Lech gra w Lidze Europy, Legia najwyżej w kręgle. Tylko czy ta zbieranina trafiłaby do jednej kręgielni?
Brawo Lech. I tyle. Rany, ile lat czekaliśmy na taką drużynę w Europie, która nie dość, że nie boi się grać w piłkę, to jeszcze potrafi to robić. Ręce opadały na te wszystkie konstrukcje, gdy wystawialiśmy w eliminacjach przestraszone, archaiczne, słabe zespoły. Byle wrzucić, byle pomodlić się o rzut rożny, karny byłby największym szczęściem, miasto tańcowałoby całą noc. Sensacja, że takie gnioty odpadały, naprawdę. A tu proszę, polski zespół bierze piłkę i nią gra. […]
redakcja
• 3 min czytania
44