Raków Częstochowa zaczyna się wzmacniać przed nadchodzącym sezonem. Medaliki uzupełniają swój sztab szkoleniowy. Nowym asystentem trenera Dawida Kroczka zostanie Andrzej Niewulis. Były zawodnik reprezentował częstochowski klub w latach 2017–2023. Podczas swojego pobytu zdobył mistrzostwo Polski oraz trzykrotnie sięgnął po Puchar Polski.
Nowy człowiek w sztabie
Po przegranym finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze (0:2) z rolą pierwszego szkoleniowca Rakowa pożegnał się Łukasz Tomczyk. Jego miejsce zajął Dawid Kroczek. Początkowo były trener Cracovii miał prowadzić zespół jedynie do końca sezonu. Po zakończeniu ligowej kampanii w Częstochowie podjęto decyzję, że Kroczek dostanie szansę prowadzić Raków także w następnych rozgrywkach. Teraz szkoleniowiec wzmacnia swój sztab szkoleniowy. Postawił na zawodnika, którego można nazwać wręcz legendą częstochowskiego zespołu.
Andrzej Niewulis, bo o nim mowa, w barwach Rakowa rozegrał 123 spotkania, w których zdobył 18 bramek oraz zaliczył 7 asyst. Poprzedni sezon spędził w Zagłębiu Sosnowiec. Pierwsze pół roku jeszcze jako zawodnik pierwszej drużyny. Niestety problemy ze zdrowiem nie pozwoliły mu kontynuować skutecznie kariery na poziomie centralnym. Przez następne miesiące Niewulis łączył więc grę z pełnieniem roli asystenta w drugiej drużynie Zagłębia, która występowała na poziomie V ligi.
Sprecyzowane plany
Niewulis miał jasno sprecyzowane plany po odwieszeniu butów na kołek. Kiedy pojawiły się problemy ze zdrowiem, wybrał się na kurs trenerski. W wywiadzie dla TVP Sport miesiąc temu opisywał swoje przygotowania do pracy jako trener. Nie ukrywał również, że najchętniej wróciłby do miejsca, w którym czuł się najlepiej podczas swojej piłkarskiej kariery:
– Rozpocząłem kurs trenerski B. Dzięki doświadczeniu mam możliwość zrobienia od razu A plus B, ale terminy się nie zgadzają. Jednocześnie dostaję już pierwsze propozycje do sztabów różnych klubów, więc zastanawiam się, co dalej. Do 30 czerwca jestem w Zagłębiu II, a później zostaje otwarte pytanie. W sercu bije mi mocno też Częstochowa, więc muszę to wszystko spokojnie przemyśleć z rodziną. Chciałbym, żeby to moje przejście było płynne, spokojne, bez szarpaniny.
Z pewnością jego powrót zostanie bardzo dobrze odebrany przez kibiców Medalików, którzy nie zapomnieli, jak ważnym ogniwem w drużynie był Niewulis. Były kapitan Rakowa wspominał o bardzo miłych sytuacjach z ich udziałem w okresie, gdy reprezentował barwy innych zespołów:
– Za każdym razem, gdy pojawiam się w Częstochowie lub gdy Raków grał w Sosnowcu, to kibice dają bardzo wyraźny sygnał, że zrobiliśmy z Rakowem coś dużego. Słyszę od nich, bym wracał do Rakowa. To naprawdę miłe. Czuć wtedy, że zostawiło się trwały ślad w klubie.
Życie napisało idealny scenariusz dla byłego obrońcy. Teraz Niewulis wraca do swojego ukochanego miejsca i znów będzie walczył z Rakowem o jak najlepsze wyniki. Tym razem już w innej roli.
Fot. 400mm.pl