Bielsa pożegnał się z przytupem. „Nikogo nie obchodzi moja wiedza”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

01 lipca 2026, 10:53 • 5 min czytania 15

Reklama
Bielsa pożegnał się z przytupem. „Nikogo nie obchodzi moja wiedza”

Aż 100 minut trwała pożegnalna konferencja prasowa Marcelo Bielsy. 70-latek z przytupem pożegnał się z reprezentacją Urugwaju. Stwierdził choćby, że jego zespół powinien zdobyć nie dwa, a siedem punktów i ma na to dowody. Uważał też, że w trakcie jego kadencji nikogo nie obchodziła przekazywana przez niego wiedza. Powiedział, że zainteresował jedynie inżyniera, który przeniósł się z Australii do Urugwaju, by spełnić swoje marzenie o zostaniu trenerem.

Reklama

Ponad półtoragodzinną konferencją prasową Marcelo Bielsa pożegnał się z reprezentacją Urugwaju. 70-latek pożegnanie nazwał „bardzo bolesnym”, bowiem wcześniej zapowiadał, że tegoroczny mundial będzie kulminacją jego trzyletniej pracy z tą reprezentacją. Los Charruas skończyli jednak fazę grupową z dorobkiem dwóch punktów, co było ich najgorszym wynikiem od 2002 roku, gdy także zdobyli dwa punkty. Notabene na tym samym mundialu Bielsa odpadł z Argentyną już po fazie grupowej. Z grupy udało mu się wyjść tylko w 2010 roku z Chile.

Były dwa punkty, powinno być siedem

Urugwajczycy zremisowali 1:1 z Arabią Saudyjską, następnie 2:2 z Republiką Zielonego Przylądka, a na koniec przegrali z Hiszpanią 0:1. Bielsa nie akceptuje jednak tego dorobku. Stwierdził, że kadra powinna zdobyć… siedem punktów. – Potrafię doskonale wyjaśnić, dlaczego powinniśmy byli zakończyć grupę z siedmioma punktami. Nie ma żadnej poważnej, przemyślanej oraz uzasadnionej analizy, która nie przewidywałaby naszego zwycięstwa nad Arabią Saudyjską, zwycięstwa nad Republiką Zielonego Przylądka oraz remisu z Hiszpanią.

Reklama

70-latek odniósł się również do zakulisowych informacji urugwajskich mediów, jakoby w drużynie panował niepokój: – Byliśmy na tyle zjednoczeni, że przebiegliśmy o 20% więcej niż Arabia Saudyjska, 30% więcej niż Republika Zielonego Przylądka i 25% niż Hiszpania.

Zawrzało na pożegnaniu Bielsy. „Zostawiliście mnie samego”

Zainteresował tylko inżyniera

Bielsa twierdzi też, że nikogo w Urugwaju nie obchodziły przekazywane przez niego informacje. Uważa, że jedyną osobą, którą udało mu się zainteresować, był inżynier, który wcześniej mieszkał w Australii i przyleciał do Urugwaju, by spełnił swoje marzenie o pracy w roli trenera.

– Jestem absolutnie pewien, że nikogo nie obchodzi moja wiedza. Wiem, kiedy komuś zależy na tym, co wiem. Na żadnym poziomie nic, co próbowałem przekazać, nie było ważne. Z mojego punktu widzenia nigdy nie było to istotne. Nie widzę w tym nic złego, inni ludzie nie są zainteresowani tym, co wiem. Sprawa zamknięta.

Reklama

Bielsa rozpacza po klęsce. „Nic nie zostawiłem urugwajskiej piłce”

– Nikt nie był zainteresowany tym, co przekazywałem, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Jedyną osobą, którą zapamiętałem jako zainteresowaną, był inżynier, który mieszkał w Australii i przyjechał do Montevideo, ponieważ chciał zostać trenerem. Powiedziałem: „Dobra, chodź”. Powiedziałem mu, co wiem, a on to przyjął do wiadomości. Teraz pracuje w urugwajskiej piłce nożnej – dodał.

Wcześniej z czymś takim się nie spotkał

W marcu pierwszy raz od mundialu w Katarze Fernando Muslera otrzymał powołanie do reprezentacji, a zagrał pierwszy raz od czerwca 2022 roku. Natomiast na tym mundialu zaliczył pierwszy występ w kadrze w meczu o stawkę od 4,5 roku. I przeszedł do historii tego turnieju, lecz niechlubnej. Z Republiką Zielonego Przylądka został pierwszym bramkarzem od przynajmniej 1962 roku, który na mundialu popełnił cztery błędy prowadzące do utraty bramki. A z Hiszpanią jako pierwszy bramkarz od minimum 64 lat popełnił trzy takie błędy w jednej edycji MŚ.

Reklama

Meczu z Hiszpanią Muslera nawet nie dokończył. W przerwie poprosił o zmianę. Bielsa powiedział, że po raz pierwszy zdarzyło mu się, by zawodnik przez swoje błędy poprosił o zejście. Wyjawił też, że dzień przed meczem Muslera miał 38°C gorączki, ale chciał się wykurować.

– Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby zawodnik poprosił mnie o zmianę z powodu błędów, które popełnił, które negatywnie by wpływały na jego ducha gry. Muslera powiedział mi, że był tak zdruzgotany popełnionym błędem, że wolał zakończyć granie, ponieważ (…) nie był w najlepszej formie, by stawić czoła drugiej połowie, kiedy jeszcze mieliśmy wszystko w swoich rękach.

Obowiązki medialne go wkurzały

Tuż przed pierwszym meczem Urugwaju do mediów wypłynęło wideo z przeprowadzonej przez FIFA sesji zdjęciowej, w której Bielsa nie chce uczestniczyć. Wyrazem tego była głowa spuszczona w dół. Niedługo potem mówił, że „nie jest modelem” i „nie ma sobie nic do zarzucenia”. Na pożegnalnej konferencji podtrzymał tę argumentację. Odniósł się też do nagrania po meczu z Hiszpanią, na którym rzuca „No dalej!” do przygotowujących wywiad reporterów. Stwierdził, że zniecierpliwił się obowiązkami medialnymi, które musiał wypełnić po takiej klęsce.

Reklama

– Firmy, które wykupują prawa do transmisji, zobowiązują do udzielania określonej liczby wywiadów. Traktują chwile udręki tak, jakby to były chwile szczęścia. Zareagowałem na spóźniające się pytania, na które musiałem odpowiedzieć. Zareagowałem tak, ponieważ oni czekali i czekali, podczas gdy ja byłem przepełniony bólem. Być może dlatego nie byłem tak uprzejmy, jak powinienem.

Bielsa poprowadził Urugwaj w 36 meczach. Największy sukces osiągnął w 2024 roku, gdy zdobył z tą reprezentacją brązowy medal na Copa America. Był to najlepszy wynik Los Charruas na tym turnieju od 13 lat, kiedy to sięgnęli po złoto. Jego następcą ma zostać Marcelo Gallardo.

Reklama

fot. Newspix

15 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama