Alarm w Maroku! Dwóch liderów nie zagra na mundialu

Jan Broda

Autor:Jan Broda

11 czerwca 2026, 22:25 • 3 min czytania 13

Reklama
Alarm w Maroku! Dwóch liderów nie zagra na mundialu

W świecie futbolu utarło się powiedzenie, że wielkie turnieje wygrywa się defensywą. Skoro tak, możemy zaryzykować tezę, że Maroko w tym roku raczej nie zostanie mistrzem świata. Lwy Atlasu, które w Katarze błyszczały skutecznością w szeregach obronnych, co zapewniło im sensacyjne 4. miejsce, do USA, Kanady i Meksyku jadą bez czterech środkowych obrońców, którzy jeszcze pół roku temu sięgnęli po Puchar Narodów Afryki. 

Reklama

Musimy przyznać, że na trzy dni przed pierwszym meczem z Brazylią selekcjoner Mohamed Ouahbi znajduje się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Reprezentacja Maroka straciła bowiem dwóch piłkarzy z podstawowego składu.

Nayef Aguerd i Abde Ezzalzouli, bo właśnie o nich mowa, nie zagrają na mundialu. Obydwoje zmagają się z kontuzjami i obydwoje przegrali walkę z czasem. W ich miejsce powołano Marwane Saadane z Al-Fateh oraz Amine’a Sbaiego (Angers).

Reklama

Szpital w Maroku. Dwóch liderów wypadło tuż przed mundialem

Nieobecność Aguerda i Ezzalzouliego to dla Lwów Atlasu poważny cios. Z jednej strony stoper Olympique Marsylia, który z kadrą dotarł do półfinału mistrzostw świata w Katarze oraz finału Pucharu Narodów Afryki, z drugiej – wyróżniający się skrzydłowy LaLiga. Chciałoby się powiedzieć na pocieszenie, że mogło być gorzej, ale jakoś trudno jest nam sobie wyobrazić gorszy scenariusz.

Jakby tego było mało, Maroko przystępuje do mundialu z mocno poszatkowaną obroną. Poza kontuzjowanym Aguerdem, w kadrze na turniej nie ma Romaina Saissa, który przez lata był ostoją defensywy, a nie tak dawno zakończył karierę reprezentacyjną. Nie ma Adama Masiny, który grał w styczniu grał w finale PNA z Senegalem, a od pół roku pozostaje bez klubu. Nie ma też wreszcie Jawada El Jamiqa, który w ogóle nie dostał powołania.

Efekt? Jak trafnie zauważył Adam Zmudziński, ekspert afrykańskiego futbolu, żaden z nominalnych środkowych obrońców Maroka powołanych na tegoroczne mistrzostwa świata nie ma nawet dziesięciu występów na koncie w narodowych barwach.

Reklama

A przecież to właśnie żelazna obrona była najmocniejszym punktem Maroka na mundialu w Katarze, gdzie w pierwszych pięciu meczach stracili tylko jedną bramkę, dzięki czemu zaszli aż do półfinału. Nie inaczej było w trakcie Pucharu Narodów Afryki, na którym przez cały turniej stracili tylko jedną bramką (no, tak naprawdę to dwie, ale przy zielonym stoliku CAF zweryfikowała wynik finału i w skandalicznych okolicznościach ukarała Senegal walkowerem 0:3).

Jak to wszystko zatem poukłada Ouahbi, który został selekcjonerem Maroka w marcu i zdążył poprowadzić kadrę w ledwie pięciu towarzyskich meczach? Przekonamy się już niedługo. Lwy Terangi w fazie grupowej zmierzą się kolejno z Brazylią (14.06), Szkocją (20.06) oraz Haiti (25.06).

Reklama
13 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Groźne obrazki w meczu Bayernu. Musiala zemdlał na boisku

Jan Broda
1
Groźne obrazki w meczu Bayernu. Musiala zemdlał na boisku

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”