak Paryż „świętuje” wygranie Ligi Mistrzów. Dzikie sceny [WIDEO]

Mikołaj Duda

30 maja 2026, 22:51 • 4 min czytania 32

Reklama
Tak Paryż „świętuje” wygranie Ligi Mistrzów. Dzikie sceny [WIDEO]

PSG po raz drugi z rzędu wygrało Ligę Mistrzów. To rozpętało prawdziwy szał radości na ulicach Paryża, chociaż prawdę mówiąc takich obrazków spodziewaliśmy się niezależnie od wyniku meczu w Budapeszcie. Najłagodniej mówiąc, nieco różni się francuski krajobraz od polskiego, gdy w ostatnich dniach obserwowaliśmy jak Lech cieszy się z mistrzostwa, a Wisła z powrotu do Ekstraklasy.

Reklama

Już przed spotkaniem finału Ligi Mistrzów wszyscy spodziewali się tego, co wydarzy się na ulicach stolicy Francji bez względu na rezultat meczu PSG z Arsenalem. Wiele paryskich sklepów zdecydowało się zwyczajnie zabarykadować, by uniknąć wielotysięcznych strat i masowych grabieży.

W każdym razie na ulicach Paryża pojawiło się tysiące, a właściwe to dziesiątki tysięcy ludzi, którzy rozpętali prawdziwe piekło.

Reklama

Zamieszki na ulicach Paryża. Zdewastowane samochody i przystanki autobusowe

Miejscowe media donoszą o wielkich zniszczeniach, jakie mają miejsce w Paryżu. Dochodzi do regularnych starć z policją, a w ruch idą pałki czy gaz łzawiący. Służby postanowiły nawet utworzyć barykadę za pomocą dostępnych rowerów. W każdym razie, jak czytamy, sytuacja jest dynamiczna i wraz z upływem czasu ma być coraz gorzej. Spodziewane jest doszczętne zniszczenie wszystkiego, co znajdzie się na drodze kibiców.

Na start na celownik został wzięty przystanek autobusowy:

Reklama

Idąc dalej, nie upiekło się także przypadkowo napotkanym samochodom. Służby radzą, by pod żadnym pozorem nie opuszczać miejsca zamieszkania, szczególnie jeśli ktoś nie ma w najbliższych dniach zaplanowanej wizyty u mechanika, a w skrajnych przypadkach na skupie złomu.

Reklama

O na przykład tutaj, pewien Francuz miał samochód i już go nie ma:

Reklama

Oczywiście, że nie mogło zabraknąć też zabawy w małego piromana. Straż pożarna – jeśli zdoła w ogóle tam dojechać – zdecydowanie będzie miała co robić tej nocy.

Reklama


No i naprawdę liczne starcia z policją, w których użyto najbardziej radykalnych środków.

Reklama

Reklama

W każdym razie trzymajcie się tam w tym Paryżu. Jeśli ktoś na ma to (nie)szczęście, że aktualnie przebywa w stolicy Francji, to raczej nie powinno mu być do śmiechu. Przynajmniej nam zdecydowanie by nie było.

Fot. Screen Le Figaro

Reklama
32 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama