Reklama

Felietony i blogi

Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Lewandowski znów strzelił gola, błyszczał – całkiem jak nie w kadrze! Odezwał się do mnie jego menedżer, Kucharz, trochę mi podokuczał jak zwykle, a ja pytam o przyszłość Roberta. I odpowiedział całkiem szczerze i spokojnie: “Dortmundu nie stać już na Roberta”. Spodobała mi się ta odpowiedź, bo jeśli klubu z 80 tysięczną widownią, mistrza Niemiec i jednego z faworytów w Lidze Mistrzów nie stać na Polaka, znaczy że jest on niezły. Kucharz dodał, że Robert już doskonale opanował […]
redakcja
5 min czytania
2
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Boruc wraca do kadry. Moja reakcja? Będzie śmieszniej. Nie zapomnę jak nawalił się we Lwowie. I mój pomysł był taki, żeby uczcić polskość… Jak byłem na cmentarzu we Lwowie, to zobaczyłem napis na grobie: “Tu leży Maria Konopnicka”. I tak sobie dopowiedziałem, następnego dnia, w hotelu: “A tu leżał Artur Boruc”. Nie śmieję się, każdy był kiedyś pokonany przez prawo ciążenia. A co do Konopnickiej, tej od Roty i Siedmiu Krasnoludków – urodziła się w Suwałkach. I ma nawet pomnik […]
redakcja
5 min czytania
2
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Armstrong przyznał się do dopingu, co nie wiedzieć czemu wywołało masę podziwu połączonego ze zdziwieniem. Przecież i bez przyznawania się każdy wie, że wszyscy sportowcy świata, ci na najwyższym poziomie, koksują się na potęgę, tak jak wiadomo że mężczyźni zdradzają swoje żony i na odwrót, albo ze ludzie kłamią. Testy antydopingowe od dwudziestu lat są już nawet na igrzyskach dla inwalidów, gdzie ludzie potrafią obyć się nas przykład bez reki albo nogi, ale nie potrafią – bez strzykawki. Ja jestem […]
redakcja
6 min czytania
5
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Czasem ktoś mnie zapyta czemu piszę dla Weszło, mimo iż zdaję sobie sprawę, że pod tekstami są setki obelżywych wpisów? Otóż odpowiadam szczerze – robię to dla kasy. A że ktoś nasika? Ja się czuję jak cesarz Wespazjan, który opodatkował nawet szalety. Rzymianie srali, on zarabiał, no i wygłosił słynne zdanie: pecunia non olet – pieniądze nie śmierdzą (gdy mu syn Tytus wypominał ten podatek mało szlachetny, podetknął mu pod nos monety […]
redakcja
6 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

“Bruno Jasieński. Niemieckie imię, nazwisko polskiej szlachty. Ł»yd, komunista co bywał w Rzymie, paryskie ma kontakty. W Moskwie sądzony za szpiegostwo, skazany i zesłany. Zaginął gdzieś po drodze. Odtąd los jego jest nieznany”. Ten fragment z Jacka Kaczmarskiego o polskim pisarzu zamordowanym przez Sowietów przyszedł mi do głowy, gdy raz po raz czytam, że zaginąłâ€¦ Wojtek Kowalczyk. Mój druh z boiska, knajp i z Weszło. Otóż Wojtek gubił się często, ale tylko ludziom, których chciał ominąć, nie spotkać […]
redakcja
6 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Musiałem chyba mocno nagrzeszyć w poprzednim wcieleniu (to teoria hinduistów i Glenna Hoddle’a, wyrzuconego za wyznawanie tejże z posady selekcjonera Anglii), skoro spotykają mnie same kary. Na przykład wszystkie dzieciaki mają dwa tygodnie ferii, a ja zapieprzać muszę i w Wigilię, i w Sylwestra, bo tak się składa, że to poniedziałki. No, ale za darmo nie robię, więc wyrobię. Zwłaszcza, że zaraz sobie łyknę, w jakimś miłym towarzystwie. * Ostanie dni to serial o Smudzie, który wybiera się do Bawarii. Akurat […]
redakcja
5 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Wesołych Świąt. Tak sobie myślałem, czy to najlepsza pora na pisanie tekstów, ale wczoraj zaczepił mnie recepcjonista w hotelu: Panie Pawle, warto jutro wchodzić na Weszło? Zawsze warto! Obiecałem mu fajnych parę tekścików, a on – że za dwie stówki mogę tyle panien sobie sprowadzać do aksamitnej pościeli, ile Bóg pozwoli. Dwie stówki za super hotel w centrum miasta, to był mój pierwszy świąteczny prezent. Aha, ale do rzeczy. Tak wpadłem na to, że futbol to jest jedyna […]
redakcja
4 min czytania
3
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Milik z Zabrza do Niemiec. Ja się cieszę, bo każdy kto jedzie na Śląsk, to widzi krajobraz kosmiczny, jak po jakiejś wojnie jądrowej, i widoku tego nie zmieni kilka autostrad – to są tylko drogi dojazdowe. Więc jak Górnik zarobi, to przynajmniej kilkadziesiąt osób będzie miało co dzielić. To może ważniejsze niż 15 tytuł mistrza Polski. Zwłaszcza, że chłopak idzie za gotówkę, przyzwoitą jak na małolata. A kiedyś z Zabrza się tylko uciekało – skok przez okno ze zgrupowania […]
redakcja
6 min czytania
0
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Jezu, ostatnio tylko z pogrzebu na pogrzeb. W zeszłym tygodniu Stasiuk, dziś, za chwilę, Gabryś Ł»ewłakow. No, ale tak to jest jak się ma przyjaciółki coraz młodsze, a przyjaciół coraz starszych. No i jedni odchodzą, a inni przychodzą! Gabryś – troje dzieci, piątka wnuków – szacuneczek. Wieczny odpoczynek racz Ci dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj Ci świeci na wieki wieków. Amen. A ja na pogrzebach staram się trzymać wesoło, zawsze szukam chętnych do stypy, a również […]
redakcja
7 min czytania
2
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Gdzie jest Zarzeczny? Tak się rozlega co poniedziałek, jak się opóźniam. Otóż taki zwykły dzień – powinienem napisać do południa. Ale na 9 pojechałem do Konstancina zapłacić za prąd. Bo stali pod domem i chcieli mi zabrać światło i ogrzewanie, za jakieś 3 tysie długu. Mimo ze już trzy tysie im w lipcu zapłaciłem. OK., poddany szantażowi, pojechałem do kasy. Byłem w czterech okienkach, straciłem czas do piętnastej, a nikt tak mnie jeszcze nie wkurwił, jak ludzie […]
redakcja
7 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Inkwizytor. Tak mówią w PZPN o panu Puchalskim, który z upoważnienia Bońka, przy biernej obserwacji nowego sekretarza generalnego Sawickiego, zaprasza pracowników na rozmowy. Rozmowy, kończące się z zazwyczaj zwolnieniem, ta czystka to na razie kilkanaście osób. Nie odmawiając prawa nowym panom do zatrudniania swoich ludzi – uważam, że to jednak bezsens. Lepiej byłoby PZPN rozwiązać, zwolnić wszystkich, a potem od nowa, tych niezbędnych i cennych, przyjmować. Jeżeli oczywiście ma się rozeznanie kto jest […]
redakcja
7 min czytania
6
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

