Duplantis rozczarował. Pierwszy raz od prawie trzech lat

Maciej Piętak

07 czerwca 2026, 21:02 • 2 min czytania 4

Reklama
Duplantis rozczarował. Pierwszy raz od prawie trzech lat

To miał być kolejny rutynowy konkurs dla króla skoku o tyczce. Podczas niedzielnego mityngu Diamentowej Ligi w Sztokholmie Armand Duplantis musiał tym razem uznać wyższość rywala. Zwycięzcą zmagań okazał się Australijczyk Kurtis Marschall, a niesamowita seria triumfów 26-letniego Szweda dobiegła końca po blisko trzech latach.

Reklama

Sensacja w Sztokholmie! Duplantis nie wygrał

Rywalizacja w stolicy Szwecji od samego początku nie układała się po myśli 26-latka. Już na pierwszej pokonywanej przez siebie wysokości – 5,60 m – rekordzista świata miał problemy, zaliczając ją dopiero w drugiej próbie. Wydawało się jednak, że wszystko wraca do normy, bo poprzeczkę zawieszoną 20 centymetrów wyżej pokonał za pierwszym razem.

Gdy Szwed szykował się do skoku na sześć metrów, pozostali zawodnicy mierzyli się jeszcze z poprzeczką ustawioną 10 centymetrów niżej. Tę wysokość, w swoim trzecim podejściu, z powodzeniem przeskoczył Kurtis Marschall, obejmując tym samym prowadzenie w konkursie.

Żeby wrócić na pierwsze miejsce, Duplantis nie mógł się pomylić. Przy pierwszej próbie strącił poprzeczkę. Przy drugiej także.

Reklama

26-latek podjął decyzję, żeby zawiesić sobie poprzeczkę jeszcze wyżej – na 6,05 m, by zyskać nieco więcej czasu. Ten skok również zakończył się niepowodzeniem, co przypieczętowało jego pierwszą od 21 lipca 2023 roku porażkę, kiedy to w Monako zajął czwarte miejsce. W kolejnych ponad 40 mityngach za każdym razem zdobywał złoty medal.

Duplantis w karierze dwukrotnie zdobywał olimpijskie złoto, trzykrotnie zostawał mistrzem świata, a gdybyśmy zaczęli wymieniać, ile medali wywalczył na różnego rodzaju imprezach, nie starczyłoby nam czasu. Aż piętnastokrotnie poprawiał rekord świata, który od marca tego roku wynosi zawrotne 6,31 m.

Polskie akcenty w Sztokholmie

Oczywiście nagłówki z wydarzeń ze stolicy Szwecji zdominuje porażka 26-latka, ale warto odnotować także inne rezultaty, głównie te z udziałem polskich sportowców. W biegu na 800 metrów świetnie zaprezentowała się Anna Wielgosz. Polka zajęła szóste miejsce, ale poprawiła swój rekord życiowy, który jest czwartym wynikiem w historii naszego kraju.

Reklama

Gorzej poszło naszym zawodnikom w biegu na 3000 m z przeszkodami. Kinga Królik zakończyła go na 14. miejscu, a Maciej Megier na 19. lokacie.

Kolejny mityng Diamentowej Ligi odbędzie się w środę, 10 czerwca, w norweskim Oslo.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Żużel

Pierwszy raz na meczu po fatalnym wypadku. Wspaniałe wieści z Gniezna

Kacper Korpak
0
Pierwszy raz na meczu po fatalnym wypadku. Wspaniałe wieści z Gniezna

Lekkoatletyka

Reklama
Inne sporty

„Kariera przez pośladki”. Kuś odpowiedziała dziennikarzowi

Jan Broda
40
„Kariera przez pośladki”. Kuś odpowiedziała dziennikarzowi