W półfinale z Hiszpanią posypał się William Saliba. Stoper Arsenalu od dłuższego czasu grał z kontuzją pleców i te w pewnym momencie musiały powiedzieć „dość”. Francuza czeka wielomiesięczna przerwa. Mikel Arteta musi być wściekły. Mówiło się, że na boisko wróci dopiero w okolicach Nowego Roku. Kanonierzy zaczęli więc poszukiwania zastępcy 25-latka. Wśród kandydatów przewija się nazwisko… wielkiego rywala.
Plecy Saliby nie wytrzymały
Tylko dwóch graczy z pola rozegrało w poprzednim sezonie większą liczbę minut dla Arsenalu od Williama Saliby. Francuz na boisku spędził 4250 minut. Wystąpił w 50 z 63 meczów, a jedynie dwa razy wchodził z ławki. Aż 45 występów zaliczył w pełnym wymiarze czasowym. Wiele z tych meczów rozegrał pomimo kontuzji pleców. Na konferencji przed meczem z Irakiem przyznał, że dokucza mu ona kilku miesięcy.
– Zaciskałem zęby, bo była Liga Mistrzów i Premier League. Ale sztab świetnie sobie z tym radził. Mistrzostwa świata są raz na cztery lata, więc musisz zacisnąć zęby. Nie jestem w stu procentach gotowy, jednak jest wielu piłkarzy, który również nie są gotowi w stu procentach.
Sytuacja trochę przypomina tę z Samuelem Umtitim i mundialem 2018. Też grał wtedy z kontuzją, tylko że kolana. Medycy sugerowali mu poddanie się operacji, ale on zaryzykował i został mistrzem świata. Tylko, że to potem pogrzebało jego karierę.
Saliba też zacisnął zęby, chcąc zostać mistrzem świata. Od deski do deski rozegrał dwa grupowe mecze i trzy w fazie pucharowej. Odpoczął jedynie w ostatniej kolejce fazy grupowej przeciwko Norwegii. W pierwszym składzie wyszedł również na półfinał z Hiszpanią. Nie dotrwał jednak nawet 30 minut… W pewnym momencie usiadł na murawie, wykopał piłkę poza linię boczną i pokazał, że nie jest w stanie grać dalej. – Nie mogę już dłużej tego znieść, moje plecy są martwe – miał według „L’Equipe” powiedzieć przy zejściu z boiska Dayotowi Upamecano.
William Saliba reportedly told his centre-back partner Dayot Upamecano that his back is 'dead’, according to L’Equipe 😬
The Arsenal defender is likely to undergo surgery which could see him miss around four to five months 🤕
A huge blow for the Premier League champions! pic.twitter.com/A5PNyxlOrk
— GOAL (@goal) July 16, 2026
Na stół jednak nie trafi
Według radia RMC Sport u Saliby doszło do pęknięcia kości kręgosłupa. Wychowanka Saint-Etienne mogła czekać operacja, a pauza miałaby potrwać nawet pięć miesięcy. Francuz na murawę wróciłby więc dopiero w okolicach Nowego Roku. Arsenal poinformował jednak, że zabieg nie będzie konieczny, choć podtrzymał doniesienia o długiej przerwie. Klub nie potrafił jednak określić, jak długo Saliba będzie niedostępny.
„Przeprowadzone po powrocie Williama do Londynu kolejne specjalistyczne badania potwierdziły, że doznał on urazu kręgosłupa, który będzie wymagał rehabilitacji. Szczegółowe badania wykazały, że operacja nie jest konieczna, lecz William powinien teraz rozpocząć program kontrolowanego powrotu do zdrowia. Rehabilitacja Williama rozpocznie się od razu, a kontuzja będzie poddawana ciągłemu leczeniu. Oczekuje się, że będzie wyłączony z gry na dłuższy okres. Wszyscy są w pełni skupieni na wspieraniu Williama, by zapewnić mu jak najszybszy powrót do pełnej sprawności” – czytamy w komunikacie.
William Saliba medical update.
— Arsenal (@Arsenal) July 22, 2026
Zastąpi go… legenda City?
„The Athletic” informuje, że Arsenal szuka zastępstwa filara swojej defensywy. Na radarze znajdują się reprezentanci Anglii. Zainteresowanie Kanonierów wzbudza Ezri Konsa, jednak mistrzowie Anglii mają odmienne od Aston Villi zdanie co do wyceny 28-latka. Konsa na mundialu zagrał we wszystkich ośmiu meczach, z czego siedem w pierwszym składzie, a sześć w pełnym wymiarze czasowym. W wygranym 6:4 meczu o brąz z Francją zdobył nawet bramkę na 2:0.
Rozpatrywany przez mistrza Anglii jest również… John Stones. Za niego Arsenal nie musiałby płacić odstępnego. 94-krotny reprezentant kraju od 1 lipca nie ma bowiem pracodawcy. Tak jak Pep Guardiola, wraz z końcem poprzedniego sezonu po dekadzie opuścił Manchester City. W jego barwach rozegrał blisko 300 meczów. Ex aequo z Bernardo Silvą i Philem Fodenem jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem w dziejach tego klubu. Podczas swojego dziesięcioletniego pobytu na Etihad Stadium sięgnął aż po dwadzieścia trofeów.
Arsenal are looking to bolster their defensive options and have an interest in Aston Villa’s Ezri Konsa and free agent John Stones 👀🔴 pic.twitter.com/mAvlqVdqQz
— Sky Sports Premier League (@SkySportsPL) July 23, 2026
Tegoroczny mundial Stones zaczął w pierwszym składzie, ale potem w grupie już nie grał. Fazę pucharową zaczął natomiast od 34 minut w dwóch meczach. Do wyjściowej jedenastki wrócił na ćwierćfinał z Norwegią. W podstawie zaliczył również występ przeciwko Argentynie. Anglia miała kłopoty z prawym obrońcą, przesuwany tam był Konsa i wtedy do składu wskakiwał Stones.
Mecz Arsenalu otworzy nowy sezon Premier League. W piątek 21 sierpnia wieczorem do północnego Londynu przyjedzie Coventry, które po 25 latach wróciło do elity. Kilka dni przed starciem z drużyną Franka Lamparda piłkarze Mikela Artety zmierzą się z Manchesterem City o Tarczę Wspólnoty. Pierwszy raz od 2006 roku mecz o to trofeum nie odbędzie się na Wembley, a na Millenium Stadium w Cardiff.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix