Adam Frączczak to może nie był najlepszy ligowiec wszechczasów, ale z pewnością wielu ekstraklasowych fanów pamięta go do tej pory. P0konana choroba, szybki posiłek przed karnym w Gdańsku i przemianowanie z obrońcy na napastnika, dzięki któremu zyskali gracze Fantasy Ekstraklasy. Zawodnik, który najbardziej kojarzony jest z Pogonią Szczecin, ponownie zagra w stolicy województwa zachodniopomorskiego.
Adam Frączczak ponownie w Szczecinie
Tym razem nie będzie to jednak zespół Portowców. Pozyskanie Frączczaka ogłosił bowiem Świt Szczecin. Drugoligowiec ostatnio sięga po zawodników z ekstraklasową przeszłością. Najpierw do klubu dołączył bowiem Alex Gorgon. Austriak nie zamierza kończyć kariery i dalej gra w piłkę na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Ponadto według informacji Jerzego Chwałka duże szanse na przenosiny do Świtu ma także Paweł Stolarski.
Adam Frączczak nowym zawodnikiem Świtu Szczecin 🔵⚪️🤝
Do drużyny z północnego Szczecina dołącza doświadczony i ofensywnie usposobiony zawodnik, którego na Pomorzu Zachodnim nikomu nie trzeba przedstawiać.
„Frączu” witamy na Północy i życzymy powodzenia!#DumaSkolwina… pic.twitter.com/lDoTGk1gzR
— Świt Szczecin (@SSkolwin) August 7, 2026
Słynny baton przed karnym
Oczywiście, gdy ktoś powie Adam Frączczak, wielu kibicom przypomina się znana akcja z pewnym batonem. Kibice niestety często rzucają w piłkarzy wieloma przedmiotami. Zazwyczaj są to butelki, śnieżki, zdarzały się nawet skórki od bananów. W Gdańsku postanowiono jednak spróbować z batonem. Jeden z fanów Lechii rzucił w stronę zawodnika Pogonii przed karnym właśnie słodką przekąskę. Frączczak nie zastanawiał się długo. Najpierw szybko podniósł z murawy batona i go zjadł, a potem pewnie skierował piłkę do siatki rywala. W wywiadzie pomeczowym napastnik Pogonii tak skomentował całą sytuację:
– Śmieszna sytuacja, co dużo mówić. Ktoś rzucił Knoppersa. Ugryzłem dwa razy, odrzuciłem i podziękowałem. Cała sytuacja trochę śmiesznie wyszła. Nie mogłem go za bardzo zmielić, bo miałem sucho w ustach. Dopiero jak dobiegłem do środka boiska, jak Lechia zaczynała, to wyplułem resztkę. Wiadomo, jak to na meczu, pić się chce. Jeszcze taki Knoppers suchy z piachem w dodatku. Smakował oczywiście, ale jednak trochę w zębach zgrzytało.
(Fantasy)czny gracz
Były zawodnik Portowców bardzo dobrze kojarzy się również graczom Fantasy Ekstraklasy. W jednej z pierwszych edycji, zawodnik był traktowany jako obrońca. W Szczecinie stwierdzono jednak, że Frączczak będzie występował na szpicy. Był to zdecydowanie strzał w dziesiątkę. Sporo zdobytych bramek i uśmiech na twarzy szczęśliwych posiadaczy Portowca w swoich wirtualnych drużynach. Dla niewtajemniczonych tłumaczymy: liczba punktów za gola obrońcy w grze jest zdecydowanie wyższa niż w przypadku trafień napastników.
Pokonana choroba
Adam Frączczak zmagał się z niezłośliwym guzem przysadki mózgowej. Choroba została zdiagnozowana u piłkarza jesienią 2018 roku, kiedy pełnił funkcję kapitana w Pogoni Szczecin. Dość szybko przeszedł udany zabieg usunięcia guza, po czym pomyślnie wrócił do profesjonalnego sportu. Wtedy na szczęście skończyło się jedynie na strachu, a Frączczak do dziś może biegać po boiskach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix