Cyrk w Anglii. Odwołali trening przez protest piłkarza

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

22 lipca 2026, 14:46 • 4 min czytania 0

Reklama
Cyrk w Anglii. Odwołali trening przez protest piłkarza

Absurdalna sytuacja miała miejsce w ośrodku treningowym spadkowicza z Premier League. Zdecydowano się odwołać trening pierwszego zespołu przez protest piłkarza. Mowa o niewypale transferowym, którego klub chce wypchnąć. Jak zauważają angielskie media, spadkowicz swoim postępowaniem ryzykuje karę. Wszystko przez nowe przepisy FIFA.

Reklama

Transferowy niewypał spadkowicza

Zeszłego lata Wolverhampton najwięcej wydał na króla strzelców ligi belgijskiej z poprzedniego sezonu – Tolu Arokodare. Autor 21 bramek w rozgrywkach 2024/25 do Anglii przeniósł się za 26 milionów euro. Pobił tym samym rekord transferowy Genku. Ostatni występ w koszulce „Smerfów” zanotował… przy Bułgarskiej. Rozegrał kilkanaście minut w pierwszym meczu ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy. Na boisko wszedł przy stanie 5:1 dla Belgów. W ostatnim dniu okienka podpisał aż czteroletni kontrakt z Wolves z opcją przedłużenia o 12 miesięcy.

Na poziomie Premier League Nigeryjczyk się jednak nie sprawdził. Przez 1400 minut strzelił zaledwie trzy gole, a raptem 13 z 33 występów zaliczył w wyjściowym składzie. Właściwie jedynym sukcesem było zdobycie bramki na wagę punktu z Brentfordem. Tych jego zespół zdobył raptem dwadzieścia. Wolves już na pięć kolejek przed końcem sezonu straciły matematyczne szanse na utrzymanie. To jeden z najszybszych spadków w historii Premier League. Cztery drużyny spadek przyklepały na sześć kolejek, a jedna na siedem kolejek przed końcem rozgrywek.

Reklama

Po spadku Wolves zmienili szkoleniowca. Roba Edwardsa zastąpił Cesar Peixoto. 46-latek pierwszy raz w trenerskiej karierze przeniósł się poza Portugalię. Szybki powrót do elity ma też zapewnić najlepszy strzelec w historii występów Wolves na poziomie Premier League – Raul Jimenez. Meksykanin po trzech latach wrócił do West Midlands. To doświadczony napastnik ma być pierwszym wyborem Peixoto na pozycji numer „9”. Klub uznał więc, że chce odzyskać chociaż część wydanej na Arokodare kwoty. W sprawie jego transferu nastąpił jednak impas.

Odwołano trening przez jego protest

Mówiło się o zainteresowaniu 25-latkiem ze strony Fiorentiny, ale temat jest już ponoć nieaktualny. Angielskie media informowały, że ofertę złożył Trabzonspor, a „Wilki” już ją nawet zaakceptowały, lecz Arokodare miał nie zgodzić się na transfer do Turcji. Nazwisko Nigeryjczyka pojawiało się również w kontekście Genoi oraz Pisy, która tak jak Wolverhampton w poprzednim sezonie z hukiem spadła do drugiej ligi.

Reklama

W połowie lipca spadkowicz udał się na krótki obóz przygotowawczy do portugalskiego Algarve. Z niewiadomych powodów nowy trener nie zabrał na Półwysep Iberyjski Arokodare. Po kilku dniach „Wilki” wróciły do treningów w swoim ośrodku w Compton Park. 20 lipca miała tam miejsce kuriozalna sytuacja. Lokalny dziennikarz Nathan Judah poinformował, że trening zespołu został odwołany przez… protest Arokodare.

Peixoto poprosił Nigeryjczyka o opuszczenie boiska, bo nie chciał, by ten trenował z pierwszym zespołem. Napastnik jednak odmówił, co nie spodobało się trenerowi. Następnego dnia w ośrodku treningowym obowiązywały zwiększone środki bezpieczeństwa, by upewnić się, że Tolu tam nie wejdzie. – Najwyraźniej Cesar Peixoto nie toleruje „władzy graczy” i niskiego poziomu dyscypliny (…) Arokodare nie będzie częścią zespołu, który jutro wieczorem [22 lipca] wyjedzie na mecz z Maidenhead United – informuje współtwórca podcastu o Wolverhampton.

Reklama

Klub ryzykuje karę

Jak zauważa portal „Soccernet”, Wolverhampton swoim postępowaniem wobec Arokodare ryzykuje karę ze strony FIFA. Niedawno wprowadzono nowe bowiem przepisy, które zakazują stosowania zagrywek mających na celu skłonienie ich do opuszczenia klubu.

– Klubom nie wolno już zmuszać zakontraktowanych zawodników do trenowania osobno ani umieszczać w tzw. „oddziałach specjalnych”, aby wywrzeć na nich presję i skłonić do zgody na transfer. Piłkarze muszą kontynuować treningi z pierwszym zespołem, chyba że istnieje uzasadniony powód sportowy lub udokumentowany problem medyczny uniemożliwiający im udział w treningach – czytamy.

– Kluby uznane za winne mogą zostać ukarane karami finansowymi, zakazem transferowym i innymi sankcjami sportowymi. Wszelkie niezapłacone wynagrodzenia będą również automatycznie obciążane odsetkami w wysokości ośmiu procent. Zawodnicy mogą również starać się o rozwiązanie kontraktu i odejść za darmo zamiast generować opłatę transferową dla swojego klubu – dodano.

Zmagania w nowym sezonie Wolves rozpocznie 7 sierpnia od meczu z ćwierćfinalistą ostatniej edycji FA Cup, Port Vale, w ramach Pucharu Ligi. Przedtem spadkowicz rozegra jeszcze cztery sparingi, w tym z Realem Sociedad, czy beniaminkiem La Liga – Racingiem Santander. 14 sierpnia „Wilki” domowym meczem z Blackburn Ryoyi Morishity zainaugurują nowy sezon Championship.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama