post Avatar

Opublikowane 28.09.2020 08:47 przez

redakcja

W poniedziałkowej prasie m.in. echa koronawirusa u Jerzego Brzęczka i w Pogoni Szczecin, wywiad z Ireneuszem Mamrotem, doping wśród medalistów z Barcelony czy szyderka z książki Małgorzaty Domagalik. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Selekcjoner Jerzy Brzęczek z koronawirusem, sztab kadry na kwarantannie. Kto poprowadzi zespół podczas najbliższych meczów?

Dlatego niewykluczone, że najbliższe mecze faktycznie poprowadzi z ławki jeden z asystentów. I nie ma znaczenia, że ani Tomasz Mazurkiewicz, ani Radosław Gilewicz nie mają licencji UEFA Pro. Dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN Łukasz Wachowski poinformował na Twitterze, że regulamin Ligi Narodów dopuszcza sytuację, iż zespół poprowadzi trener, który dopiero uczestniczy w kursie UEFA Pro, a nawet szkoleniowiec, który dopiero ma zamiar zapisać się na taki kurs. Nie będzie to więc stanowiło żadnego problemu. Oby tylko nikt więcej się nie rozchorował. I tu kluczowe jest pytanie, jak się czują pozostali członkowie kadry i czy ostatnio mieli kontakt z Brzęczkiem. – Do wtorku przebywają na kwarantannie, ale nikt nie ma żadnych objawów. W poniedziałek wszyscy będą mieli robione testy wymazowe – mówi prezes PZPN. Te słowa potwierdza trener bramkarzy reprezentacji Andrzej Woźniak.

Aż 30 osób z Pogoni Szczecin jest zakażonych SARS-CoV-2. W środę pozostałe kluby przejdą planowane badania.

ESA podała, że przed przerwą na zgrupowanie kadry wszystkie kluby najwyższej ligi przejdą badania wymazowe. Nie jest to związane bezpośrednio z tym, co stało się w Szczecinie. – Te testy były planowane od dawna. W wielu europejskich ligach robi się je przed zgrupowaniami kadr narodowych, bo wówczas jest czas na kwarantannę. Trudna sytuacja ze Szczecina nic nie zmienia. W wielu klubach zdarzają się przypadki zachorowań, ale stają one na wysokości zadania. Zawodnicy też mają większą świadomość i jak tylko któryś nieco słabiej się poczuje, to od razu wszyscy są badani. Dzięki temu jesteśmy w stanie izolować jednostki i do tej pory nie musieliśmy odwoływać meczów – zaznacza dyrektor operacyjny ESA, którego zapytaliśmy o to, dlaczego Portowcom nie groził walkower.

– Mamy jasne wytyczne UEFA, które stosujemy również u nas. Jeżeli w klubie jest zdrowych 13 zawodników, to trzeba zrobić wszystko, żeby mecz się odbył. W Szczecinie tylu piłkarzy do gry nie było, dlatego zdecydowaliśmy się przenieść spotkanie na inny termin. Tak będziemy postępować również w przyszłości. Jeżeli zakażonych będzie jednocześnie więcej niż siedmiu piłkarzy, to będziemy przekładać mecze, żeby uniknąć efektu „pełzającej pandemii”, czyli narażania graczy wewnątrz klubu na przenoszenie wirusa – kończy Stefański.

Antoni Bugajski nie zgadza się na przekładanie meczów pucharowiczów w taki sposób, w jaki odbyło się to w minionym tygodniu.

Zaznaczmy, że gdyby informacja o możliwości przeniesienia terminu była sygnalizowana przy ogłaszaniu kalendarza, mecz drugoligowych rezerw Śląska w Suwałkach z Wigrami (0:2) zapewne nie odbywałby się już w piątek, czyli ledwie 19 godzin po decyzji o odwołaniu spotkania z Legią. Nie było więc już szans, by wysłać tam kilku piłkarzy z pierwszej drużyny, którzy po dłuższych absencjach potrzebują grania choćby w rezerwach. Takiego kłopotu nie miał natomiast inny drugoligowiec Lech II Poznań, który mógł sobie swobodnie wytypować piłkarzy do drużyny rezerw. W efekcie w meczu z Górnikiem Polkowice (1:3) w podstawowym składzie wystąpił Filip Marchwiński, a w drugiej połowie na boisku pojawili się też Wasyl Kraweć i Karlo Muhar (swoją drogą ciekawe, że nikt w Lechu się nie przejął, że w drugiej lidze też można się zakazić koronawirusem…). Śląsk arbitralnymi decyzjami podejmowanymi za jego plecami został więc wykiwany podwójnie – w ekstraklasie i w drugiej lidze.

Czy Ireneusz Mamrot ma jeszcze kask budowniczego? Co może robić trener w trakcie 10-godzinnej podróży? Jak ma grać Arka według pomysłu jej szkoleniowca?

W bilansie transferowym na razie remis. Szesnastu piłkarzy do Arki przyszło, szesnastu odeszło.

Już się w tym pogubiłem. Trzeba powiedzieć uczciwe: tu nie było innej możliwości. Musieliśmy przebudować zespół.

Powiedziałbym, że nawet zbudować.

Niektórzy dostali od nas oferty i gdyby zostali, to tych zmian nie byłoby tyle. Ale skorzystali z ekstraklasowych czy zagranicznych propozycji.

Chcieliście zatrzymać Pavelsa Šteinborsa, Michała Nalepę czy Damiana Zbozienia.

Były rozmowy z nimi, ale nie mieliśmy szans ich przekonać. Wiedzieliśmy, że kilku odejdzie. Część miała ważne kontrakty, jak Marciniak czy Jankowski. Plus był taki, że szybko pracowaliśmy nad transferami. Tak naprawdę to właściciel klubu rozmawiał z zawodnikami dwutorowo.

Przygotowywaliście się na dwa warianty: Arka w ekstraklasie i Arka w I lidze.

A gdy spadek stał się faktem, to przyspieszyliśmy rozmowy skierowane na nową ligę. Dzięki temu na zgrupowaniu w okresie przygotowawczym, gdzie najwięcej uwagi poświęciliśmy taktyce, miałem 90 procent kadry. Marcjanik z powodu kwarantanny dołączył później, Deja i Kwiecień pracowali indywidualnie, ale byli na zajęciach taktycznych. Dwa treningi dziennie, dużo analiz, żeby szybko wkomponować zawodników i każdy wiedział, co ma grać.

W Niecieczy wystawił pan siedmiu nowych zawodników w podstawowym składzie.

Z ławki weszli Wolsztyński, Mazek i Siemaszko, czyli kolejni nowi.

Dariusz Dziekanowski krytycznie o zarządzaniu Legią przez Dariusza Mioduskiego.

Wiemy, że w ostatnich latach trwa seria trenerskich pomyłek, długa jest też lista nietrafionych transferów piłkarzy. Jednym z tych, któremu nie można zarzucić błędów, jest dyrektor sportowy, bo wygląda na to, że nie podejmuje on żadnych decyzji. Romeo Jozak i Ricardo Sa Pinto dostali od właściciela/prezesa autonomię w kwestii transferów (czyli dziedziny, w której najwięcej do powiedzenia powinien mieć dyrektor sportowy). Teraz decyzja o zwolnieniu Vukovicia wyraźnie podjęta była nad głową dyrektora. Co powinno się stać, jeśli Legia chce aspirować do bycia europejskim średniakiem, stojącym na solidnych fundamentach? Myślę, że Dariusz Mioduski powinien w końcu stanąć przed lustrem… i podziękować za współpracę prezesowi. Na jego miejsce zatrudnić zaś człowieka, który zbuduje pion sportowy z prawdziwego zdarzenia. W przeciwnym wypadku Legia nigdy nie ruszy z tej wspomnianej na początku pierwszej bazy.

Piotr Wołosik i janekx obśmiewają m.in. książkę Małgorzaty Domagalik o Jerzym Brzęczku.

Nie da się nie lubić Kuby Błaszczykowskiego, Jerzy Brzęczek to również sympatyczny, życzliwy, absolutnie normalny człowiek i dajemy rękę uciąć, że jeśli usłyszałby zestawienie swojego nazwiska z Kazimierzem Górskim, poprosiłby o usunięcie tego absurdu.

Ale autorka pisząc hagiografię uparła się, by jednak ludzie zmienili zdanie o Kubie i Jerzym, najlepiej, żeby za życia zostali uznani za świętych. Z Łukaszem Olkowiczem, przed premierą książki o Kubie spotkaliśmy się z autorką chcąc poznać kulisy tworzenia lektury. Spotkanie przypominało trzyodcinkowy film. Najpierw było kino familijne, czyli krótki, godzinny odcinek i opowieść o licznych sukcesach, literackich i osobistych pani MD. Następnie komedia, gdy pani Małgorzata wmawiała nam, że Kuba jest Erikiem Cantoną naszych czasów, a trzecim – horror, czyli autoryzacja. Podjął się jej Łukasz. Jeśli dostrzeżecie na jego czuprynie siwe włosy, miejcie pewność, że to pozostałość po ciężkiej walce z pisarką. Po dziesiątej godzinie wysyłania–odsyłania i niekończącej się telekonferencji wywiad można było uznać za gotowy. Cudem, udało się ocalić w nim fragmenty, które nie były hymnem o wielkości Kuby i autorki. A najgorsze, że z uporem odsyłała własne poprawki stylistyczne i błędy uparcie poprawiane przez redakcyjną korektę!

SPORT

Największą bolączką Piasta Gliwice jest skuteczność, a w Mielcu w szeregach gliwiczan nie będzie dwóch podstawowych napastników – kontuzjowanego Jakuba Świerczoka i finalizującego transfer do Włoch Piotra Parzyszka.

Z tego powodu pole manewru w ataku w dzisiejszym meczu gliwiczan w Mielcu jest mocno ograniczone. Tak naprawdę grać mogą jedynie Michał Żyro oraz Dominik Steczyk. Ten pierwszy był ostatnio zmiennikiem, ale pokazywał się z dobrej strony. Żyro – podobnie jak jego koledzy z ofensywy – raził jednak nieskutecznością. To największa bolączka całego zespołu. Od dawna sztab zastanawia się, jak sobie poradzić z tą niemocą. – Musi w dalszym ciągu robić swoje, nadal stwarzać okazje i nie nakładać na siebie zbędnej presji. Każdy zawodnik musi wziąć odpowiedzialność za strzelanie goli na swoje barki i wtedy ta sytuacja sama się unormuje – mówi Fornalik.

Bogdan Nather rezerwuje już miejsce w Ekstraklasie dla Arki Gdynia.

Jest stanowczo zbyt wcześnie, żeby dzielić zaszczytami i honorami, ale wyszedłem nieco przed szereg i już dokonałem rezerwacji w ekstraklasie dla Arki Gdynia. Zespół z Trójmiasta nic sobie nie robi z przejściowych problemów (zakażenie koronawirusem) i konsekwentnie odsyła przeciwników do narożnika ringu. Nie tylko wyniki podopiecznych trenera Ireneusza Mamrota robią wrażenie, ale również ich styl gry.

SUPER EXPRESS

Nic ciekawego.

GAZETA WYBORCZA

Nie ma już wątpliwości: srebro na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie reprezentacja Polski wykopała nogami piłkarzy, których przyłapano na dopingu – pisze Rafał Stec.

Od kilkunastu dni powinniśmy głuchnąć od huku walących się pomników, ale słyszymy ledwie szmer – nic zaskakującego, w przemilczaniu spraw niewygodnych nasze futbolowe środowisko osiągnęło mistrzostwo, nie przepada też za rozliczaniem się z brudną przeszłością, nie lubi jej nawet badać, by poznać prawdę. A tutaj mowa o obalaniu monumentu gigantycznego, wszak sukces z 1992 roku pozostaje jedynym, wyjąwszy świecidełka juniorskie, medalem naszej drużyny narodowej zdobytym po upadku komuny i jedynym jaśniejszym punktem na ponurej, zamazanej wyłącznie klęskami mapie nadwiślańskiego piłkarstwa w ostatniej dekadzie XX wieku. Wprawdzie w Barcelonie wygrywali młodzieżowcy, zawodnicy znajdujący się w przededniu dorosłości, lecz turniejowi splendoru dodawały olimpijskie kółka.

Rodacy kibicowali im ekstatycznie i milionami, po ulicach mojego osiedla w trakcie transmisji hulała absolutna pustka. Ani wcześniej, ani później nikomu nie zależało na tym, by weryfikować i przesadnie nagłaśniać informacje o wykrytym w organizmach bohaterów nienormalnie wysokim poziomie testosteronu – przeciwnie, mnóstwo osób, także odpowiedzialnych za walkę z zakazanym wspomaganiem, zaangażowało się w wielopiętrową operację zacierania śladów po szwindlu, więc na blisko 30 lat afera przepadła jako anegdotka, ploteczka oddająca koloryt epoki.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 28.09.2020 08:47 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kaligula
kaligula

Panie Darku 1 raz się z panem zgodzę.Ryba psuje się od głowy…

Kriso
Kriso

Dziekanowski zaczyna sprawiać wrażenie malkontenta, któremu nic się w Legii nie podoba. To chyba choroba byłych piłkarzy. Ex-legioniści najeżdżają na Legię, ex-widzewiacy na Widzew itp.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

A dzieje się dobrze? Nie powiedziałbym. Od 3 lat prawie regularne wtopy w pucharach z dużo niżej notowanymi rywalami, w lidze męczenie i zdobywanie mistrzostwa glownie słabością innych rywali. Na plus na pewno inwestycje w młodzież, ale i tak bezstronny kibic odnosi wrażenie że Legia to taki kolos na glinianych nogach (zwłaszcza gdy przychodzi w ostatnich latach europucharowa weryfikacja).

kaligula
kaligula

Jaka młodzież?Postawili na Majeckiego i Karbownika.Jednego już nie ma.Oddali Praszelika,przegrali rywalizację o Plachete,najstarszy bramkarz,najstarsi obrońcy…malo tej młodzieży,to nie Lech,gdzie jeden odchodzi i od razu mają młodą gwiazdę

Marek
Marek

Jeśli jeszcze istnieje ktoś taki, kto broni Darka Mioduskiego, to jest z pewnością chory na głowę.

Estragon
Estragon

Dziekan jako jeden z nielicznych nie lize nikomu rowa i mowi co mysli.
Kowalczyk przy nim to zakompleksiony buc 🙂

Weszło
24.10.2020

Bramkarze i obrońcy zadowoleni, widzowie niekoniecznie

Im dalej w las z sobotnią Ekstraklasą, tym gorzej. Jeżeli ktoś dziś ograniczył się do meczu Wisły Kraków z Podbeskidziem, zaoszczędził dużo czasu i zdrowia. Już Śląsk z Jagiellonią ciężko się oglądało, a Pogoń z Legią chyba jeszcze gorzej. Remis 0:0 nie krzywdzi żadnej ze stron (jeśli zapomnimy o widzach), ale mimo wszystko jest ze […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Litość to zbrodnia. Ajax pakuje Venlo trzynaście bramek!

Od pewnego czasu w europejskim futbolu widać mocny zwrot w kierunku radosnej ofensywy. Nawet na najwyższym poziomie zdarzają się wyniki takie jak 8:2 czy 7:2, remontady na pięć bramek i inne anomalie, których nie widzieliśmy od wielu lat. Ale nawet na tle tych festiwali bramkowych, Ajax Amsterdam wypada wyjątkowo. Dzisiaj Holendrzy rozjechali Venlo 13 do […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

VAR znów psuje widowisko w Premier League. Chelsea remisuje z Manchesterem United

To już przekroczyło wszelkie granice absurdu i zwyczajnie dobrego smaku. Kolejny mecz Premier League został w niezrozumiały sposób wypaczony przez źle funkcjonujący system wideoweryfikacji. Tym razem ofiarą sędziów odpowiadających za obsługę VAR-u padła Chelsea, która nie otrzymała ewidentnego rzutu karnego. No i koniec końców bezbramkowo zremisowała z Manchesterem United. Wielbłąd arbitrów Oczywiście nie twierdzimy, że […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Bida z Jędzą, czyli jak padały w tym tygodniu gole dla Śląska

Gdy Bartosz Bida wchodził do Ekstraklasy, dawał nam bardzo mało okazji, by trochę pobawić się jego nazwiskiem. Bidy zdecydowanie nie było – chłopak strzelił pierwszego gola poprzedniego sezonu, do końca rundy dorzucił jeszcze dwa trafienia, asystę, wywalczenie karnego i generalnie recenzje zbierał niezłe. Wiosna była słabsza, ledwie z momentami, a teraz chyba już najwyższa pora […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Futbol jest prosty. Schalke grało na 0:0, więc dostało 0:3

Potrafimy sobie wyobrazić lepsze okoliczności niż te, w których przystępowało Schalke do derbów z Borussią Dortmund. Królewsko-Niebiescy gniją w strefie spadkowej, przed tym spotkaniem mieli ledwie punkt i absolutnie zawstydzający bilans bramek 2:17. No, to tak jakby iść na rozmowę o pracę w garniturze pamiętającym czasy podstawówki i dodatkowo mokrym, z gołębim plackiem na ramieniu. […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico da się lubić. Puste Camp Nou dla Realu

Mieliśmy trochę obaw. Że będzie sztywno, nudziarsko, bez błysku. Powtarzaliśmy, że to już nie to samo, że era epickich meczów Barcelony z Realem przeminęła i że może czekać nas ciężkostrawne danie dwóch hiszpańskich ekip w przeciętnej formie, tylko reklamowane jako wielki hit. Ale tak się nie stało. I dobrze. W El Clasico nie zabrakło wszystkiego, […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Jeden (!) kontakt z piłką w El Clasico. Griezmann, czyli piłkarz-widmo

Nie będziemy dowodzić, że Barcelona poległa w El Clasico przez Antoine’a Griezmanna, bo kataloński klub ma znacznie więcej problemów. „Królewscy” nie musieli wcale zagrać wielkiego meczu, by wiele z nich obnażyć. A jednak trudno przejść obojętnie obok tego, czego dokonał francuski napastnik w dzisiejszym spotkaniu z Realem. Griezmann pojawił się na boisku w 82 minucie […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Kolejny dzień w biurze Lewandowskiego. Tym razem hattrick z Eintrachtem!

Dla niektórych „normalny dzień w biurze” to stosik przejrzanych i podpisanych papierów, dla innych jakaś liczba sprzedanych produktów, a dla Roberta Lewandowskiego – strzelanie w Bundeslidze. Od lat wiemy, że nie sprawia mu to żadnych problemów, czasy się – niestety, jak widzimy – zmieniają, a Polak jest wciąż niczym świetnie zaprogramowana maszyna. Ładuje bez opamiętania […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Obelga roku 2020 – bronisz jak Podbeskidzie

Można czasami w defensywie dać ciała. Oczywiście, błędy się zdarzają i bywa tak, że ktoś się machnie, ktoś inny nie pokryje. Ale Podbeskidzie jest prawdziwą kumulacją nieudanych żartów w obronie. Czy dzisiaj do przerwy w Krakowie beniaminek wyglądał jak zespół słabszy? No nie. Mało tego – „Górale” byli nawet lepsi od „Białej Gwiazdy”. Ale co […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Jedna pozycja, inna mentalność. Kepa kontra De Gea

Wywiady z byłymi piłkarzami utwierdzają w przekonaniu, że psychika ma kluczową rolę w przebiegu kariery zawodnika. Mówił o tym Alan Shearer, mówili bracia Żewałkow, Alessandro Del Piero, cała plejada wielkich i nieco mniejszych, z kraju i spoza Polski. Siła mentalna pozwala się podnieść w najtrudniejszych momentach kariery, a jej brak powoduje, że nagle lądujesz na […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Fabiański zatrzymuje City. Coś wyraźnie nie działa w ekipie Guardioli

Jedenaste miejsce w tabeli po pięciu spotkaniach, zaledwie osiem punktów na koncie. Nie takiego początku sezonu oczekiwali kibice Manchesteru City. „Obywatele” dziś tylko zremisowali z West Hamem United 1:1 i naprawdę nie zachwycili swoją postawą. Choć trzeba im oddać, że w końcowej fazie spotkania wykreowali sobie kilka znakomitych szans do wyjścia na prowadzenie. Ale w […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Trenerscy bliźniacy czyli Ole Gunnar i Frank

Ole Gunnar Solskjaer i Frank Lampard mają o tyle podobny przebieg karier trenerskich, że można się właściwie zastanawiać, czy podobnie jak filmowe rodzeństwo Skywalkerów nie zostali przypadkiem rozdzieleni przy narodzinach. Szkoleniowcy Manchesteru United oraz Chelsea znów staną naprzeciw siebie w sobotnim meczu na Old Trafford. Każdy z nich wszedł obecnie w etap pracy, z którego […]
24.10.2020
Live
24.10.2020

LIVE: Czy Pogoń wciąż ma patent na Legię?

W wielu polskich domach ta sobota będzie koszmarem. Żona trzyma pilota, już od godziny puszcza bańki mydlane, oglądając West Ham United z Manchesterem City. Ojciec, fanatyk La Liga, całe mieszkanie zawalone programami meczowymi El Clasico już się zbliża. A tu przecież syn chciałby Wisłę Kraków obejrzeć. Jakie to szczęście, że macie nas – napiszemy wam […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy da się pokonać człowieka, który siłował się z niedźwiedziem?

Historie o wojownikach z dalekiego Kaukazu momentami ocierają się o śmieszność. Przypominają bardziej legendy ludowe z domieszką scenariuszy rodem z anime. Ale Chabib Nurmagomedow pokazał światu, że gdzieś na kaukaskiej wiosce naprawdę może narodzić się facet zdolny do zapasów z niedźwiedziami i do dominacji w Lidze Mistrzów sportów walk. Dagestański Orzeł dziś znów stanie do […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Czy mamy jakieś oczekiwania przed El Clasico?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to już nie jest mecz o tej samej randze, co kiedyś. Nie zmienia to faktu, że dzisiejsze „El Clasico” przyciągnie przed telewizory setki milionów kibiców z całego świata. Problem polega w tym, że rozsiądą się w swoich kanapach bardziej z sentymentu niż… możliwości obejrzenia futbolu na najwyższym poziomie. Na Camp […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy Jagiellonia dziś zatęskni za Steinborsem?

Śląsk Wrocław wraca z tournee po Mazowszu, w którym zaprezentował się tak, że zachodzi podejrzenie, iż przegrałby nawet z zespołem pieśni i tańca Mazowsze. Dzisiaj gra jednak u siebie, gdzie jest zupełnie inną drużyną, dla odmiany poważną. Jeśli jednak i dzisiaj u siebie zagra padlinę, to da jeszcze więcej paliwa pod ogień krytyki, jaka wylała […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico kibicowsko. Od chuligańskich burd po pandemię

Dzisiejsze El Clasico będzie pierwszym w historii bez udziału publiczności. Mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją. Choć wielu stadionowych podróżników uważa, że w czasie tej rywalizacji atmosfera jest iście piknikowa, to bez wątpienia brak kibiców wpłynie na ogólną jakość widowiska. Jeżeli ktoś miał kiedyś okazję obejrzeć na żywo starcie FC Barcelony z Realem Madryt i […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

”Los rivales eternos” – dwugłos przed El Clasico

Zbliżający się sobotni mecz w ramach El Clasico jest starciem, które polaryzuje bardziej niż polska scena polityczna. W każdym z tych spotkań faworyt po prostu nie istnieje. Są tylko dwie strony, odwieczni rywale, niezmordowani, niezatapialni, zupełnie rożni. Nie sposób znów przed takim spotkaniem zapytać o to, jak na krajobraz przed bitwą zapatrują się dwaj dziennikarze […]
24.10.2020