Szkotowi się upiekło? „Czerwona kartka byłaby lepszą”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

14 czerwca 2026, 15:03 • 2 min czytania 2

Reklama
Szkotowi się upiekło? „Czerwona kartka byłaby lepszą”

Wiecie, jak to czasem bywa na mistrzostwach świata. To, że na mundial przyjeżdża parę egzotycznych (i nie tylko egzotycznych!) słabych zespołów, to jedno. Często jest też jednak tak, że na najważniejszej imprezie czterolecia spotykamy się z sędziami, którzy również lekko odstają poziomem od tych znanych nam z rozgrywek europejskich. A to sprzyja decyzjom… wątpliwym.

Reklama

Wydaje się, że Szkoci mogą mówić o małym farcie. W ostatnich momentach wynik ich meczu z Haiti raczej nie uległby zmianie, ale jednemu z piłkarzy z Wysp należała się czerwona kartka. Danny McLean zachował się zwyczajnie głupio, gdy w 95. minucie atakował bez pardonu Josue Casimira. Z wyprostowaną nogą, prosto w kolano rywala – tak po prostu się nie gra.

Ostry faul w meczu Szkocji z Haiti. Sędziowie popełnili błąd?

Znany z analiz sędziowskich Łukasz Rogowski przekonuje na X, że za takie zagranie należała się Szkotowi czerwona kartka. Wtóruje mu Rafał Rostkowski, który w TVP Sport zauważa:

Reklama

Arbiter z Algierii nie widział, co dokładnie zrobił McLean, widział tylko to, że ten wpadł na Haitańczyka. To pozwala zrozumieć decyzję Ghorbala, ale wcale nie usprawiedliwia zespołu sędziowskiego. W takiej sytuacji powinni pomóc sędziowie asystenci lub sędzia techniczny, ewentualnie powinien interweniować sędzia VAR, którym w tym meczu był Abdullah Alsheri z Arabii Saudyjskiej. Saudyjczyk najwyraźniej albo tę sytuację przegapił, albo nie przyszło mu do głowy, że Szkotowi należy się czerwona kartka. Jedno czy drugie świadczy o kompetencjach Alsheriego bardzo słabo.

Cóż, czeka nas pewnie jeszcze kilka spotkań, w których mniej uznanym sędziom coś umknie. Pozostaje wierzyć, że ich błędy nie za bardzo wpłyną na wyniki.

Fot. zrzut ekranu TVP Sport/X

Reklama
2 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Moto

Kubica nie obronił tytułu. Ale są też dobre wieści

Marcin Długosz
0
Kubica nie obronił tytułu. Ale są też dobre wieści

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama