Burmistrz Madrytu: Atletico grało przeciwko UEFA, a nie Arsenalowi

Maciej Piętak

06 maja 2026, 20:18 • 3 min czytania 7

Reklama
Burmistrz Madrytu: Atletico grało przeciwko UEFA, a nie Arsenalowi

Po pełnym kontrowersji rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów Atletico Madryt przegrało w Londynie z Arsenalem 0:1 i odpadło z rozgrywek. Spotkanie skomentował Jose Luis Martinez-Almeida. Burmistrz stolicy Hiszpanii, a prywatnie kibic Los Colchoneros, oskarżył UEFA o celowe działanie na niekorzyść hiszpańskiego zespołu.

Reklama

Burmistrz Madrytu: Sędzia chciał, żeby Arsenal zagrał w finale

Martinez-Almeida nie gryzł się w język podczas spotkania z hiszpańskimi dziennikarzami tuż po wtorkowym rewanżu.

– Kiedy zobaczyłem losowanie, pomyślałem, że trafiliśmy na Arsenal, ale się pomyliłem. Trafiliśmy na UEFA. I UEFA dała jasno do zrozumienia, że nie chciała, żeby Atletico Madryt znalazło się w finale Ligi Mistrzów – ocenił.

 

Reklama

– Niezrozumiałe jest też to, że wyznaczono na ten mecz niemieckiego sędziego, kiedy Hiszpania i Niemcy rywalizują o piąte miejsce w Lidze Mistrzów. Kto wpadłby na to, poza UEFA, żeby wyznaczyć niemieckiego arbitra jako sędziego głównego i niemieckiego sędziego VAR? Wczoraj były sytuacje, które nie wynikały z tego, że sędzia był mniej lub bardziej słaby. Moim zdaniem wynikały z wcześniej ustalonej woli zaszkodzenia Atletico – dodał, nie zgadzając się z decyzjami podjętymi przez Daniela Sieberta oraz Bastiana Dankerta.

Narzekał także na liczbę doliczonych minut do drugiej połowy.

– Rzut karny na Griezmannie był ewidentny. Sędzia zagwizdał dopiero wtedy, gdy Griezmann upadł, a faulu Pubilla nie było. A do tego kwestia doliczonego czasu gry to już jasne potwierdzenie, że sędzia chciał, żeby ten mecz skończył się jak najszybciej i żeby do Budapesztu pojechał Arsenal – stwierdził.

Burmistrz Madrytu: Atletico grało przeciwko UEFA, a nie Arsenalowi

Martinez-Almeida dodał również, że jest ogromnie dumny z zespołu. Zaznaczył jednak, że we wtorek musieli walczyć nie z klubem, a z organizacją.

Reklama

– Uważam, że my, kibice Atletico, jesteśmy dumni z naszej drużyny, bo rywalizowała nie z Arsenalem, ale z UEFA. Z Arsenalem możesz wygrać w dwumeczu, ale z UEFA nie wygrasz. UEFA uruchomiła całą machinę, żeby Atletico wczoraj nie awansowało, a sędzia tylko wykonał zadanie. Moim zdaniem była w tym premedytacja. Powtarzam: z Arsenalem można było wygrać, ale z UEFA nie – było to niemożliwe – podsumował.

Atletico zajmuje czwarte miejsce w lidze z dorobkiem 63 punktów po 34 spotkaniach. Na cztery kolejki przed końcem sezonu ma dziesięć oczek zapasu nad piątym Realem Betis. W następnym spotkaniu Los Colchoneros zmierzą się przed własną publicznością z Celtą Vigo.

Arsenal z kolei zagra w finale w Budapeszcie 30 maja. Rywalem Kanonierów będzie lepszy z pary PSG – Bayern Monachium. W pierwszym spotkaniu w stolicy Francji Paryżanie wygrali 5:4.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

AbsurDB
1
Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

Liga Mistrzów

Reklama