Kapitan Iranu ponownie uderza w FIFA. „To katastrofa”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 czerwca 2026, 14:18 • 5 min czytania 4

Reklama
Kapitan Iranu ponownie uderza w FIFA. „To katastrofa”

Po meczu otwarcia z Nową Zelandią selekcjoner oraz kapitan reprezentacji Iranu krytykowali FIFA za brak pomocy w podejściu Amerykanów do ich drużyny. Po tym meczu Gianni Infantino pojawił się w szatni Irańczyków i ponoć obiecał, że FIFA pomoże w rozwiązaniu problemu. Jednak kapitan irańskiej kadry grzmi teraz, że prezydent światowej federacji nie dotrzymał słowa. Ponownie nazwał organizację tego turnieju „katastrofą”.

Reklama

Niekomfortowe warunki Irańczyków

Po remisie w meczu otwarcia z Nową Zelandią przedstawiciele reprezentacji Iranu nie gryźli się w język. Opowiedzieli o trudnościach, z jakimi muszą się mierzyć w trakcie mundialu. Podczas mundialu Irańczycy mieli stacjonować w Arizonie. Jednak przez wojnę z USA niecały miesiąc przed turniejem zmienili swoją bazę z Tucson na położoną tuż przy granicy z USA meksykańską Tijuanę. Co prawda dzięki temu długość ich podróży do Inglewood oraz Seattle, gdzie rozgrywali swoje grupowe mecze, się zmniejszyła, ale wciąż warunki nie były dla nich komfortowe.

Kilka dni przed rozpoczęciem mundialu mieli bowiem usłyszeć, że na terenie Stanów Zjednoczonych mogą przebywać maksymalnie do 24 godzin. Po meczu otwarcia doniesienia te potwierdzili selekcjoner Iranu, Amir Ghalenoei, oraz kapitan tej drużyny, Mehdi Taremi. Granie z Nową Zelandią Irańczycy skończyli ok. godz. 20 czasu lokalnego. Chcieli zostać w Kalifornii i następnego dnia odbyć sesję regeneracyjną, ale nakazano im od razu wracać do Meksyku. The Athletic informował, że już trzy godziny po meczu zespół był w drodze powrotnej do Tijuany.

Reklama

– Powiedzieli, że musimy natychmiast wyjechać. Jesteśmy tym naprawdę zaniepokojeni. Szczerze to nie wiemy, dlaczego nas odsyłają. To wydaje się bardzo dziwne. Wygląda na to, że inni planują za nas. Nasza drużyna jest najbardziej uciśnioną drużyną na tym mundialu. Nie ma tu szefa naszej federacji, nie ma naszych mediów, nie ma wielu członków zespołu. Z technicznego punktu widzenia powinniśmy zostać na wieczór. Sytuacja staje się coraz trudniejsza, pojawiają się kolejne przeszkody, ale robimy, co w naszej mocy – przyznawał Ghalenoei.

Dreszczowiec w Seattle. Iran tylko przez chwilę cieszył się z awansu

Tak naprawdę wszystko jest dla nas katastrofą. To nie jest dla nas dobre. To nie jest dobre dla piłki nożnej, bo na mistrzostwach świata trzeba dobrze przygotować się do meczów, bo to ogromny stres dla zawodników, sztabu i wszystkich. Ale my nie mamy takiego wsparcia. Myślę, że FIFA musi nam bardziej pomóc. Oczywiście, że FIFA chce nam pomóc, ale chodzi też o inne rzeczy. Wiecie, o co chodzi. Nie muszę o tym mówić, wiecie, na czym stoimy. To zła sytuacja, mamy jej już dość. Jest tak źle, że odbija się to na naszym zespole – grzmiał Taremi.

Dwulicowa FIFA?

Na meczu z Nową Zelandią obecny był prezydent FIFA. Po końcowym gwizdku Gianni Infantino odwiedził Irańczyków w szatni i wygłosił krótkie przemówienie. – Rozumiem, przez co przechodzicie. Ale jesteście silniejsi niż pozostali i wysyłacie mocny przekaz całemu światu – słychać na opublikowanym przez irańskiego dziennikarza, Hatama Shiralizadeha, nagraniu. Natomiast na konferencji prasowej tuż przed startem mistrzostw świata Infanitino opowiadał, że gdyby mógł, to osobiście przywiózłby autobusem z Teheranu całą irańską drużynę.

Reklama

Jeden z członków irańskiej federacji w rozmowie z The Athletic przekonywał, że to FIFA „żądała, by Irańczycy natychmiast po meczu wrócili do Tijuany”. Jeśli tak było, FIFA mogła się ugiąć pod naciskiem rządu USA, który nałożył ograniczenia na obywateli Iranu. Dzień przed meczem z Nową Zelandią The Athletic informował, że jedenastu pracowników irańskiej federacji nie dostało zgody na wjazd na teren USA. The Athletic relacjonował również, że pracownik FIFA wielokrotnie próbował przerwać pomeczową rozmowę Taremiego z mediami.

Sytuacja nie uległa poprawie

Po remisie z Egiptem na koniec fazy grupowej napastnik Olympiakosu ponownie skrytykował FIFA. Taremi twierdził, że Infantino podczas spotkania w szatni obiecał jego drużynie poprawę dotyczącej wjazdu oraz przebywania na terenie USA sytuacji, jednak nie dotrzymał słowa.

Reklama

– Te mistrzostwa świata to katastrofa, katastrofa. FIFA musi rozwiązać każdy problem, ale niestety od początku nie udało się jej tego zrobić. Pan Infantino przyszedł do naszej szatni po meczu z Nową Zelandią i powiedział: „To dopiero początek” [turnieju], lecz faza grupowa kończy się jutro. Nie mamy tu naszych logistyków, nie mają wiz. Jak to możliwe, że cały czas musimy podróżować z Tijuany?

– Kochamy ludzi w Tijuanie. Kochamy Meksyk. To skromni ludzie i kochamy ich. Jednak jako profesjonalni zawodnicy występujący w profesjonalnych rozgrywkach, uważamy, że to nie jest w porządku. To niesprawiedliwe. Naszym zdaniem to niesprawiedliwe. Czy dla FIFA to jest niesprawiedliwie? (…) Kto chce nam pomóc? Jeśli chcą, żebyśmy odpadli, to dobrze, odpadniemy. Ale to niesprawiedliwe.

Reklama

– Nie mamy ludzi od odnowy ani od logistyki, którzy by nam pomogli. Zawsze narzekamy na te rzeczy, ale nikt nam nie pomaga, nikt. Musimy tu walczyć ze wszystkim. Nie wiem, czego ludzie chcą. Patrząc z naszej perspektywy, to tak, myślę, że pasuje im taka sytuacja… Jak to możliwe, że gramy 90 minut i potem od razu musimy wracać do Tijuany – zakończył.

Iran był już jedną nogą w 1/16 finału, jednak gol Khalizadeha na 2:1 z 93. minuty po analizie VAR został anulowany. Powtórki wykazały, że stoper znajdował się na minimalnym spalonym w momencie strzału Moghanlou. Remis 1:1 oznaczał, że to Egipt awansował bezpośrednio do fazy pucharowej, a Irańczycy muszą czekać na rozstrzygnięcia dzisiejszych meczów. Pożegnają się z turniejem, jeżeli Chorwacja zremisuje z Ghaną, Algieria zdobędzie przynajmniej punkt w rywalizacji z Austrią, a Demokratyczna Republika Konga pokona Uzbekistan.

Reklama

fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Kabaret w reprezentacji Czech. Kapitan czytał z kartki [WIDEO]

Jan Broda
0
Kabaret w reprezentacji Czech. Kapitan czytał z kartki [WIDEO]
Ekstraklasa

Hellebrand odpowiedział kibicom Górnika. „Rozumiem, że są wkurzeni”

Jan Broda
7
Hellebrand odpowiedział kibicom Górnika. „Rozumiem, że są wkurzeni”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Kabaret w reprezentacji Czech. Kapitan czytał z kartki [WIDEO]

Jan Broda
0
Kabaret w reprezentacji Czech. Kapitan czytał z kartki [WIDEO]