Arteta: „Przegraliśmy z najlepszą drużyną na świecie”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

30 maja 2026, 23:53 • 3 min czytania 4

Reklama
Arteta: „Przegraliśmy z najlepszą drużyną na świecie”

Mikel Arteta zabrał głos po porażce Arsenalu w finale Ligi Mistrzów z PSG. Trener Kanonierów z jednej strony docenił klasę rywala, przyznając, że jego podopieczni przegrali z najlepszą drużyną na świecie. Z drugiej natomiast Hiszpan stwierdził, że jego podopieczni zostali okradzeni przez sędziego Daniela Sieberta z rzutu karnego. 

Reklama

Arsenal może czuć spory niedosyt. Mistrzowie Anglii wyszli na prowadzenie już w 6. minucie po golu Kaia Havertza i byli o krok od sięgnięcia po pierwszy w historii triumf w Lidze Mistrzów. W drugiej połowie jednak Ousmane Dembele doprowadził do wyrównania, a w serii rzutów karnych Ebrechi Eze i Gabriel spudłowali z jedenastu metrów, co pogrzebało ich marzenia o uszatym trofeum.

Na pomeczowej konferencji prasowej Mikel Arteta zdradził, jakie nastroje panowały w szatni po ostatnim gwizdku.

Tylko ból. Kiedy jesteś tak blisko, zaledwie kilka rzutów karnych od celu, to jedyne, co czujesz, to właśnie ból. Musimy przez ten ból przejść, przetrawić go i zamienić w paliwo. Chcę pogratulować PSG, a w szczególności Luisowi Enrique. Dla mnie są w tej chwili najlepszą drużyną na świecie – przyznał trener Arsenalu.

Arteta szczerze po finale LM: „PSG jest najlepszą drużyną świata”

Arteta dodał jednocześnie, że pomimo porażki, jest dumny ze swoich piłkarzy.

Reklama

Powiedziałem piłkarzom i sztabowi, że powtarzanie »dziękuję« nawet milion razy to za mało. I to nie ze względu na zdobycie mistrzostwa czy grę w tym finale, ale z powodu radości, jaką daje nam wspólna praca – stwierdził hiszpański szkoleniowiec.

Zapytany o to, dlaczego Gabriel, który nie trafił decydującego karnego strzelał jako piąty, choć wcześniej nigdy nie podchodził do jedenastki w barwach Arsenalu, odpowiedział wprost:

Sam chciał uderzać. Bukayo Saka, Martin Odegaard i Kai Havertz na pewno też byliby wyznaczeni do jedenastek, gdyby wciąż przebywali na boisku. Na treningach Gabriel w ogóle nie pudłuje, ale dziś wieczorem zabrakło mu tej precyzji – wyjaśnił.

A skoro już jesteśmy przy temacie jedenastek, Arteta uważa, że Arsenal został okradziony przez sędziego Daniela Sieberta z rzutu karnego. Chodzi o sytuację z 72. minuty, gdy Madueke upadł w polu karnym po starciu z Nuno Mendesem. Sytuacja ta wzbudziła kontrowersje, cała ławka rezerwowych aż wyskoczyła w kierunku linii, sam Arteta także kipiał, gdy nie usłyszał gwizdka.

Reklama

Przez ostatnie 72 godziny obejrzeliśmy wszystkie rzuty karne podyktowane w tych rozgrywkach, żeby w ogóle zrozumieć, co w tej chwili kwalifikuje się jako faul w szesnastce. Tamta sytuacja mogła skończyć się rzutem karnym. Ale gdybanie nie zmieni tego, co się ostatecznie wydarzyło – podsumował.

Z drugiej strony, Mikel Arteta powinien się cieszyć z łaskawości przepisów, że błąd techniczny nie jest karany jedenastką, bo Bukayo Saka w pierwszej połowie nabił się w rękę. Sędzia był też łaskawy dla Cristhiana Mosquery i nie dał mu drugiej żółtej kartki za faul na Kwaracchelii.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama