Nicola Zalewski zapewnił punkt Atalancie w wyjazdowym meczu z Fiorentiną i został odpowiednio doceniony we włoskich mediach. Reprezentant Polski był według tamtejszych dziennikarzy jednym z najlepszych zawodników na boisku.
Włosi o Zalewskim: Przeplata kluczowe zagrania momentami, w których znika
Obie drużyny podchodziły do tego spotkania nie będąc w jakiejś wybitnej dyspozycji. W trwającym sezonie Fiorentina wygrała zaledwie jeden mecz ligowy – tyle co Atalanta w sześciu ostatnich spotkaniach. Co ciekawe, w obu przypadkach z boiska pokonana schodziła ta sama drużyna – Venezia.
Wracając do meczu, wszystko zaczęło się świetnie dla zespołu z Bergamo. Zalewski wycofał piłkę na jedenasty metr, gdzie dopadł do niej De Ketelaere, a Belg się nie pomylił. W drugiej połowie gospodarze odrobili straty z nawiązką – najpierw efektowną główką popisał się Njie, a chwilę później zanotował asystę przy szczęśliwym trafieniu Joao Mario. Portugalczykowi bardzo pomógł rykoszet, po którym bramkarz Atalanty miał niewiele do powiedzenia.
Punkt gościom zapewnił ostatecznie Zalewski, który znalazł odrobinę miejsca w polu karnym i płaskim strzałem pokonał bramkarza.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋! ⚽ 𝐙𝐀𝐋𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐁𝐎𝐇𝐀𝐓𝐄𝐑𝐄𝐌! 🇵🇱🦸
Długo czekał Nicola na to trafienie, ale wreszcie się doczekał! 🎯 Polak rozgrywa swój najlepszy mecz w tym sezonie! 🧨🔥 #włoskarobota 🇮🇹 https://t.co/GpRgXrXmtQ
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 29, 2026
Dwa konkrety nie uszły uwadze włoskich dziennikarzy, którzy docenili Polaka.
– Gol i asysta, a właściwie asysta i gol – tak samo jak Charles de Ketelaere. Obaj panowie wymienili się uprzejmościami w ataku. Znakomite porozumienie – napisano we włoskim Eurosporcie. Tamtejsi oceniający wystawili Polakowi notę 7,5 – najwyższą, ex aequo z trzema innymi zawodnikami.
– Asysta i gol. Preferowany na lewym skrzydle kosztem Rowe’a, by zapewnić lepszą asekurację w grze obronnej w systemie 4-4-1-1. Jak to często u niego bywa, przeplata kluczowe zagrania momentami całkowitego odcięcia prądu. Tym razem błysnął asystą (świetne dogranie) do De Ketelaere na 1:0. Na owację zasługuje z kolei akcja, którą zwieńczył precyzyjnym, płaskim strzałem na 2:2. Przy tak ogromnej jakości w pełni uzasadnione jest rozczarowanie zbyt wieloma fragmentami, w których znika. Za to pół oceny w dół – czytamy w Corriere della Sera Bergamo. Zalewski dostał 6,5 – trzecią najwyższą ocenę w zespole.
Zalewski ceniony za obunożność
– Prawa czy lewa noga, w sumie to bez znaczenia. W 41. minucie wpadł w pole karne i z chirurgiczną precyzją wyłożył piłkę na środek szesnastki. Z kolei w 74. minucie dostał podanie od De Ketelaere, minął Joao Mario i lewą nogą pokonał zasłoniętego przez obrońców De Geę. Asysta i gol w meczu, w którym Sarri postawił na niego kosztem Rowe’a, by zneutralizować duet Jimenez – Mastantuono. Wybór ten się opłacił zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Obunożny – stwierdzili dziennikarze portalu tuttoatalanta.com, którzy wystawili reprezentantowi Polski 7,5 – drugą najwyższą ocenę w drużynie.
– Prawa czy lewa noga? Wciąż nie zdołaliśmy ustalić, która z nich jest tą wiodącą. Wiemy jednak, że niezależnie od tego, której postanowi użyć, popisuje się wspaniałymi zagraniami pod kątem technicznym – uzasadniono z kolei na stronie tuttomercatoweb.com. Polak dostał najwyższą notę (7,5), natomiast równie dobrze oceniony został tylko jego belgijski kolega z zespołu.
Po dziewięciu kolejkach Atalanta zajmuje dwunaste miejsce z dorobkiem jedenastu punktów. W kolejnym spotkaniu zespół z Bergamo zmierzy się u siebie z Parmą.
W bieżącym sezonie Zalewski rozegrał jedenaście meczów we wszystkich rozgrywkach. Polak zdobył w nich bramkę oraz zanotował cztery asysty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix