Po dwóch latach gry w Miedzi Legnica Bartosz Kwiecień wylądował w nowym klubie. Doświadczony stoper, mogący występować także jako defensywny pomocnik, został na zapleczu Ekstraklasy. Trafił do klubu, w którym mimo zawirowań związanych ze zmianami we władzach, nie zwalniają tempa w dokonywaniu transferów.
Bartosz Kwiecień w trakcie swojej kariery miał już okazję występować w wielu polskich klubach. Teraz na listę będzie mógł dopisać Stal Mielec. 32-latek przy Solskiego podpisał kontrakt na najbliższe 12 miesięcy. Co ciekawe, bardzo dobrze się zna z trenerem, który w ostatnich dniach przejął ekipę z drugiego poziomu rozgrywkowego.
– Transfer Bartosza Kwietnia to wzmocnienie formacji defensywnej oraz pozyskanie zawodnika, który wnosi nie tylko umiejętności piłkarskie, ale również spokój, odpowiedzialność i ogranie na wysokim poziomie rozgrywkowym. Wierzymy, że jego doświadczenie będzie ważnym wsparciem dla zespołu i pomoże drużynie w realizacji sportowych celów – czytamy na oficjalnej stronie klubu z Mielca.
Ponad 100 występów w PKO BP Ekstraklasie i 100 w Betclic 1 Lidze. 🔝
🤍Bartosz Kwiecień zawodnikiem Stali Mielec💙
Bartek, witamy na Solskiego 1. 🤝
ℹ️👉 https://t.co/8EpaTn0x66 pic.twitter.com/iQnr3AE0UL
— FKS Stal Mielec (@FksStalMielec) July 3, 2026
Bartosz Kwiecień zostaje na zapleczu Ekstraklasy. Kolejny klub do kolekcji
Kwiecień ostatnie dwa sezony spędził w Miedzi Legnica. Szczególnie w pierwszym z nich był kluczową postacią obrony swojego zespołu. W ostatnich rozgrywkach grał już trochę mniej, częściej wchodził z ławki rezerwowych, co nie zmienia faktu, że i tak regularnie mógł liczyć na szanse od trenera. Łącznie przez ten czas wystąpił w 51 meczach, strzelił dwa gole oraz dołożył cztery asysty.
W przeszłości 32-latek występował w Koronie Kielce, Jagiellonii, Górniku Łęczna, Chrobrym Głogów, Arce Gdynia czy Resovii. Zdążył uzbierać dokładnie 115 występów na poziomie Ekstraklasy. Strzelił sześć goli oraz dorzucił jedno ostatnie podanie. Niewiele mniejsze doświadczenie ma także na drugim szczeblu rozgrywkowym. W 100 meczach na tym poziomie zdobył dziewięć bramek oraz zaliczył cztery asysty. Teraz swój dorobek będzie poprawiał już w Mielcu.
A tam spotka trenera, z którym miał okazję współpracować przez ostatnie miesiące. Wraz z końcem ostatniego sezonu z posadą pożegnał się Ireneusz Mamrot. Jego miejsce zajął Damian Skiba, który w ostatniej rundzie był asystentem Janusza Niedźwiedzia w Miedzi Legnica.
Kwiecień jest czwartym wzmocnieniem klubu z Podkarpacia przed startem sezonu. Wcześniej na Solskiego trafili Kamil Kościelny, Krystian Getinger oraz Natan Niedźwiedź. Co ciekawe, cała trójka w przeszłości już miała okazję występować w Mielcu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix