Podium Polaka w Klingenthal! Nie tego, o którym myślicie

Sebastian Warzecha

24 października 2026, 15:48 • 3 min czytania 2

Reklama
Podium Polaka w Klingenthal! Nie tego, o którym myślicie

Wczorajsze kwalifikacje w Klingenthal po znakomitym skoku wygrał Kacper Tomasiak. Dziś jednak Tomasiakowi nie wyszła w pełni pierwsza próba – dopiero w drugiej się poprawił, ostatecznie lądując w najlepszej „10” zawodów. Na pudło wskoczył za to starszy od niego o dwa lata Klemens Joniak!

Reklama

Klemens Joniak na podium LGP!

Dzisiejsza rywalizacja w Klingenthal rozpoczęła się od tego, że Anna Twardosz wywalczyła drugie miejsce w całym cyklu Letniego Grand Prix, pisząc historię kobiecych skoków w Polsce. Z tym większą ciekawością patrzyliśmy więc na zawody skoczków, wśród których  wczoraj znakomicie zaprezentował się Kacper Tomasiak, który wygrał kwalifikacje. A do tego solidnie skakali Paweł Wąsek czy Maciej Kot.

Dramaturgię budowała w czasie sobotnich zawodów pogoda. Wiatr momentami kręcił, potrafiąc wyciąć faworytów. Dodać warto, że po raz pierwszy konkurs skoków odbył się według nowych zasad – kolejność startu do zawodów była ustalana według miejsc z kwalifikacji, nie klasyfikacji generalnej. Tomasiak skakać więc miał ostatni.

A na samym początku rywalizacji oglądaliśmy Jakuba Wolnego. On wkradł się do drugiej serii ukradkiem, był pod koniec „30”. Z pełnym przytupem zrobił to skaczący za to o dwie próby później Klemens Joniak. Młody Polak, na razie bez wielkich sukcesów w swojej karierze, choć nie od dziś wiadomo, że z potencjałem. No i w Klingenthal ten potencjał właśnie został uwolniony – w pierwszej serii Joniak huknął 140,5 metra. Dalej poleciał tylko – to jeszcze większa niespodzianka – Henry Loher, 18-latek z USA.

On jednak skończył rywalizację w tej pierwszej kolejce tuż za Joniakiem. Przed Polakiem byli za to tylko Ren Nikaido i Marius Lindvik. Kacper Tomasiak z kolei miał nieco problemów i wylądował na 15. miejscu. Odpadli – co było negatywnym zaskoczeniem – Paweł Wąsek i Maciej Kot. Do drugiej serii weszła więc trójka Polaków, a liczyć mogliśmy szczególnie, niespodziewanie, na Joniaka.

Reklama

W drugiej serii Jakub Wolny skoczył solidnie, ale nic ponad to – skończył więc 27. Ale Kacper Tomasiak już poleciał – po skoku na 143 metry awansował do najlepszej „10” i zajął 7. miejsce. Nas ciekawiło jednak w tym momencie szczególnie to, czy Klemens Joniak utrzyma nerwy na wodzy. Dla niego była to przecież zupełnie nowa sytuacja, rywalizacja o podium w – jakby nie było – głównym cyklu. I wiecie co? Utrzymał. Skoczył znakomite 142,5 metra, zdecydowanie wyprzedził prowadzącego przed nim Kristoffera Eriksena Sundala.

Polaka z kolei wyprzedzili ci, co i w pierwszej serii – Nikaido i Lindvik. Niemniej: Joniak stanął na podium i to w zawodach obsadzonych w zasadzie niemal w pełni najlepszymi skoczkami, a Tomasiak był w TOP 10. Jeśli ten konkurs miał nas pozytywnie nastroić przed Pucharem Świata – który startuje już za niespełna miesiąc – to zdecydowanie to zrobił.

I oby zimą towarzyszyły nam podobne emocje.

Polacy w konkursie LGP w Klingenthal:

3. Klemens Joniak
7. Kacper Tomasiak
27. Jakub Wolny
36. Paweł Wąsek
46. Maciej Kot

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama