Jeremy Sochan z najlepszym meczem na koniec najsłabszego sezonu w NBA

Tomasz Kordylewski

13 kwietnia 2026, 12:40 • 3 min czytania 1

Reklama
Jeremy Sochan z najlepszym meczem na koniec najsłabszego sezonu w NBA

New York Knicks dali wolne swoim najważniejszym zawodnikom, a z szansy na większe minuty skorzystał Jeremy Sochan. Reprezentant Polski zaliczył swój najlepszy występ dla nowojorskiej drużyny w ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej. Teraz czas na mecze play-off.

Reklama

Jeremy Sochan dostał 20 minut na koniec sezonu zasadniczego

W niedzielę zakończył się kolejny sezon zasadniczy NBA. New York Knicks na koniec przegrali 96:110 z Charlotte Hornets w meczu o nic. Nowojorska drużyna już wcześniej zapewniła sobie trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Na niedzielne spotkanie wolne dostali więc m.in. Jalen Brunson, Karl-Anthony Towns czy OG Anunoby.

Na 23 sekundy na parkiecie pojawił się z kolei Mikal Bridges – tylko po to, by podtrzymać serię kolejnych rozegranych meczów. Skrzydłowy od początku kariery w NBA nie opuścił jeszcze ani jednego spotkania. W tej chwili ma na koncie 638 rozegranych spotkań z rzędu, co jest najdłuższą taką aktywną serią w całej lidze.

Takie okoliczności sprawiły, że na więcej minut mógł liczyć Jeremy Sochan, który od czasu przenosin do Nowego Jorku gra mało albo wcale. W niedzielę reprezentant Polski dostał jednak niecałe 20 minut gry i rozegrał swój najlepszy mecz dla Knicks. Na konto zapisał 12 punktów (4-9 z gry, 2-6 za trzy), 6 zbiórek (3 w ataku) i 5 asyst. 22-latek zaliczył w niedzielę swoje pierwsze trafienia z dystansu w barwach Knicks:

Reklama

Jasne jest jednak, że trener Mike Brown nie widzi dla niego dużej roli. Sochan nie może liczyć na poważne minuty w fazie play-off. Wszystko wskazuje na to, że jeśli już pojawi się w grze, to przy rozstrzygniętym wyniku. Musi cierpliwie czekać na swoją szansę. Być może w razie problemów zdrowotnych tego czy innego zawodnika ją dostanie. Wcześniej był sprawdzany w roli fałszywego centra. Wypadł nieźle, ale jest dla Knicks tylko opcją zapasową. Nie ma żadnej gwarancji, że wskoczy do rotacji na czas najważniejszych meczów w roku.

Jeremy Sochan po raz pierwszy zagra w fazie play-off NBA

Sochan zakończył więc swój czwarty sezon zasadniczy w NBA. Jak dotychczas zdecydowanie najgorszy. W 44 spotkaniach (28 dla San Antonio Spurs, 16 dla Knicks) notował średnio tylko 3,6 punktu oraz 2,4 zbiórki na mecz, osiągając tym samym najgorsze wyniki od początku kariery. Po zakończeniu rozgrywek będzie wolnym graczem, co oznacza, że na ten moment nie ma on pewnego miejsca w NBA na kolejny sezon.

Ale przed polskim skrzydłowym najpierw jeszcze pierwsza w karierze faza play-off NBA. Knicks jako drużyna z trzeciego miejsca w pierwszej rundzie zmierzą się z szóstymi w tabeli Atlanta Hawks. Premierowe starcie tej serii w nocy z niedzieli na poniedziałek o północy czasu polskiego. Do kolejnej rundy awansuje ten zespół, który jako pierwszy wygra cztery spotkania.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O NBA NA WESZŁO:

fot. New York Knicks

1 komentarz
Tomasz Kordylewski

Zakochany w koszykówce, odkąd w 2008 roku jako 13-latek zobaczył w akcji Rajona Rondo. Dumny fan Boston Celtics. Dziennikarz sportowy z pasji i wykształcenia. O NBA pisał dla newonce, Rzeczpospolitej i Kanału Sportowego. Od 2022 roku co roku na start sezonu wydaje "Przewodnik NBA". Za największy życiowy sukces uznaje jednak wygraną z rakiem jądra. I teraz niemal każdego faceta potrafi zapytać, czy badał sobie ostatnio jaja.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Koszykówka

Reklama