Anna Twardosz zajęła 13. miejsce w finałowym konkursie indywidualnym w ramach cyklu Letniego Grand Prix. Ta lokata oznacza, że w całym cyklu jest drugą zawodniczką! To pierwszy raz, gdy Polka jest tak wysoko w klasyfikacji generalnej zawodów najwyższej rangi.
Anna Twardosz pisze historię. Druga zawodniczka LGP
Anna Twardosz poprzedniej zimy była 24. zawodniczką klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Regularnie przy tym punktowała, wchodząc do drugiej serii w niemal każdym konkursie. Raz była w TOP 10, do tego 10. była też na igrzyskach olimpijskich w konkursie na skoczni normalnej. Dla Twardosz była to zdecydowanie najlepsza zima w jej życiu i potwierdzenie, że może być solidną zawodniczką na najwyższym poziomie.
Lato okazało się jeszcze większym przełomem.
Polka wystartowała we wszystkich konkursach Letniego Grand Prix – pięciokrotnie zajęła miejsce w drugiej dziesiątce, ale w Rasnovie (gdzie zabrakło kilku zawodniczek z czołówki, ale trzeba było to wykorzystać, a Twardosz zrobiła to w wielkim stylu) dwukrotnie okazywała się najlepsza, co było historyczną chwilą nie tylko dla niej, ale dla całych polskich skoków kobiet – nigdy wcześniej nasza zawodniczka nie odniosła takiego sukcesu.
To tamte wyniki sprawiły, że dziś Twardosz walczyła potencjalnie nawet o triumf w całym cyklu. Jej pierwszy skok przekreślił jednak te nadzieje, bo zajmowała 24. miejsce po lądowaniu na 112. metrze. Druga próba była już znacznie lepsza – Ania skoczyła 130,5 metra – i sprawiła, że Polka podskoczyła o 11 lokat, na 13. miejsce.
Taki rezultat pozwolił jej zająć drugie miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu, co oczywiście jest pierwszym takim przypadkiem w historii polskich skoków kobiet. Wygrała Ema Klinec.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix