Po pokonaniu Piasta Gliwice w rzutach karnych Górnik Zabrze jako jeden z zaledwie czterech przedstawicieli Ekstraklasy zameldował się w 1/8 finału Pucharu Polski. W piątkowy wieczór podopieczni Michala Gasparika chcą również przypilnować swoich spraw w lidze. Po dwóch remisach Zabrzanie celują w zwycięstwo, ale łatwo nie będzie, bo na Górny Śląsk przyjechała Legia Warszawa. Ekipa Marka Papszuna również szukała przełamania po pierwszej porażce w sezonie przeciwko Lechowi Poznań.
Górnik Zabrze 0:0 Legia Warszawa
Faulowany przez Janickiego był Łukasz Zjawiński. Po rzucie wolnym i dośrodkowaniu Bartosza Kapustki jednak bez wielkiego zagrożenia dla Górnika.
Ponad 30 minut gry za nami. Obie ekipy nadal bez celnego strzału.
Kolejna okazja dla Górnika, ale wyblokowany w polu karnym został Jarosław Kubicki. Z trybun to wszystko obserwuje właściciel zabrzańskiego klubu - Lukas Podolski.
Zrobiło się nieco więcej miejsca, z czego skorzystał Rafał Janicki. Stoper Górnika ruszył do przodu, wymienił podanie z Antistem i oddał strzał sprzed pola karnego. Piłka poszybowała jednak ponad bramką Hindricha.
Dobrze zorganizowane są obydwie drużyny, niewiele w tym meczu jest na razie faz przejściowych, więc pojedyncze zrywy zawodników czy to Górnika czy Legii nie przynoszą wielkich rezultatów. Nadal 0:0.
Żółta kartka dla Augustyniaka za faul na Antiste.
Byliśmy świadkami najlepszej okazji w meczu i stworzyła ją sobie Legia! Atak gości napędził Rafał Augustyniak, dobrze z piłką podciągnął Chodyna, który podał do Szczepaniaka. 19-latek odwrócił się w polu karnym i oddał strzał, ale piłka minęła bramkę Schulze.
Minimalnie przeważa Górnik, ale Otto Hindrich na razie nie jest specjalnie zatrudniany. Rumuński bramkarz wyłapał kilka dośrodkowań i strzał Lisetha po rykoszecie. Zablokowane uderzenie zaliczył również Kubicki.
Po dośrodkowaniu z lewej strony Kacper Urbański próbował opanować piłkę w polu karnym Legii, ale zbyt daleko mu ona odskoczyła i piłkarze ze stolicy wybili piłkę.
Josema faulował Sevcika na połowie bronionej przez Górnik, ale daleko do bramki Schulze, więc nie było wielkiego zagrożenia. Ładnie jednak Czech urwał się spod jego opieki.
Spokojne pierwsze minuty meczu. Próbował zaatakować Peter Federico, ale jego dośrodkowanie przeszło niedotknięte przez całe pole karne.
Początek meczu!
Pierwszy gwizdek sędziego i zaczynamy! Legia na zielono, a Górnik w swoich domowych białych strojach.
Sędzią głównym będzie Marcin Szczerbowicz, który niedługo przed meczem zastąpił Łukasza Kuźmę. 35-latek prowadził na wozie VAR mecz pomiędzy Avią Świdnik a Radomiakiem, gdzie doszło do kontrowersyjnej decyzji o podyktowaniu karnego dla gospodarzy, czego efektem była dogrywka. Ostatecznie Avia wywalczyła sensacyjny awans. Obyśmy w dzisiejszym spotkaniu uniknęli wielu sporów, a nazwisko arbitra nie było zbyt często przypominane.
Zawodnicy są już na murawie, na której trwa efektowny pokaz sztucznych ogni w akompaniamencie gromkich śpiewów z trybun.
Kilkanaście godzin przed pierwszym gwizdkiem kibiców w Zabrzu z pewnością podbudowała wiadomość o przedłużeniu kontraktu z Michalem Gasparikiem. Doprowadził on Górnika do zdobycia Pucharu Polski, co było pierwszym trofeum od 38 lat. Było to również swoiste ucięcie spekulacji łączących Gasparika z objęciem posady selekcjonera reprezentacji Polski po Janie Urbanie.
Przedłużenie kontraktu Gasparika
W drużynie Legii po raz kolejny w ostatnich tygodniach od początku Marek Papszun stawia na Kacpra Chodynę. Jedynie wśród rezerwowych Ruben Vinagre, a poza kadrą Jan Kuchta - obaj ostatnio narzekali na problemy zdrowotne. Nie ma również kontuzjowanego w starciu z Lechem Rafała Adamskiego. Od początku zagra zatem Mateusz Szczepaniak.
Nie brakuje też oczywiście Kacpra Urbańskiego, który w poprzednim sezonie w Legii Warszawa nie potrafił pokazać pełni swoich możliwości, a w Zabrzu jego kariera zyskała nowego wymiaru. Dzisiaj na pewno będzie chciał dobrze wypaść na tle niedawnych kolegów.
W ekipie z Zabrza do bramki wraca Philipp Schulze. Trener Gasparik z pewnością miał spory ból głowy po niezłym występie przeciwko Piastowi w PP Tomasza Loski, ale ostatecznie postawił na Niemca. Od początku zagrają również Janis Antiste i Sondre Liseth, podczas gdy na ławce pozostają Maksym Chłań oraz Yvan Ikia Dimi.
Dobry wieczór! Przed nami ekstraklasowy hit, który nawiązuje do wielkiej przeszłości obu klubów. Górnik Zabrze i Legia Warszawa przed laty rywalizowały o mistrzostwo Polski, a teraz również są w czubie tabeli. Zabrzanie są na drugim miejscu i chcą wskoczyć na pozycję lidera, a czwarci legioniści zmniejszyć dystans do swoich rywali.
fot. Newspix