Po pełnym kontrowersji rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów Atletico Madryt przegrało w Londynie z Arsenalem 0:1 i odpadło z rozgrywek. Spotkanie skomentował Jose Luis Martinez-Almeida. Burmistrz stolicy Hiszpanii, a prywatnie kibic Los Colchoneros, oskarżył UEFA o celowe działanie na niekorzyść hiszpańskiego zespołu.
Burmistrz Madrytu: Sędzia chciał, żeby Arsenal zagrał w finale
Martinez-Almeida nie gryzł się w język podczas spotkania z hiszpańskimi dziennikarzami tuż po wtorkowym rewanżu.
– Kiedy zobaczyłem losowanie, pomyślałem, że trafiliśmy na Arsenal, ale się pomyliłem. Trafiliśmy na UEFA. I UEFA dała jasno do zrozumienia, że nie chciała, żeby Atletico Madryt znalazło się w finale Ligi Mistrzów – ocenił.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
– Niezrozumiałe jest też to, że wyznaczono na ten mecz niemieckiego sędziego, kiedy Hiszpania i Niemcy rywalizują o piąte miejsce w Lidze Mistrzów. Kto wpadłby na to, poza UEFA, żeby wyznaczyć niemieckiego arbitra jako sędziego głównego i niemieckiego sędziego VAR? Wczoraj były sytuacje, które nie wynikały z tego, że sędzia był mniej lub bardziej słaby. Moim zdaniem wynikały z wcześniej ustalonej woli zaszkodzenia Atletico – dodał, nie zgadzając się z decyzjami podjętymi przez Daniela Sieberta oraz Bastiana Dankerta.
Narzekał także na liczbę doliczonych minut do drugiej połowy.
– Rzut karny na Griezmannie był ewidentny. Sędzia zagwizdał dopiero wtedy, gdy Griezmann upadł, a faulu Pubilla nie było. A do tego kwestia doliczonego czasu gry to już jasne potwierdzenie, że sędzia chciał, żeby ten mecz skończył się jak najszybciej i żeby do Budapesztu pojechał Arsenal – stwierdził.
Burmistrz Madrytu: Atletico grało przeciwko UEFA, a nie Arsenalowi
Martinez-Almeida dodał również, że jest ogromnie dumny z zespołu. Zaznaczył jednak, że we wtorek musieli walczyć nie z klubem, a z organizacją.
– Uważam, że my, kibice Atletico, jesteśmy dumni z naszej drużyny, bo rywalizowała nie z Arsenalem, ale z UEFA. Z Arsenalem możesz wygrać w dwumeczu, ale z UEFA nie wygrasz. UEFA uruchomiła całą machinę, żeby Atletico wczoraj nie awansowało, a sędzia tylko wykonał zadanie. Moim zdaniem była w tym premedytacja. Powtarzam: z Arsenalem można było wygrać, ale z UEFA nie – było to niemożliwe – podsumował.
Atletico zajmuje czwarte miejsce w lidze z dorobkiem 63 punktów po 34 spotkaniach. Na cztery kolejki przed końcem sezonu ma dziesięć oczek zapasu nad piątym Realem Betis. W następnym spotkaniu Los Colchoneros zmierzą się przed własną publicznością z Celtą Vigo.
Arsenal z kolei zagra w finale w Budapeszcie 30 maja. Rywalem Kanonierów będzie lepszy z pary PSG – Bayern Monachium. W pierwszym spotkaniu w stolicy Francji Paryżanie wygrali 5:4.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Diego Simeone i Koke nie szukają wymówek. Docenili Arsenal
- Atletico należał się rzut karny? Ekspert: Brak konsekwencji sędziego
- Arsenal w finale Ligi Mistrzów! Wielki powrót Bukayo Saki
Fot. Newspix