W mediach sporo mówiło się, że może wylądować w Wiśle Kraków. Nawet sam Jarosław Królewski deklarował, że widziałby przy Reymonta tego zawodnika i odbyły się w tej sprawie rozmowy. Finalnie były już cel transferowy Białej Gwiazdy, którym przed kilkoma laty interesował się także Lech Poznań, zagra dla innego ekstraklasowego klubu.
Mihai Popa był jednym z głównych kandydatów na nowego bramkarza krakowskiej Wisły. Mówiło się, że on lub Marcel Łubik trafią do Białej Gwiazdy. Finalnie padło na młodzieżowego reprezentanta Polski, co nie zmienia faktu, że Rumun w Polsce i tak wylądował. 25-latek został nowym zawodnikiem Motoru Lublin. Podpisał kontrakt do końca czerwca 2028 roku, a dodatkowo znalazła się w nim opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
– Jestem bardzo szczęśliwy. Poznałem już wszystkich i nie mogę doczekać się, aby być częścią rodziny i być w szatni z innymi zawodnikami. Wszystko działo się bardzo szybko. Byłem zadowolony, kiedy otrzymałem ofertę i wszystko poszło sprawnie. Jak jesteś zadowolony z wyboru, to wszystko tak właśnie idzie – stwierdził rumuński golkiper w rozmowie z klubowymi mediami.
Alo, salut, sunt eu, un… Mihai! 👋#POPA2028 🔗 https://t.co/zzveSGCXFL pic.twitter.com/B5uJ6NPWmN
— Motor Lublin (@MotorLublin) June 23, 2026
Motor Lublin z pierwszym letnim transferem. Rumun ma zastąpić Ivana Brkicia
Po raz pierwszy nazwisko Rumuna w Polskich mediach pojawiło się latem 2023 roku, gdy miał za sobą bardzo udany okres w Voluntari. Wtedy rodzime media łączyły go z transferem do Lecha Poznań, który szukał bramkarza do rywalizacji z Filipem Bednarkiem. Przy Bułgarskiej zdecydowano się jednak dać szansę Bartoszowi Mrozkowi, a Popa wylądował we włoskim Torino.
Na Półwyspie Apenińskim kompletnie się nie odnalazł. Po jednym sezonie wrócił do kraju nawet bez debiutu na koncie. Początkowo w ramach wypożyczenia do Cluj. Zagrał w dziesięciu meczach, a następnie z gry wykluczyła go poważna kontuzja. Między słupki wrócił dopiero na trzy ostatnie kolejki sezonu.
Latem minionego roku wrócił do Torino, gdzie kolejne pół roku przesiedział na ławce. W przerwie zimowej już definitywnie przeniósł się do Cluj i od razu zajął miejsce między słupkami. Wystąpił w kolejnych dziewiętnastu spotkaniach i miejsce oddał dopiero na starcie, które kończyło rozgrywki. Mimo to klub nie zdecydował się na podpisanie z nim nowego kontraktu. To sprawiło, że pojawiło się kilku chętnych na 25-latka.
Jednym z nich była Wisła Kraków, co otwarcie potwierdził Jarosław Królewski. – Jak czasami mówię słynne „nie”, czasami warto powiedzieć „tak” dla obu zawodników. Młodzi i super zdolni. Już po rozmowach. Zobaczymy, co z tego wyniknie – napisał prezes Białej Gwiazdy, odnosząc się do medialnych doniesień dotyczących właśnie Popy oraz Marcela Łubika.
Pod Wawelem postawiono na Polaka, a sytuację Rumuna wykorzystał Motor Lublin. Tam będzie miał za zadanie zastąpić Ivana Brkicia, który przeniósł się do Legii Warszawa. Jest to pierwszy transfer lubelskiego klubu w tym okienku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix