Diamentowa Liga w Paryżu. Jak tuż przed igrzyskami wypadli polscy lekkoatleci? 

Błażej Gołębiewski

07 lipca 2024, 19:37 • 3 min czytania

Reklama
Diamentowa Liga w Paryżu. Jak tuż przed igrzyskami wypadli polscy lekkoatleci? 

Natalia Kaczmarek, Ewa Swoboda czy Paweł Fajdek – to tylko niektóre nazwiska, jakie mogliśmy zobaczyć dziś w tabelach Diamentowej Ligi w Paryżu. I to właśnie stolica Francji będzie już niedługo olimpijską areną zmagań dla najlepszych polskich lekkoatletów. Jak tymczasem poradzili sobie oni na ostatniej prostej przed igrzyskami? 

Reklama

Gwiazdy nie zawiodły

Oczy kibiców zwrócone były dzisiaj przede wszystkim na Natalię Kaczmarek. Polka startowała w swoim koronnym biegu na 400 metrów, a w stawce znalazły się jej największe rywalki, w tym Marileidy Paulino. Dominikanka nie zawiodła, pokazując swój ogromny potencjał – wygrała z czasem 49.20 s. Nieco gorsza okazała się Kaczmarek, która na metę wbiegła przed Salwą Eid Naser, uzyskując rezultat 49.82 s. I taki wynik napawa optymizmem, podobnie zresztą jak fakt, że Natalia regularnie w tym sezonie pokonuje na dystansie 400 metrów barierę 50 sekund. 

Na podium paryskiego mityngu stanęła również Ewa Swoboda. Polska sprinterka zajęła 3. miejsce w biegu na 100 metrów. Dość niespodziewanie wygrała go Patrizia van der Weken, która zanotowała 11.06 s. Swoboda była od biegaczki z Luksemburga minimalnie gorsza (11.16 s), a obie zawodniczki rozdzieliła reprezentantka Gambii, Gina Mariam Bass Bittaye (11.09 s). Podobnie jak w przypadku Natalii Kaczmarek, taki czas to dobry prognostyk przed igrzyskami – zwłaszcza biorąc pod uwagę silny, niekorzystny wiatr szalejący w Paryżu. 

Reklama


Dobrze spisali się ponadto biało-czerwoni młociarze, czyli Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki. Na mityngu Diamentowej Ligi wygrał ten pierwszy, uzyskując 77,13 m. Nowicki z kolei najdalej rzucił na odległość 75,17 m i zajął drugie miejsce. 

Sporo emocji zapewnił konkurs tyczkarzy. Startował w nim Piotr Lisek, który ostatecznie uplasował się na siódmej pozycji z wynikiem 5,75 m. O zwycięstwo walczyli Armand Duplantis i Sam Kendricks, a do walki włączył się również Thibaut Collet. Dobre próby zaliczali też dwaj zawodnicy, których pasjonujący pojedynek polscy kibice mogli niedawno podziwiać na 6. Memoriale Ireny Szewińskiej – Emmanouil Karalis i Ernest Obiena. Finalnie najlepszy okazał się Duplantis ze skokiem na wysokość 6 m, drugi był Kendricks (5,95 m), a trzeci Collet (5,85 m). 

ZERO RYZYKA do 50zł – zwrot 100% w gotówce w Fuksiarz.pl

Nie zachwycili natomiast Damian Czykier i Marcin Krukowski. Pierwszy z nich odpadł w serii eliminacyjnej biegu na 110 metrów przez płotki (13,67 s), drugi zakończył konkurs rzutu oszczepem mężczyzn na ostatnim, dziesiątym miejscu (75,52 m). 

Reklama

Nie zabrakło rekordów

Na mityngu Diamentowej Ligi w Paryżu nie brakowało rekordów świata i „życiówek”. Najlepszy rezultat w karierze osiągnęła w biegu na 3000 metrów z przeszkodami Alicja Konieczek. Polka miała świetne tempo, które pozwoliło jej uzyskać 9.17,20 s. To rezultat o ponad cztery sekundy lepszy od poprzedniego wyniku życiowego Konieczek, a zaledwie 0,05 s gorszy od 18-letniego rekordu Polski Wioletty Janowskiej. 

Kapitalnie zaprezentowała się w konkursie skoku wzwyż Jarosława Mahuczych. Ukrainka zaliczyła swoją próbę z poprzeczką zawieszoną na wysokości 2,10 m. Tym samym zrzuciła z tronu Stefkę Kostadinową, która z rezultatem 2,09 m pozostawała na nim przez… 37 lat. 


Rekord świata pobiła ponadto Faith Kipyegon w biegu na dystansie 1500 metrów, uzyskując wynik 3:49.04 s. Biało-czerwonym akcentem w tej konkurencji był występ Martyny Galant, która pełniła funkcję pacemakerki.

Reklama

Fot. Newspix.pl

Czytaj więcej o lekkoatletyce:

Błażej Gołębiewski

Uwielbia boks, choć ostatni raz na poważnie bił się w podstawówce (i wygrał!). Pisanie o inseminacji krów i maszynach CNC zamienił na dziennikarstwo, co było jego marzeniem od czasów studenckich. Kiedyś notorycznie wyżywał się na gokartach, ale w samochodzie przestrzega przepisów, będąc nudziarzem za kierownicą. Zachował jednak miłość do sportów motorowych, a największą słabość ma do ich królowej – Formuły 1. Kocha też Real Madryt, mimo że pierwszą koszulką piłkarską, którą przywdział w życiu, był trykot Borussii Dortmund z Matthiasem Sammerem na plecach.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Lekkoatletyka

Reklama
Inne sporty

„Kariera przez pośladki”. Kuś odpowiedziała dziennikarzowi

Jan Broda
40
„Kariera przez pośladki”. Kuś odpowiedziała dziennikarzowi