JAK W KAŁ»DY PONIEDZIAŁEK, PUBLIKUJEMY TEKST PAWŁA ZARZECZNEGO. JAK W KAŁ»DY PONIEDZIAŁEK, MOŁ»ECIE W KOMENTARZACH NAPISAĆ, Ł»E SŁABE I NIE CZYTACIE. Tak nie wiedziałem jak zacząć, no to może zacznę od newsa. Ryszard F., ps. Fryzjer, odsiadujący karę za korupcję w sporcie (moim zdaniem niesłuszną, chyba że skazani zostaną wszyscy), i oczekujący na kolejny z wrocławskich procesów, zmienił rolę. Mianowicie w Zakładzie Karnym został – zgadujcie: a) dyrektorem, b) klawiszem, c) kucharzem, […]
redakcja
6 min czytania
0
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Marsz Niepodległości. Muszę napisać słów kilka. Rzecznik policji żałuje, ze nie można było zatrzymywać kibiców (powiedział – pseudokibiców) na rogatkach, na stacjach benzynowych, gdzie się zmawiali w “grupki”. No, kurde, ten człowiek nie wie, że wolno się z każdym umawiać gdzie się komu podoba, zakładać dowolny szalik (zdaje się tylko znaki nazistowskie są zakazane przez prawo) i demonstrować poglądy, nawet miłość do kurczaków. Nie dawajcie sobie wmawiać, że chodzenie po ulicy jest […]
redakcja
6 min czytania
3
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Urugwaj. Jakoś nie mogę się doczekać tego meczu, w którym zobaczę Forlana, asa ostatniego mundialu (i człowieka, który ostatecznie ośmieszył Dudka, ale pewnie nie pamiętacie) i Suareza. Ale nie piłkarzy zazdroszczę temu krajowi, ale – najpiękniejszych kobiet. Jak traficie kiedyś do Montevideo – na dziesięć napotkanych kobiet siedem to będzie klasa światowa, a szyja was rozboli od rozglądania się na boki. Ale bardziej, bo to co wcześniej to subiektywna ocena, zazdroszczę im prezydenta. Nazywa się Mujica, ma żonę Polkę, […]
redakcja
6 min czytania
3
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Boniek. Co uzdrowi? Własne finanse. Ale zawsze lepszy niż spółkownicy, których paru się do władz przedostało. Pożytek byłby z nich wszystkich taki, jakby mi przystrzygli trawnik.  * Dobra. Z tego zjazdu najbardziej zapamiętam chwilę, jak błąka się jakiś starszy siwy pan po Sheratonie. Patrzę? Surkis. Ogląda biżuterię, w jedynym sklepie w tym dość średnim hotelu. Zapraszam do stolika. Kawa czy herbata – jak w pytaniu na śniadanie. On – spasiba […]
redakcja
5 min czytania
3
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY