1. Kolejka

Kanada

0
-
3
Zakończone

Maroko

Azzedine Ounahi 50"
Azzedine Ounahi 82"
Soufiane Rahimi 90"

Maroko cierpiało, a później szalało. I ma ćwierćfinał mundialu

Jakub Radomski

04 lipca 2026, 21:06 • 4 min czytania 25

Reklama
Maroko cierpiało, a później szalało. I ma ćwierćfinał mundialu

Gdy wyraźnie ci nie idzie i jeszcze tracisz przez kontuzję czołowego gracza, najlepiej zaskoczyć przeciwnika wytrenowanym wykonaniem stałego fragmentu gry. Właśnie tak zrobiło Maroko w pierwszym meczu 1/8 finału mundialu. Kanada zaczęła dobrze, imponowała świetnym pressingiem, ale jest tylko Kanadą – zespołem, mającym świetnego trenera, ale jednocześnie ograniczony potencjał. Gdy straciła bramkę, nie potrafiła odpowiedzieć i ostatecznie przegrała aż 0:3. Na poprzednim mundialu Maroko przegrało 0:2 w półfinale z Francją. Teraz bardzo możliwe, że te dwa zespoły zagrają ze sobą nieco wcześniej, bo w 1/4 finału.

Reklama

Maroko to drużyna, która praktycznie nie ma żadnych słabych punktów – mówił przed meczem selekcjoner reprezentacji Kanady Jesse Marsch. A Alistair Johnston, obrońca Celtiku Glasgow, dodawał, że rywal z Afryki będzie w tym starciu Goliatem. Te słowa mogły trochę dziwić. Patrzyli na to wszystko realnie i czuli się dużo słabsi? Czy jednak prowadzili grę psychologiczną i chcieli przenieść presję na Marokańczyków?

Wydawało się, że jednak to drugie. Maroko było przed tym spotkaniem faworytem, wydawało się, że Kanada zacznie ostrożnie, jak z RPA (1:0), może nawet trochę się cofnie, tymczasem to ona od początku pierwszego meczu 1/8 finału odważnie ruszyła na wyżej notowanego rywala.

Maroko źle zaczęło mecz. I na dodatek straciło najlepszego ofensywnego piłkarza

Maroko nie było sobą. Popełniało błędy, jak Neil El Aynaoui, który źle wyprowadzał piłkę i po chwili świetną szansę miał Tani Oluwaseyi, ale w bramce zespołu z Afryki świetnie spisał się Bono – człowiek, który urodził się w Montrealu. Kanada naciskała, imponowała pressingiem i błyskawicznym odbiorem piłki, co wyraźnie podobało się Marschowi. A Maroko miało kolejny problem, bo najlepszy strzelec, Ismael Saibari, który od początku spotkania nie był sobą, musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Zastąpił go Soufiane Rahimi – niby mówimy o gościu, który podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu strzelił osiem goli w sześciu meczach, ale to jednak nie ta sama jakość. Choć dziś Rahimi pokazał klasę. 

Maroko ciągle było bezradne, a Kanada nieco spuściła z tonu. Przed przerwą na boisku zagotowało się jeszcze tylko raz, ale nie z powodów piłkarskich: Achraf Hakimi odepchnął przeciwnika i doszło do lekkiego spięcia. Sędzia Michael Oliver musiał dać zawodnikom jednej i drugiej drużyny po żółtej kartce. W końcu obudził się Brahim Diaz i zdecydował się na drybling, który Kanadyjczyk potrafił zatrzymać tylko faulem. Za mało było takich akcji drużyny z Afryki, zdecydowanie za mało, ale Kanada z czasem dostosowała się do jej poziomu. W końcówce pierwszej części gry w Houston w obu zespołach strata goniła stratę.

Reklama

Kapitalne rozegranie rzutu wolnego. Tak Maroko zaskoczyło Kanadę na początku drugiej połowy

W drugiej połowie wszystko się zmieniło. Maroko wyszło na boisko inne, pobudzone i szybko przekonaliśmy się, jak wiele znaczą dzisiaj w piłce stałe fragmenty gry. Zespół z Afryki miał rzut wolny z boku pola karnego i zaskoczył Kanadyjczyków: Hakimi wyłożył piłkę przed pole karne, gdzie było wiele miejsca, a do siatki precyzyjnym strzałem trafił Azzedine Ounahi.

I mecz się otworzył, a Maroku grało się łatwiej. W jednej z akcji wyluzowany Brrahim Diaz założył rywalowi siatkę, po czym szeroko się uśmiechał. Kanada próbowała wyrównać, ale była chaotyczna, choć obrona Maroka też nie wydawała się monolitem. W 76. minucie rezerwowy Sofyan Amrabat sfaulował Kanadyjczyka tuż przed polem karnym. Rzut wolny, z 17-18 metrów, ale Jonathan David wykonał go fatalnie: to chyba miał być techniczny lob, ale raczej nie miał szans powodzenia. Po chwili celnie z dystansu strzelał Tajon Buchanan. Za słabo dla Bono, który interweniował.

Reklama

Na więcej Kanadyjczyków nie było już w tym meczu stać, a zespół z Afryki podwyższył wynik: szybki kontratak, Brahim Diaz co prawda nie zachował się najlepiej, ale wyłożył piłkę koledze i Ounahi strzelił swojego drugiego gola. W sezonie 2025/2026 pomocnik spadł z La Liga z Gironą, ale na mundialu ma właśnie swój wielki moment. Ounahi mógł mieć jeszcze asystę, jednak po jego podaniu Rahimi trafił w poprzeczkę. Napastnik, który zastąpił Saibariego, trafił w końcu do siatki: w doliczonym czasie gry, gdy Kanadyjczycy przestali już w zasadzie bronić, to on ustalił wynik na 3:0.

Maroko w ćwierćfinale zagra ze zwycięzcą spotkania Francja – Paragwaj. Mecz 1/4 finału zostanie rozegrany w czwartek o 22.00 w Bostonie.

4
Crepeau
4
Laryea
3
Fougerolles
yellow-card
3 -
Bombito
4
Johnston
4
Ahmed
4
Eustaquio
4
Sigur
5
Buchanan
5
Oluwaseyi
3
David
yellow-card
Michael Oliver 4

Zmiany:

icon-swap
Cyle Larin
4
Tani Oluwaseyi
yellow-card
icon-swap
Promise David
Ali Ahmed
icon-swap
Jacob Shaffelburg
Richie Laryea
icon-swap
Jonathan Osorio
Niko Sigur
icon-swap
Jayden Nelson
Tajon Buchanan

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Ocena atrakcyjności meczu: 2/6

Fot. Newspix.pl 

Reklama
25 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
sobota, 04 lipca 2026 19:00
Sędzia:
Michael Oliver

Najnowsze

Reklama
Polecane

Zmarzlik znów pokonany! Janowski mistrzem Polski po wspaniałym finale

Kacper Korpak
0
Zmarzlik znów pokonany! Janowski mistrzem Polski po wspaniałym finale

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”