„Grosik” wreszcie wrócił. Na gola czekał aż 348 dni

Kacper Korpak

24 października 2026, 19:58 • 2 min czytania 8

Reklama
„Grosik” wreszcie wrócił. Na gola czekał aż 348 dni

Niesamowite wejście zanotował w meczu Pogonii Szczecin z Radomiakiem Radom Kamil Grosicki. Żywa legenda Pogonii Szczecin pojawiła się na boisku w drugiej połowie i wreszcie poważnie zaznaczyła swoją obecność. Popularny „Turbogrosik” wreszcie wpisał się na listę strzelców. Na jednym trafieniu się jednak nie skończyło. Dla skrzydłowego to pierwsze trafienia od prawie roku.

Reklama

„Grosik” znów odpalił turbo. Czekał na to prawie rok

Kamil Grosicki pojawił się w 46. minucie meczu Pogonii Szczecin z Radomiakiem Radom. Skrzydłowy wchodził na murawę przy remisie 2:2. Jednak już po 10 minutach drugiej odsłony starcia Portowcy prowadzili już za sprawą byłego reprezentanta Polski. Najpierw Grosicki pięknym strzałem z dystansu pokonał Filipa Majchrowicza, a zaledwie sześć minut później po lekkim zamieszanu w polu karnym, znów cieszył się z trafienia.

Grosicki po powrocie do naszej ligi zachwycał, a za sezon 2022/20223 i 2023/2024 zgarniał statuetkę najlepszego zawodnika Ekstraklasy. Trudno się dziwić. Mimo słabszej dyspozycji jego kolegów, on na boisku nie zawodził. Łącznie w tych dwóch sezonach 26 goli i zanotował 22 asysty. Sezon 2024/2025 „Turbogrosik” również mógł zaliczyć do udanych. Na murawach naszej ligi 7 razy pokonywał bramkarza rywali i aż 12 razy asystował. Poprzedni sezon także rozpoczął w znakomitym stylu. W rundzie jesiennej zdobył 6 goli i zanotował 4 asysty. Jednak od początku tego roku miał już ogromne problemy i ani razu nie zdołał strzelić rywalom gola. Zaliczył jedynie asystę w wygranym meczu z Arką Gdynia.

Ostatnie ligowe trafienie Grosickiego to przegrany mecz z Jagiellonią Białystok (1:2). Mecz ten odbył się 09.11. 2025 roku. Na gola zawodnik musiał czekać więć aż 348 dni. Teraz wreszcie się przełamał, a w Szczecinie znów mogliśmy usłyszeć ogromną radość po jego trafieniach.

Reklama

Grosicki przeszedł do historii

Dzięki temu dubletowi Grosicki został pierwszym w historii Ekstraklasy Polakiem, który zdobył dublet po ukończeniu 38. roku życia. Wcześniej ta sztuka udała się jedynie Lukasowi Podolskiemu, który w 2024 roku strzelił dwa gole GKS-owi Katowice. Górnik wygrał wtedy 3:0, a wiek Podolskiego wynosił 39 lat i 109 dni.

Dla „Turbogrosika” oprócz przełamania, ważne było również zwycięstwo Portowców, którzy dzięki wygranej nad Radomiakiem wskoczyli na trzecią lokatę w Ekstraklasie. To może jednak ulec zmianie, bo na swój mecz w tej kolejce czeka jeszcze Legia Warszawa.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Szaleństwo, gole i dymy! Głupi Camara, nieśmiertelny Grosicki, a Radomiak „carverowy”

Patryk Idasiak
14
Szaleństwo, gole i dymy! Głupi Camara, nieśmiertelny Grosicki, a Radomiak „carverowy”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Szaleństwo, gole i dymy! Głupi Camara, nieśmiertelny Grosicki, a Radomiak „carverowy”

Patryk Idasiak
14
Szaleństwo, gole i dymy! Głupi Camara, nieśmiertelny Grosicki, a Radomiak „carverowy”