Wczorajsze kwalifikacje w Klingenthal po znakomitym skoku wygrał Kacper Tomasiak. Dziś jednak Tomasiakowi nie wyszła w pełni pierwsza próba – dopiero w drugiej się poprawił, ostatecznie lądując w najlepszej „10” zawodów. Na pudło wskoczył za to starszy od niego o dwa lata Klemens Joniak!
Klemens Joniak na podium LGP!
Dzisiejsza rywalizacja w Klingenthal rozpoczęła się od tego, że Anna Twardosz wywalczyła drugie miejsce w całym cyklu Letniego Grand Prix, pisząc historię kobiecych skoków w Polsce. Z tym większą ciekawością patrzyliśmy więc na zawody skoczków, wśród których wczoraj znakomicie zaprezentował się Kacper Tomasiak, który wygrał kwalifikacje. A do tego solidnie skakali Paweł Wąsek czy Maciej Kot.
Dramaturgię budowała w czasie sobotnich zawodów pogoda. Wiatr momentami kręcił, potrafiąc wyciąć faworytów. Dodać warto, że po raz pierwszy konkurs skoków odbył się według nowych zasad – kolejność startu do zawodów była ustalana według miejsc z kwalifikacji, nie klasyfikacji generalnej. Tomasiak skakać więc miał ostatni.
A na samym początku rywalizacji oglądaliśmy Jakuba Wolnego. On wkradł się do drugiej serii ukradkiem, był pod koniec „30”. Z pełnym przytupem zrobił to skaczący za to o dwie próby później Klemens Joniak. Młody Polak, na razie bez wielkich sukcesów w swojej karierze, choć nie od dziś wiadomo, że z potencjałem. No i w Klingenthal ten potencjał właśnie został uwolniony – w pierwszej serii Joniak huknął 140,5 metra. Dalej poleciał tylko – to jeszcze większa niespodzianka – Henry Loher, 18-latek z USA.
On jednak skończył rywalizację w tej pierwszej kolejce tuż za Joniakiem. Przed Polakiem byli za to tylko Ren Nikaido i Marius Lindvik. Kacper Tomasiak z kolei miał nieco problemów i wylądował na 15. miejscu. Odpadli – co było negatywnym zaskoczeniem – Paweł Wąsek i Maciej Kot. Do drugiej serii weszła więc trójka Polaków, a liczyć mogliśmy szczególnie, niespodziewanie, na Joniaka.
W drugiej serii Jakub Wolny skoczył solidnie, ale nic ponad to – skończył więc 27. Ale Kacper Tomasiak już poleciał – po skoku na 143 metry awansował do najlepszej „10” i zajął 7. miejsce. Nas ciekawiło jednak w tym momencie szczególnie to, czy Klemens Joniak utrzyma nerwy na wodzy. Dla niego była to przecież zupełnie nowa sytuacja, rywalizacja o podium w – jakby nie było – głównym cyklu. I wiecie co? Utrzymał. Skoczył znakomite 142,5 metra, zdecydowanie wyprzedził prowadzącego przed nim Kristoffera Eriksena Sundala.
Polaka z kolei wyprzedzili ci, co i w pierwszej serii – Nikaido i Lindvik. Niemniej: Joniak stanął na podium i to w zawodach obsadzonych w zasadzie niemal w pełni najlepszymi skoczkami, a Tomasiak był w TOP 10. Jeśli ten konkurs miał nas pozytywnie nastroić przed Pucharem Świata – który startuje już za niespełna miesiąc – to zdecydowanie to zrobił.
I oby zimą towarzyszyły nam podobne emocje.
Polacy w konkursie LGP w Klingenthal:
3. Klemens Joniak
7. Kacper Tomasiak
27. Jakub Wolny
36. Paweł Wąsek
46. Maciej Kot
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix