Pokonana choroba i baton przed karnym. Frączczak ponownie w Szczecinie

Kacper Korpak

07 sierpnia 2026, 23:38 • 3 min czytania 0

Reklama
Pokonana choroba i baton przed karnym. Frączczak ponownie w Szczecinie

Adam Frączczak to może nie był najlepszy ligowiec wszechczasów, ale z pewnością wielu ekstraklasowych fanów pamięta go do tej pory. P0konana choroba, szybki posiłek przed karnym w Gdańsku i przemianowanie z obrońcy na napastnika, dzięki któremu zyskali gracze Fantasy Ekstraklasy. Zawodnik, który najbardziej kojarzony jest z Pogonią Szczecin, ponownie zagra w stolicy województwa zachodniopomorskiego.

Reklama

Adam Frączczak ponownie w Szczecinie

Tym razem nie będzie to jednak zespół Portowców. Pozyskanie Frączczaka ogłosił bowiem Świt Szczecin. Drugoligowiec ostatnio sięga po zawodników z ekstraklasową przeszłością. Najpierw do klubu dołączył bowiem Alex Gorgon. Austriak nie zamierza kończyć kariery i dalej gra w piłkę na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Ponadto według informacji Jerzego Chwałka duże szanse na przenosiny do Świtu ma także Paweł Stolarski.

Słynny baton przed karnym

Oczywiście, gdy ktoś powie Adam Frączczak, wielu kibicom przypomina się znana akcja z pewnym batonem. Kibice niestety często rzucają w piłkarzy wieloma przedmiotami. Zazwyczaj są to butelki, śnieżki, zdarzały się nawet skórki od bananów. W Gdańsku postanowiono jednak spróbować z batonem. Jeden z fanów Lechii rzucił w stronę zawodnika Pogonii przed karnym właśnie słodką przekąskę. Frączczak nie zastanawiał się długo. Najpierw szybko podniósł z murawy batona i go zjadł, a potem pewnie skierował piłkę do siatki rywala. W wywiadzie pomeczowym napastnik Pogonii tak skomentował całą sytuację:

Reklama

– Śmieszna sytuacja, co dużo mówić. Ktoś rzucił Knoppersa. Ugryzłem dwa razy, odrzuciłem i podziękowałem. Cała sytuacja trochę śmiesznie wyszła. Nie mogłem go za bardzo zmielić, bo miałem sucho w ustach. Dopiero jak dobiegłem do środka boiska, jak Lechia zaczynała, to wyplułem resztkę. Wiadomo, jak to na meczu, pić się chce. Jeszcze taki Knoppers suchy z piachem w dodatku. Smakował oczywiście, ale jednak trochę w zębach zgrzytało.

(Fantasy)czny gracz

Były zawodnik Portowców bardzo dobrze kojarzy się również graczom Fantasy Ekstraklasy. W jednej z pierwszych edycji, zawodnik był traktowany jako obrońca. W Szczecinie stwierdzono jednak, że Frączczak będzie występował na szpicy. Był to zdecydowanie strzał w dziesiątkę. Sporo zdobytych bramek i uśmiech na twarzy szczęśliwych posiadaczy Portowca w swoich wirtualnych drużynach. Dla niewtajemniczonych tłumaczymy: liczba punktów za gola obrońcy w grze jest zdecydowanie wyższa niż w przypadku trafień napastników.

Pokonana choroba

Adam Frączczak zmagał się z niezłośliwym guzem przysadki mózgowej. Choroba została zdiagnozowana u piłkarza jesienią 2018 roku, kiedy pełnił funkcję kapitana w Pogoni Szczecin. Dość szybko przeszedł udany zabieg usunięcia guza, po czym pomyślnie wrócił do profesjonalnego sportu. Wtedy na szczęście skończyło się jedynie na strachu, a Frączczak do dziś może biegać po boiskach.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Hit transferowy Liverpoolu. Na Anfield trafi gracz Barcelony

Kacper Korpak
0
Hit transferowy Liverpoolu. Na Anfield trafi gracz Barcelony

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

Kiedyś grali w Ekstraklasie. Teraz znikają z piłkarskiej mapy Polski

Jan Broda
13
Kiedyś grali w Ekstraklasie. Teraz znikają z piłkarskiej mapy Polski