Rzadko spotyka się, aby zawodnik, który jeszcze parę miesięcy wcześniej grał w klubie na naprawdę wysokim poziomie, spędzał kolejne dni w roli piłkarza, ale już będącego częścią drużyny amatorskiej. Takim przykładem jest Niklas Süle, który ma raptem 30 lat, a z racji na świadomą decyzję pożegnał się z profesjonalnym futbolem. W ostatni weekend Niemiec przypomniał o sobie wielu kibicom.
Süle już z kumplami na boisku. Są pierwsze efekty wspólnej gry
Niklas Süle wraz z końcem sezonu 2025/26 zakończył profesjonalną karierę. Nie oznacza to jednak, że porzucił tę piękną grę zwaną piłką nożną. Niemiec zdecydował się, by czerpać znacznie więcej frajdy w związku z tym, co potrafi najlepiej. Na początku lipca Florian Plettenberg ogłaszał, że Süle dołączy do ekipy z Kreisligi Baden-Wuerttemberg, SV Tiefenbach.
Drużyna grająca na amatorskim poziomie rozgrywkowym zyskała tym samym ogromne wzmocnienie. Dosłownie i w przenośni, w końcu rozmawiamy o Süle, który mikrusem wcale nie jest. Cytowany przez newsmana zawodnik mówił wtedy.
🚨💥 EXCL | Niklas Süle to SV Tiefenbach – DONE DEAL ✔️
The most spectacular signing in the club’s history is now complete. Full agreement reached. A new Kreisliga chapter in Baden-Württemberg awaits the 30 y/o former Bundesliga defender.
Süle told Sky: “I’m really looking… pic.twitter.com/isAr41Db6T
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) July 5, 2026
– Nie mogę doczekać się, aż w końcu będę mógł doświadczyć piłki nożnej z innej perspektywy. Tam, gdzie liczy się wyłącznie sama dyscyplina, a nie biznes czy pieniądze. Co więcej, dwóch moich najlepszych przyjaciół gra w SV Tiefenbach, a jeden z nich jest nawet naszym trenerem. Po 13 latach kariery piłkarskiej to dla mnie prawdziwy dar móc stanąć na boisku z kumplami i znów w pełni cieszyć się radością płynącą z tego wspaniałego sportu.
No i jak zauważyły czujne niemieckie media, w ostatni weekend Süle faktycznie zagrał w meczu ligowym SV Tiefenbach. Znany z Bundesligi jako stoper, wystąpił w ataku. Były reprezentant Niemiec strzelił gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, celnie uderzył piłkę głową.
W defensywie jego zespół nie błyszczał. Drużyna z niższych lig straciła aż siedem bramek.
Niklas Süle kassiert sieben Lunten und trifft bei seinem Kreisliga-Debüt 😭😭 pic.twitter.com/y5KQDytSeq
— Ali (@AIiBVB) August 16, 2026
W połowie kwietnia 2026 roku, Süle doznał kontuzji kolana w meczu z byłym klubem, TSG Hoffenheim. Dla piłkarza był to znak, że pora zakończyć grę na najwyższym poziomie. Na szczęście Niemiec czerpie teraz więcej przyjemności z gry i nie musi aż tak bardzo obawiać się o kolejne potencjalne urazy. Przypomnijmy – stracił blisko 400 dni przez dwie kontuzje więzadeł krzyżowych.
Niklas Süle em ação pelo SV Tiefenbach, da Kreisliga Baden-Württemberg (9ª divisão) e ainda fez 1 gol.
📸 Badische Neueste Nachrichten pic.twitter.com/549qQ6JmYh
— FC Bayern Brasileiro (@FCBayernXtra) August 17, 2026
Jak przyznał pod koniec gry w Dortmundzie, będzie mu bardzo brakowało atmosfery wokół klubu. Czuł ją naprawdę w wielu miejscach.
– Przeżyłem wiele wspaniałych chwil w Dortmundzie. Pogawędki w szatni, stadion, mówimy tu o 80 tysiącach osób. Fani zawsze ciepło mnie witali. Będzie mi bardzo brakowało tych chwil. Tak dobrze się tu czułem. Już pierwszego dnia uświadomiłem sobie, jacy w Dortmundzie są ludzie – otwarci, serdeczni i szczerzy. Poczułem z nimi niesamowitą więź. Moje dzieci chodzą tu do żłobka. Już teraz trudno nam się rozstać.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix