Gasparik skrytykował piłkarza: Grał w Bundeslidze, nie dał nam nic

Mikołaj Duda

03 marca 2026, 15:30 • 2 min czytania 10

Reklama
Gasparik skrytykował piłkarza: Grał w Bundeslidze, nie dał nam nic

Mocno rozczarowująca jest przygoda Roberto Massimo w Ekstraklasie. Niemiec w Bundeslidze oraz na jej zapleczu rozegrał łącznie blisko 100 spotkań, a po przenosinach do Górnika Zabrze nie pokazał jeszcze nic godnego uwagi. Po ostatnim meczu na konferencji prasowej przyznał to trener zespołu z Roosevelta, Michal Gasparik.

Reklama

Roberto Massimo większość swojego pobytu w Zabrzu spędził na zmaganiu się z dolegliwościami zdrowotnymi. Zresztą, dla nikogo nie może być to większym zaskoczeniem, bowiem do Polski trafiał z łatką zawodnika podatnego na kontuzje. Nawet gdy już pojawia się na boisku, to niewiele z tego wynika. Skrzydłowy, mogący grać także jako wysunięty napastnik, wciąż czeka na zanotowanie pierwszego konkretu w ofensywie. Wyglada na to, że cierpliwość w stosunku do podopiecznego zaczyna tracić Michal Gasparik.

Hellebrand: W Ekstraklasie jest większa jakość niż w Czechach

Gasparik publicznie skrytykował piłkarza z przeszłością w Bundeslidze. „Nie dał nam nic”

Roberto Massimo w ostatnim spotkaniu z GKS-em Katowice pojawił się na boisku na nieco ponad 20 minut przed końcem, gdy zmienił Yvana Ikię Dimiego. Był to najdłuższy występ Niemca od sierpniowego meczu z Motorem Lublin. O ocenę swojego podopiecznego na konferencji prasowej pokusił się trener Zabrzan, Michal Gasparik.

– Nie dał nam nic. Rozmawiamy o zawodniku z Bundesligi, który rozegrał tam 50 spotkań i ja czekam na to aż coś pokaże, bo grał na pierwszym i drugim poziomie w Niemczech, więc to nie jest pierwszy-lepszy piłkarz – stwierdził Słowak, cytowany przez portal Roosevelta81.pl.

Reklama

Roberto Massimo na początku swojej przygody w Polsce grał dość regularnie. W pierwszych ośmiu kolejkach wystąpił w sześciu spotkaniach, w tym trzech w podstawowym składzie. W wygranym 3:0 meczu z Pogonią Szczecin Michal Gasparik postanowił zmienić go już po pierwszej połowie. Ostatni występem Niemca w tamtym roku było niespełna 20 minut w pierwszym starciu po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej z Rakowem Częstochowa. Do końca rundy, przez kontuzję kostki, już nie zagrał.

Spotkanie z GKS-em Katowice było pierwszym po powrocie do zdrowia, gdy dostał poważniejszą okazję do zaprezentowania swoich możliwości. Wcześniej wszedł tylko na samą końcówkę starcia w Niecieczy z Bruk-Bet Termaliką.

25-latek łącznie na poziomie dwóch najlepszych lig w swoim kraju rozegrał ponad 90 meczów. W głównej Bundeslidze w barwach Stuttgartu uzbierał 42 występy, strzelił dwa gole oraz zaliczył jedną asystę. Z kolei na jej zapleczu grał w trzech różnych klubach i przełożyło się to na 50 spotkań, cztery bramki oraz pięć ostatnich podań. Na pierwszy konkret na polskich boiskach w jego wykonaniu wciąż czekamy. Następna okazja to ćwierćfinał Pucharu Polski, w którym Górnik zmierzy się przy Bułgarskiej z Lechem Poznań.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Reklama
10 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
11
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont

Adrian Mańko
23
Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont