Walijska federacja jako pierwsza oficjalnie poinformowała o wycofaniu swojego poparcia dla Gianniego Infantino w kolejnych wyborach na prezydenta FIFA. W ślad za nią poszły kolejne kraje.
Jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata Gianni Infantino chwalił się, że otrzymał listy z poparciem od ponad 200 federacji przed kolejnymi wyborami na prezydenta FIFA. Otrzymanie odpowiedniej liczby rekomendacji jest niezbędne do startu w wyborach.
Tylko nieliczne federacje unikały wówczas poparcia Infantino. Publicznie ten fakt przyznała m.in. DFB, a więc niemiecka federacja.
Walia, Serbia i Szwecja wycofują się z poparcia Infantino
Teraz, po wydarzeniach ostatnich tygodni, część krajów zaczęła wycofywać się ze swojego wcześniejszego poparcia. Jako pierwsza na taki ruch zdecydowała się Walia.
„Gianni Infantino utracił zaufanie Walijskiego Związku Piłki Nożnej jako osoba stojąca na czele światowego futbolu. Brak stawiania dobra piłki nożnej na pierwszym miejscu jest porażką, której nie możemy zaakceptować” – poinformowała walijska federacja.
W ślad za nią poszły także federacje z Serbii oraz ze Szwecji.
– Widzimy powtarzające się niedociągnięcia w zakresie zarządzania, przejrzystości i nadzoru. Dlatego teraz będziemy współpracować z UEFA i innymi krajowymi związkami w celu znalezienia alternatywnego kandydata – przekazał w komunikacie prasowym Simon Åström, prezes Szwedzkiego Związku Piłki Nożnej.
Zdaniem brytyjskich mediów taki krok rozważają także kolejne federacje. Wśród nich wymienia się piłkarskie związki z Anglii oraz Finlandii.