Kontrowersje wokół transferu Wieczystej. „Naruszenie przepisów FIFA”

Mikołaj Duda

30 czerwca 2026, 12:18 • 3 min czytania 20

Reklama
Kontrowersje wokół transferu Wieczystej. „Naruszenie przepisów FIFA”

Wygląda na to, że wkrótce możemy mieć do czynienia z prawdziwą sagą związaną z jednym z zawodników, którzy zasilił szeregi Wieczystej. Mimo że beniaminek Ekstraklasy już oficjalnie poinformował o tym ruchu, a piłkarz trenuje z nowymi kolegami, to z całej sytuacji niezadowolony jest jego były klub. Skarży się na naruszenie zasad FIFA i zapowiada podjęcie kroków prawnych.

Reklama

Dopiero co Wieczysta przekazała, że kontrakt na najbliższe dwa lata podpisał Christopher Lungoyi, a już mamy pierwszą aferę związaną z tym ruchem. Specjalne oświadczenie w tej sprawie wydał jego poprzedni klub, czyli Gaziantep, w którym Szwajcar występował przez ostatnie dwa sezony i obowiązywała go jeszcze umowa na najbliższych 12 miesięcy. Turcy twierdzą, że przenosiny piłkarza do Polski są kompletnie bezprawne.

Wieczysta i jej nowy piłkarz postąpili bezprawnie? Klub zapowiada złożenie skargi do FIFA

O co dokładnie chodzi? Klub przekazał, że Szwajcar bez żadnej uzasadnionej przyczyny poinformował o jednostronnym rozwiązaniu umowy, która obowiązywała do końca czerwca przyszłego roku. Dowiadujemy się także, że Wieczysta przed kilkoma tygodniami chciała wykupić piłkarza, ale jej oferta została odrzucona.

Reklama

– Christopher Lungoyi, który trafił do naszego klubu Gaziantep FK z Juventusu przed sezonem 2024/2025, mimo obowiązującego kontraktu z naszym klubem, poinformował o jednostronnym rozwiązaniu umowy, nie przedstawiając żadnego uzasadnionego powodu. Bezpośrednio po tym ogłoszono, że podpisał kontrakt z polskim klubem Wieczysta Kraków. Wspomniany polski klub złożył naszemu klubowi 3 czerwca 2026 roku oficjalną ofertę za Christophera Lungoyiego, jednak zaproponowana kwota transferu została uznana za niewystarczającą i odrzucona.

Turecki klub, którego piłkarzem jest Kacper Kozłowski, przekonuje także, że po ich stronie nie ma żadnych niedopatrzeń. Zawodnikowi były wypłacane wszystkie należne środki i Gaziantep wypełniał swoje obowiązki zgodnie z zasadami światowej federacji.

– Wszystkie należne Christopherowi Lungoyiemu płatności wynikające z kontraktu za ostatnie dwa sezony zostały uregulowane zgodnie z przepisami FIFA. Nasz klub przez cały czas postępował zgodnie z regulacjami FIFA i wywiązał się ze wszystkich obowiązków sportowych oraz finansowych. Piłkarza nadal obowiązuje jeszcze roczny kontrakt z naszym klubem. Pomimo tego, że Gaziantep FK przestrzegał przepisów FIFA, zawodnik poinformował o jednostronnym rozwiązaniu umowy bez żadnego uzasadnionego powodu, a następnie ogłosił podpisanie kontraktu z tym klubem. Oznacza to poważne naruszenie przepisów FIFA zarówno przez piłkarza, jak i przez polski klub.

Gaziantep przekazał, że prowadził rozmowy dotyczące Szwajcara z kilkoma innymi klubami i to co zrobiono jest złamaniem obowiązujacych przepisów. Wygląda na to, że Wieczysta, ale i sam zawodnik wkrótce mogą spodziewać się wejścia na ścieżkę prawną. Przynajmniej to zapowiadają przedstawiciele tureckiej ekipy.

Reklama

– Ponadto w czasie, gdy prowadziliśmy rozmowy transferowe dotyczące zawodnika z wieloma europejskimi klubami, nakłonienie naszego piłkarza do podpisania kontraktu stanowi – zgodnie z przepisami FIFA oraz orzecznictwem FIFA i CAS – poważne naruszenie naszych praw wynikających z obowiązującej umowy. W związku z tym bezprawnym działaniem nasz klub wykorzysta wszelkie dostępne środki prawne zarówno wobec Christophera Lungoyiego, jak i klubu Wieczysta Kraków.

W każdym razie na ten moment Christopher Lungoyi jest zawodnikiem Wieczystej i na zgrupowaniu w Austrii wraz z nowymi kolegami przygotowuje się do startu sezonu w Ekstraklasie.

Szwajcar w tureckim Gaziantepie, do którego trafił z Juventusu, występował przez ostatnie dwa sezony. W 66 spotkaniach strzelił siedem goli oraz zaliczył pięć asyst.

Reklama

Fot. Newspix

20 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama