Media: Kolejne plany Legii. Ci piłkarze mają odejść

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

17 czerwca 2026, 11:12 • 2 min czytania 7

Reklama
Media: Kolejne plany Legii. Ci piłkarze mają odejść

Planowana przebudowa nie jest żadnym zaskoczeniem. Legia Warszawa po prostu jej potrzebuje, ale nie chodzi tylko o względy sportowe. Sporo mówi się o problemach finansowych klubu, które warunkują niektóre ruchy na rynku transferowym. Na przykład kolejne planowane odejścia.

Reklama

O sprawie pisze „Przegląd Sportowy Onet”. Zgodnie z podawanymi informacjami, klub może opuścić jeszcze czterech piłkarzy. Dwa nazwiska niespecjalnie zaskakują. Claude Goncalves i Petar Stojanović nie pełnią w klubie ani odrobinę ważnej roli i nic dziwnego, że Legia kombinuje, jak sprawić, by zeszli z listy płac. Obaj mają ważne kontrakty – pierwszy do końca czerwca 2027 roku, drugi dwanaście miesięcy dłużej. Oprócz nich przydałoby się jeszcze spieniężyć odejścia co najmniej dwóch innych graczy.

Legia chce sprzedawać. Znajdzie kupców?

Na Goncalvesa i Stojanovicia chętnych może nie być, ale nie jest wykluczone, że ktoś skusi się na inny duet. „Przegląd…” przekonuje, że szatnię Legii mogą opuścić tego lata także Kacper Chodyna i Wahan Biczachczian. Na obu chcą jednak w Warszawie zarobić, co sprawia, że potrzebują znalezienia klubów gotowych za nich zapłacić.

Pierwszy z nich w 27 meczach we wszystkich rozgrywkach zdobył dwa gole i zanotował trzy asysty. Przeważnie pełnił rolę rezerwowego, ale zdarzało mu się zanotować ważne występy. Jego gol dał choćby ligową wygraną z Wisłą Płock. Statystyki Ormianina wyglądają na tle Chodyny całkiem podobnie – 35 spotkań, pięć goli, dwie asysty. Niby trochę więcej, ale Biczachcziana też nikt w Warszawie nie uznaje za kluczowego piłkarza i właśnie dlatego ma on być jednym z tych, na których Legia spróbuje zarobić.

Czy jej się to uda? Zobaczymy. Na razie pozostaje czekać na ostateczne decyzje w sprawie poszczególnych zawodników.

Reklama

Fot. Newspix

7 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Wielki transfer Realu Madryt! Królewscy uprzedzili największych rywali

Braian Wilma
0
Wielki transfer Realu Madryt! Królewscy uprzedzili największych rywali

Ekstraklasa

Reklama