Ważny gracz Brazylii kontuzjowany. Pesymistyczne prognozy

Aleksander Rachwał

01 lipca 2026, 09:49 • 2 min czytania 2

Reklama
Ważny gracz Brazylii kontuzjowany. Pesymistyczne prognozy

Wygląda na to, że Brazylia do dalszej fazy mistrzostw świata przystąpi osłabiona. Tamtejsza federacja potwierdziła, że urazu doznał Lucas Paqueta. ESPN twierdzi, że kontuzja może oznaczać dla zawodnika nawet koniec turnieju.

Reklama

Stawiasz 2 zł i możesz zgarnąć bonus 400 zł za wygraną Anglii z Kongo (kurs 1,28!) – kliknij tutaj i sprawdź szczegóły

STS - promocja 400 zł za wygraną na mundialu 2026

Paqueta doznał urazu w meczu 1/16 finału z Japonią. Już na początku spotkania po jednym ze starć z rywalem złapał się za udo, ale pozostał na boisku. Nie pojawił się jednak na murawie w drugiej połowie meczu.

Lucas Paqueta kontuzjowany. Media: Może już nie zagrać na mundialu

Oficjalny komunikat w sprawie stanu zdrowia pomocnika wydała we wtorek brazylijska federacja.

Reklama

– We wtorek piłkarz Lucas Paqueta przeszedł badanie obrazowe, które potwierdziło uraz mięśnia tylnej części lewego uda. Zawodnik będzie objęty intensywnym protokołem leczenia pod nadzorem personelu medycznego brazylijskiej reprezentacji w celu jak najszybszego powrotu do zdrowia i aktywności – czytamy.

W komunikacie nie ma mowy o tym, ile może potrwać przerwa 28-latka od gry. Informacje w tej sprawie przekazał za to brazylijski ESPN. Jak twierdzi portal, prognozy co do powrotu pomocnika przed końcem mistrzostw świata nie są optymistyczne. Powołując się na swoje źródła, ESPN wskazuje, że Paqueta ma pauzować od trzech do czterech tygodni. Powrót na ewentualny finał mundialu w tej sytuacji wydaje się mało prawdopodobny.

Lucas Paqueta wystąpił we wszystkich czterech dotychczasowych meczach Brazylii na trwających mistrzostwach świata. W każdym z nich wychodził w podstawowym składzie. W 1/8 finału Canarinhos zmierzą się z Norwegią. Mecz ten odbędzie się 5 lipca o godzinie 22:00 polskiego czasu.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama