W Soelden rozpoczął się sezon narciarstwa alpejskiego. Znakomicie na starcie slalomu giganta zaprezentowała się Maryna Gąsienica-Daniel, która była najlepsza w drugim przejeździe. Całe zawody Polka skończyła na 9. miejscu.
Maryna Gąsienica-Daniel w TOP 10 na inaugurację sezonu
Gąsienica-Daniel to od kilku sezonów nasza najlepsza alpejka i niezmiennie nadzieja na wysokie miejsca w Pucharze Świata i dużych imprezach. Jej specjalnością jest slalom gigant i to w nim dziś stanęły do rywalizacji narciarki, stąd liczyć można było na to, że Polka powalczy o wysokie lokaty. Ta walka po części się udała.
Po pierwszym przejeździe zdawało się jednak, że Maryna jest od tego daleka. Na trasie popełniła kilka błędów, ostatecznie do drugiego przejazdu dostała się niemalże na styk – zajęła 29. miejsce, przedostatnie „wchodzące”, a o tym, że przeszła do drugiej części rywalizacji zadecydowało tak naprawdę sześć setnych sekundy – gdyby pojechała o tyle wolniej, byłaby 31.
Z przodu tymczasem prowadziły faworytki – Mikaela Shiffrin przed Sarą Hector.
W drugim przejeździe wiele się pozmieniało. Trasa dość szybko się wyjeździła, ale też zaczął padać śnieg, warunki były trudne. Gąsienica-Daniel jechała jeszcze w tych lepszych i znakomicie ten fakt wykorzystała. Jej czas – 1:06.16 – był najlepszym w drugim przejeździe wśród wszystkich zawodniczek! Druga Asja Zenere wykręciła rezultat 1:06.77, a więc przejechała o ponad sześć dziesiątych wolniej od Polki.
FENOMENALNY drugi przejazd Maryny Gąsienicy-Daniel w slalomie gigancie w Soelden.
Po pierwszym było 29. miejsce i ledwo ledwo awans do drugiego.
W drugim była absolutnie NAJLEPSZA (choć warunki utrudniły życie czołówce) w stawce i ogółem awansowała na 9. lokatę!
🇵🇱🇵🇱🇵🇱 https://t.co/RllVaE0WDV
— Sebastian Warzecha (@sebwarzecha) October 24, 2026
Taki wynik musiał oczywiście Marynę popchnąć w górę i tak też się stało. Jednak nawet ona sama nie mogła spodziewać się, że z 29. miejsca ostatecznie wyląduje na lokacie w czołowej „10”. Tymczasem kolejne rywalki jechały gorzej od Polki. Z prowadzenia w zawodach zrzuciła ją dopiero wspomniana Zenere, która ruszała do drugiego przejazdu jako 15. w kolejności. Jednak i po niej część rywalek lądowała za Maryną, a jedna – Franziska Gritsch – ex aequo z Polką.
Ostatecznie Gritsch i Gąsienica-Daniel zakończyły rywalizację na 9. miejscu. Niespodzianką była końcówka zawodów, bo najpierw Sara Hector, a potem Mikaela Shiffrin nie sprostały warunkom – Szwedka ostatecznie wylądowała na 4. miejscu, tuż za podium, Amerykanka była dopiero 7.
Wygrała rodaczka Mikaeli, Paula Moltzan.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix