Odra Bytom Odrzański postanowiła hucznie zakończyć swój niezwykle udany sezon, zwieńczony awansem do Betclic 3. Ligi. Klub zaprosił na ostatni mecz rozgrywek piosenkarza, autora wielkiego hitu, który po wygranych meczach piłkarze śpiewali w szatni. Włoch wziął udział w treningu, a następnie wraz z nowymi kolegami z drużyny cieszył się ze zwycięstwa. Ostatni raz takie powody do radości miał pięć lat temu, gdy z mistrzostwa Polski cieszyła się Legia.
Odra Bytom Odrzański dała się poznać szerszej publiczności na początku sezonu, gdy mocno niespodziewanie znalazła się w gronie uczestników Pucharu Polski. W 1/32 finału zmierzyła się z Wisłą Kraków, której postawiła bardzo wymagające warunki. Zespół Mariusza Jopa musiał ratować Angel Rodado, który wprowadzony z ławki rezerwowych dał awans swojej drużynie dopiero w końcówce meczu.
Teraz Odra hucznie cieszyła się z wywalczonego sukcesu.
Odra Bytom Odrzański ma awans. Świętowała z autorem wielkiego hitu
Odra awans na czwarty szczebel rozgrywkowy wywalczyła w przedostatniej kolejce sezonu. Zrobiła to w sposób niezwykle efektowny, bowiem pokonała aż 8:1 Sprotavię Szprotawa. Już wtedy rozpoczęło się planowanie atrakcji dla kibiców przed starciem z Lechią Zielona Góra. Tych było wiele, ale zdecydowanie największym wydarzeniem był przyjazd na mecz Mauro, czyli włoskiego piosenkarza, który jest autorem hitu Buona Sera Signorina.
Wybór nie był przypadkowy, bowiem od lat właśnie ten utwór wybrzmiewa w szatni w Opolu Odrzańskim po kolejnych zwycięstwach tamtejszej drużyny. Głównym wydarzeniem wieczoru był oczywiście koncert muzyka, ale zaplanowano także inne aktywności. Pierwszą z nich był trening z zespołem, w którym Włoch wziął udział.
Później z wysokości trybun oglądał jak piłkarze Odry wygrywają w ostatnim meczu sezonu. Pokonali 1:0 Lechię Zielona Góra, więc tradycji musiało stać się zadość. Zawodnicy czwartoligowca zaśpiewali swoją ulubioną piosenkę, ale tym razem w wyjątkowej wersji. Razem z nimi w szatni świętował autor utworu. Całość wyglądała naprawdę sympatycznie.
Zresztą to już nie pierwszy raz, gdy Mauro wraz ze swoim hitem pojawia się w uniwersum polskiej piłki. Swój debiut zaliczył pięć lat temu przy okazji – ostatniego jak do tej pory – mistrzostwa Polski warszawskiej Legii. Wtedy Buona Sera Signorina za sprawą jednego ze znanych kibiców stała się utworem, który towarzyszył stołecznym piłkarzom podczas fety. Choćby w rytm tej melodii podrzucany był Czesław Michniewicz.
Na sam koniec dnia Czesław Michniewicz podrzucany przez drużynę. W tle? Oczywiście Buona Sera. Coś na pamiątkę dla @MatiMichniewicz.
📽️ Eduardo Marinho pic.twitter.com/6njimt1Wwz
— Oskar Mochnik (@Oskar_M04) May 16, 2021
Całość została bardzo przyjemnie zwieńczona. Co prawda Mauro nie pojawił się na warszawskiej starówce, ale za pośrednictwem mediów społecznościowych złożył Legii gratulacje.
TO. SIĘ. DZIEJE. NAPRAWDĘ. 🎶 pic.twitter.com/95Cj7NVJl8
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) May 17, 2021
Kto wie, może to właśnie utwór włoskiego artysty jest źródłem do odnoszenia sukcesów w polskiej piłce. Nic nie sugerujemy, ale panie Dariuszu, może warto byłoby zadzwonić…
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Screen Odra Bytom Odrzański