Dość boleśnie zaczęły się dla Lechii Gdańsk przygotowania do nadchodzącego sezonu w Betclic 1. Lidze (według Paolo Urfera: w Ekstraklasie). Tym razem Biało-Zieloni polegli 1:3 w sparingu z drugoligową Olimpią Grudziądz.
Wcześniej ekipa z Gdańska została też rozbita 0:5 w kontrolnym starciu z rumuńskim Petrolulem Ploeszti.
Lechia znów przegrywa sparing. Trudny start nowego trenera
Jeśli chodzi o mecz z Olimpią, to wszystkie bramki padły w pierwszej odsłonie spotkania.
Na oficjalnym portalu Lechii czytamy: „Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu ze strony gości, którzy już w 2. minucie wykorzystali swoją pierwszą dogodną okazję i objęli prowadzenie. Lechia odpowiedziała jednak bardzo szybko. Kilka minut później skuteczną akcję lewą stroną przeprowadził Kacper Sezonienko, a po dograniu w pole karne Bakarego Sonko z bliskiej odległości piłkę do siatki skierował Michał Głogowski. Po golu dla gospodarzy gra przez pewien czas była wyrównana, a oba zespoły starały się utrzymywać przy piłce i budować kolejne akcje. W następnych minutach większą skutecznością wykazali się jednak piłkarze Olimpii. Goście wykorzystali swoje sytuacje w ofensywie i jeszcze przed przerwą dwukrotnie pokonali bramkarza Lechii, schodząc do szatni z prowadzeniem 3:1″.
Kilka kadrów z meczu sparingowego z Olimpią Grudziądz 📸 pic.twitter.com/UuxOb3gUat
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) July 4, 2026
Był to nieoficjalny debiut Władysława Łupaszki w roli szkoleniowca Biało-Zielonych. Choć, co ciekawe, trener nie dyrygował poczynaniami swoich podopiecznych przy linii bocznej boiska. Jak informuje „Dziennik Bałtycki”, Ukrainiec obserwował mecz z góry, zza bramki, w towarzystwie jednego z asystentów.
To, co zobaczył, raczej nie napawało go optymizmem. Lechia przystąpiła do sparingu z drugoligowcem w eksperymentalnym zestawieniu, ponieważ kadra zespołu kompletnie się rozsypała po spadku z Ekstraklasy. Wprawdzie w spotkaniu z Olimpią wystąpiło kilku graczy, którzy robili dobre wrażenie w minionym sezonie – choćby Mena czy Żelizko – ale nie jest wielką tajemnicą, że utrzymanie ich w zespole będzie szalenie trudne.
– Rozmawiałem z głównym skautem i to jest naprawdę bardzo dobry fachowiec. Poruszyliśmy oczywiście temat transferów, a w klubie mam zapewnienie, że kwestia zakazu zostanie załatwiona. Nie da się ukryć, że dziś potrzebujemy wzmocnień na wszystkie pozycje – przyznał Łupaszko w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl